Home WiadomościZ kraju O Zgromadzeniu Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego opowiada Siostra Anuncjata z Dunek, Przełożona Generalna

O Zgromadzeniu Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego opowiada Siostra Anuncjata z Dunek, Przełożona Generalna

Redakcja

Proszę Siostry, znajdujemy się w cieniu Bazyliki św. Jakuba w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie Siostry świętują 100-lecie swojego Zgromadzenia, dlaczego akurat w Piotrkowie?

W Piotrkowie urodziła się nasza założycielka, czcigodna sługa Boża, matka Wincenta, Jadwiga Jaroszewska. W tej świątyni była chrzczona, więc w tej świątyni weszła w Kościół i realizowała swoje życie, swoje powołanie.

Siostro, czym charakteryzuje się wasz charyzmat?

Nasz charyzmat jest, tak mówimy, szczególny, ale pewnie każdy mówi, że jest szczególny, ale Matka Wincenta miała takie rozeznanie, że mądrość przedwieczna domaga się od stworzeń uwielbienia dla swojej sprawiedliwości. I dla uwielbienia sprawiedliwości jest nasze zgromadzenie. A praktycznie czym siostry się zajmują w swojej codzienności, w swoim charyzmacie? Dla urzeczywistnienia tego charyzmatu matka objęła opieką dwie grupy ludzi.

Pierwszą są to osoby błądzące czy zagubione, te, które odeszły przez grzech od Boga, czyli te, które, można powiedzieć, straciły tę sprawiedliwość pierwotną, tego przynależenia do Boga. A z drugiej strony chciała zaopiekować się tymi, którzy w swoim ciele, mówimy, dopełniają braków udręk Chrystusa, czyli cierpią niezawinienie, którzy są niepełnosprawni, wykluczeni, gdzieś odrzuceni. Więc dzisiaj podejmujemy posługę w domach pomocy dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Służymy też kobietom w trudnych sytuacjach życiowych, losowych, mamy dom samotnej matki. Ale główną taką działalnością jest właśnie ta opieka, bycie, stworzenie domu, bo nasza Matka chciała, żebyśmy stanowiły taką rodzinę dla tych dzieci niepełnosprawnych intelektualnie, które z różnych powodów, ale po prostu nie mają domu. Więc mamy stworzyć im dom.

Gdzie w Polsce Siostry posługują, czy są również poza granicami?

Głównie jesteśmy w Polsce, niestety nie ma nas w Archidiecezji Łódzkiej, ale może przyszłość to nam sprawi. Posługujemy dzieciom niepełnosprawnym w Homlu na Białorusi. I to jest jedyna placówka poza granicami Polski.

Czyli to jest stricte polskie zgromadzenie?

Tak, powstałyśmy w Warszawie 6 stycznia 1926 roku. Matka Wincenta przekracza progi szpitala Świętego Łazarza, oddziału dla przymusowo leczonych kobiet na choroby weneryczne. I tak rodzi się wspólnota zakonna benedyktyńska, ale właśnie też czynna, posługująca chorym i tym osobom właśnie, jak mówimy, to brzydko brzmi może z marginesu, ale osobom, które się pogubiły czy którym się podwinęła noga i trzeba było im pomóc stanąć prosto na nogi.

I jak wiele jest Sióstr w zgromadzeniu?

Niestety niewiele. W tym momencie jest nas 87. Modlimy się o powołaniach, pragniemy tego właśnie dla większej chwały Bożej, dla uwielbienia Boga, który jest Miłością, który jest Sprawiedliwością, a więc jest wierny człowiekowi i też tym czynem miłosierdzia. Jakby jedna z sióstr powiedziała, że jesteśmy takim przedłużeniem miłosiernej ręki sprawiedliwości Bożej.

Gdyby ktoś, słysząc dzisiaj Siostrę, widząc Wasz jubileusz, zainteresował się Zgromadzeniem, jakaś dziewczyna, kobieta, chciała wstąpić, pójść, naśladując waszą Matkę, co powinna zrobić?

Powinna z odwagą odpowiedzieć Jezusowi. Dom Generalny mamy w Niegowie, to jest taka mała miejscowość w Diecezji Warszawsko-Praskiej, to jest dom formacyjny, dom, w którym taka kandydatka, osoba może się przyjrzeć nam, zobaczyć, pomodlić się z nami, popracować, spotkać się bezpośrednio z tym apostolstwem. W Niegowie jest dom pomocy społecznej, taki, który pamięta ręce – można powiedzieć – naszej Matki, bo ona dała mu początki.


Za: www.archidiecezja.lodz.pl

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda