Home WiadomościZ kraju Oblaci MN – Poznań: msza św. w kaplicy pw. bł. Mario Borzagi OMI i oblackich męczenników z Laosu

Oblaci MN – Poznań: msza św. w kaplicy pw. bł. Mario Borzagi OMI i oblackich męczenników z Laosu

Redakcja

We wspomnienie bł. Mario Borzagi OMI i towarzyszy odprawiona została msza św. w kaplicy pod ich wezwaniem w oblackim Domu Misyjnym w Poznaniu. Eucharystii przewodniczył o. Wojciech Popielewski OMI, prowincjał Polskiej Prowincji Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

W mszy św. odpustowej wzięli udział ojcowie oblaci, siostry służebniczki i świeccy pracujący w oblackiej Prokurze Misyjnej. Dom Misyjny jest na co dzień siedzibą Prokury i oblackich mediów – portali misyjne.pl i oblaci.pl oraz dwumiesięcznika „Misyjne Drogi”. Od 7 listopada 2023 r. kaplica w Domu Misyjnym pozostaje jedynym miejscem w Polsce, w którym znajdują się relikwie bł. Mario Borzagi OMI. 

W swoim kazaniu ojciec prowincjał przywołał zdanie błogosławionego oblata, Maria Borzagi OMI, że żeby zostać świętym, potrzeba więcej odwagi niż czasu”. – Święci żyli krótko. Błogosławiony Mario, gdy umierał, miał 27 lat. Nie czas jest potrzebny, a odwaga. Borzaga wiedział, że Bóg zawsze daje łaskę. Ona jest pierwsza. Nie jesteśmy pelagianami, by mierzyć świętość siłą naszych muskułów. To łaska przychodzi. Mario Borzaga mówi nam dziś: „Odwagi, nie czekaj” – zwrócił uwagę o. Wojciech Popielewski OMI. Prowincjał oblatów odwołał się do słów Tomasza à Kempisa: Czemu odkładasz do jutra postanowienie? Wstań, zacznij od tej chwili”. – Trzeba powiedzieć sobie: „Chcę!” – dodał oblat. 

Ojciec Wojciech Popielewski OMI zwrócił uwagę na to, że bł. Mario Borzaga był człowiekiem w drodze. – Powiedział niegdyś takie słowa: Doświadczenie chrześcijańskie polega zawsze na wędrówce”. Podobnie Benedykt XVI pięknie opisywał chrześcijańską jedność człowieka z Jezusem. Pisał tak: „Zjednoczenie z Jezusem jest wyłącznie zjednoczeniem w drodze”. Nie mogę się zamknąć z Panem Jezusem w mojej strefie komfortu i tak uprawiać swoją pobożność. Zażyłość z Jezusem jest zawsze zjednoczeniem w drodze. Co to znaczy? To znaczy, że idziemy drogą, którą On wskazał. Tylko tak możemy się zżyć, na drodze powołania. Zobacz pod nogi, co masz dzisiaj do zrobienia – mówił prowincjał misjonarzy oblatów. 

W kazaniu mówił także o błogosławionym oblacie jako miłośniku krzyża. – Borzaga mówił tak: „Zrozumiałem swoje powołanie – być szczęśliwym człowiekiem, a to znaczy utożsamić się z Chrystusem ukrzyżowanym”. Nie dobrostan, a jedność z Chrystusem ukrzyżowanym. Razem z Nim umieram, razem z Nim żyję, razem z Nim powstaję. Co jest krzyżem w twoim życiu? To pytanie bł. Mario Borzaga zadałby dzisiaj każdemu z nas – zauważył prowincjał.  

W swoim „Dzienniku Człowieka Szczęśliwego” Borzaga bezlitośnie tropił przeciętność. – Różnica między nami a świętymi to jest różnica jednej literki – mówił o. Wojciech Popielewski OMI. – My żyjemy „jakoś”, modlimy się „jakoś”, pracujemy „jakoś”. Mówimy: „jakoś idzie”. A u świętych była „jakość” – podsumował oblat. 

Na zakończenie ojciec prowincjał podkreślił znaczenie relacji z Maryją w duchowym życiu błogosławionego Mario Borzagi OMI, który „nie podziwiał Maryi jak muzeum”, ale prosił, by nauczyła go Jezusa, dała mu Go pokochać.  

Bł. Mario Borzaga OMI

Mario Borzaga urodził się w Trydencie 27 sierpnia 1932 r. W wieku 11 lat wstąpił do diecezjalnego małego seminarium, później przez rok kontynuował studia w wyższym seminarium. W wieku 20 lat wstąpił do Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej i tam 21 listopada 1953 r. złożył pierwsze śluby i powrócił do studiów teologicznych w scholastykacie oblackim w San Giorgio Canavese (Turyn). Przez cztery lata przygotował się do misji ad gentes, o której marzył od dawna. 21 listopada 1956 r. złożył śluby wieczyste.

Kilka miesięcy później napisał:

Zbliżam się do kapłaństwa niczym matka oczekująca narodzin… Pragnę formować we mnie głęboką wiarę i miłość, twarde niczym granit; bez tego nie będę mógł być męczennikiem.

24 lutego 1957 r. został wyświęcony na księdza, a 2 lipca otrzymał swoją obediencję do Laosu. 31 października, razem z pierwszą grupą włoskich oblatów, wyruszył z Neapolu do Laosu. Miał tylko 25 lat, tym samym był najmłodszy w całej ekspedycji.

Po miesiącu podróży dotarł do Paksane, gdzie zaczyna rok adaptacji: nauka języka, zwyczajów laotańskich itd. Jego „Dziennik człowieka szczęśliwego” (opublikowany w 1985–1986 i później w 2005) i jego bogata korespondencja pozwalają zobaczyć jak niezwykle trudna i złożona była ta misja.

W mojej modlitwie nie proszę Jezusa o radość ani o siłę; proszę Go jedynie, abym zawsze coraz bardziej Go kochał – tak jak kochali Go święci i męczennicy.

A ty już rozpocząłeś kalwarie twego apostolatu. Na drodze będzie ci towarzyszył ukoronowany cierniem Jezus, na szczycie spotkasz Go na krzyżu. Następnie zapadnie noc, a potem zmartwychwstanie.

Mój Boże, spraw, abym kochał krzyż i nic innego. Spraw, abym był święty i nic poza tym, nawet jeśli jestem ostatni, aby mieć na to nadzieję. O, Jezu, bądź moim światłem, lampą, która oświeca moją drogę w tej podróży z ziemi do nieba.

19.01, święto świętego Mariusza, męczennika. Męczennik czego? Najprawdopodobniej niczego innego jak tylko miłości do Boga i bliźniego. Pytam siebie, w jakim stopniu ja jestem męczennikiem miłości; z pewnością je osiągnę, ponieważ od rana do wieczora jestem do dyspozycji bliźnich. Wszystkim, którzy przychodzą pod moje drzwi mówię w moim sercu: O, Jezu, Ciebie kocham w osobie tego biednego, mego brata, przez Twe cierpienie przebacz mi moje grzechy.

Pracował we wspólnocie chrześcijańskiej plemienia Hmong. Zajmował się tam formacją katechistów, odwiedzinami rodzin i opieką nad chorymi, którzy każdego dnia pukali do jego drzwi. W niedzielę 24 kwietnia 1960 r. po mszy św. Hmongowie z Pha Xoua przyszli, prosząc o odwiedzenie ich wioski, która znajdowała się trzy dni drogi pieszo przez lasy i góry.

Wyrusza 25 kwietnia razem z młodym katechistą Paulem Thoj Xyooj. To będzie podróż bez powrotu.

Po zaginięciu poszukiwano dwóch misjonarzy, ale bez skutku. Zostali schwytani i zabici przez członków partyzantki. Ojciec Mario Borzaga miał 27 lat.

Męczennicy z Laosu

Męczennicy z Laosu są świadkami wiary XX w. Wśród nich jest 17 mężczyzn, którzy ponieśli śmierć męczeńską w latach 1954–1970 – jeden młody laotański kapłan, 5 księży z Misji Zagranicznych z Paryża, 6 Oblatów Maryi Niepokalanej (1 Włoch, 5 Francuzów) i 5 świeckich Laotańczyków. Ich beatyfikacja odbyła się 11 grudnia 2016 r. w Vientianie.

Historia ich życia i śmierci jest świadectwem wiary w pełnych niepokoju czasach po zakończeniu II wojny światowej. Wówczas ateistyczny komunizmu wstrząsał narodami Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Ci ludzie w heroiczny sposób pozostali wierni aż do końca Jezusowi Chrystusowi, Watykanowi i niewielkiemu Ludowi Bożemu powierzonemu ich trosce. W latach 1954–1970 zostali zamordowani z nienawiści do wiary.

Antoni Jezierski

Za: www.oblaci.pl

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda