Minister Zdrowia o komunii na rękę: Pan Jezus dotrze do nas różnymi drogami

Ojciec Rydzyk dopytywał o obostrzenia dotyczące kościoła. Minister wyjaśnił wszystkie wątpliwości zakonnika.

„Nie ma zakazu pójścia na mszę świętą, czy do innych sakramentów, tylko ograniczamy liczbę ludzi. Możemy szafować swoim życiem, możemy być odważni, ale miłość bliźniego mówi: postarajmy się chronić naszych najbliższych przed śmiercią” – przestrzegał minister w rozmowie na antenie „Radia Maryja”.

„Staramy się tym działaniem nie dopuścić do sytuacji, w której ktokolwiek musiałby wybierać między tym, kogo ma ratować, a tym, kogo ma skazać na śmierć. Słyszymy, że we Włoszech są sytuacje, kiedy lekarze decydują, kto ma dostać respirator, a kto nie. To sytuacja tragiczna. (…) Mam nadzieję, że żaden polski lekarz nie będzie musiał takiego wyboru podejmować” – wyjaśniał Łukasz Szumowski.

W pewnym momencie ojciec Rydzyk zapytał o kwestię komunii świętej na rękę, do której zachęcił minister. „Jeżeli podaje się normalnie Komunię Świętą, to nie dotyka się języka” – polemizował zakonnik.

„Nie chodzi o dotykanie. To kwestia oddechu, który niesie kropelki z płuc” – odpowiedział Szumowski, a po uwadze o. Rydzyka, że kapłan na rękach też ma pełno bakterii, dodał „Kapłan nie dotyka ręki osoby, która podchodzi, tylko delikatnie kładzie Komunikat na dłonie. Sami tutaj się nie chronimy. Nie chodzi tu o naszą ochronę. W takiej sytuacji spożywamy swoje bakterie, ale chronimy innych. Jeżeli jesteśmy zarażeni, jeżeli oddychamy na rękę kapłana, to pozostają na niej cząsteczki wirusa” – podkreślał minister.

„Pamiętajmy, że jesteśmy ludźmi, a Pan Jezus dotrze do nas, jeżeli jesteśmy w stanie łaski uświęcającej, różnymi drogami” – podsumował Łukasz Szumowski.

Za: www.deon.pl