Prokura Misyjna Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej po raz kolejny organizuje wielkopostną inicjatywę „Sakiewka Misyjna”. Akcja jest konkretnym wsparciem dla dzieci na Madagaskarze, gdzie pracują misjonarze oblaci. O tegorocznej edycji „Sakiewki Misyjnej” opowiada dyrektor Prokury Misyjnej o. Wiesław Chojnowski OMI.
Po raz kolejny w parafiach oblackich będzie zorganizowana „Sakiewka Misyjna”. Widać, że ten sposób misyjnego zaangażowania w Wielki Post się sprawdza. Jakie jest zainteresowanie tą akcją?
– Rok temu rozesłaliśmy 3192 szt. sakiewek misyjnych do parafii oblackich. „Sakiewka Misyjna” polega na tym, by odmówić sobie kupna czegoś, co lubimy, a zaoszczędzonymi w ten sposób pieniędzmi podzielić się z potrzebującymi dziećmi na misjach, dla których może to na przykład oznaczać jedyny ciepły, pełny posiłek dziennie. W zeszłym roku udało się zebrać 74 630 zł na ten cel, więc efekty zaskoczyły nas bardzo pozytywnie.
W tym roku będzie to już trzecia edycja akcji „Sakiewka Misyjna”. W parafiach oblackich w Polsce rozprowadzono już 3290 sakiewek. Obserwujemy coraz większe zainteresowanie tą inicjatywą, w którą włączają się także szkoły podstawowe w Poznaniu, Obrze i Iławie. Sakiewki są rozdawane w Środę Popielcową, a w Wielki Czwartek procesyjnie są przynoszone do ołtarza – mówi o. Wiesław Chojnowski OMI, dyrektor Prokury Misyjnej.
A jak zrodził się pomysł na „Sakiewkę Misyjną”?
– Mamy już inicjatywę „Misjonarz Na Post”, która w tym roku odbędzie się po raz 13. Polega na objęciu modlitewnym wsparciem konkretnego misjonarza. Dwa lata temu po rozmowie z prowincjałem o Wielkim Poście zacząłem myśleć o podjęciu jakiejś inicjatywy misyjnej, która zachęci ludzi także do czynnego wsparcia dzieła misyjnego, tak by też materialnie wspomóc dzieło misyjne. Na wspólnym spotkaniu w Prokurze Misyjnej pomyśleliśmy, że mogą to być sakiewki misyjne uszyte z materiałów przywiezionych z misji. Postanowiłem porozmawiać z proboszczami parafii, w których pracują oblaci i zachęcić ich do przeprowadzenia nowej akcji. Zgodzili się wziąć na próbę sakiewki i się udało. Duszpasterze cieszyli się z dużego zainteresowania parafian tą inicjatywą.
„Sakiewki Misyjne” wsparły bardzo konkretnie dzieci na Madagaskarze. Jaki jest tegoroczny cel akcji?
– W zeszłym roku zebrane ofiary zostały przekazane na dożywianie dzieci na Madagaskarze, zwłaszcza w Ambinanidrano i Masomeloce. W tym roku zbieramy fundusze również na dożywianie dzieci na Madagaskarze – na misji w Befasy, gdzie posługuje o. Stanisław Kazek OMI i na misji w Toamasinie (Tsarahonenana), gdzie posługuje o. Mariusz Kasperski OMI.
Oprócz wymiaru materialnego akcja „Sakiewka Misyjna” jest też bardzo związana z Wielkim Postem. Dlaczego?
– Wielki Post to dobry czas na zrealizowanie postanowień duchowych. Pomyślałem, że znajdą się tacy, którzy będą chcieli zrobić jakieś wyrzeczenia i zmienić uciążliwe nawyki, a łatwiej jest to osiągnąć, jeśli ma się konkretny cel.
Bardzo dobrze opowiedział o tym o. Paweł Latusek OMI w czasie kazania w Gorzowie Wielkopolskim: „Drodzy moi, piękna i cenna jest także inicjatywa naszej Prokury Misyjnej: sakiewka dla misjonarza. Taka sakiewka może być indywidualna, ale może być też rodzinna: wkładamy do niej tzw. drobne, czyli coś, co na pewno nie uszczupli domowego budżetu: np. dziecko może wrzuci do niej kilka złotówek, które dostało na jakiś soczek czy czekoladkę; palacz papierosów postanowi, np. że w piątki Wielkiego Postu nie będzie palił i zaoszczędzone złotówki wrzuci do sakiewki; pani domu kupi trochę tańszy rodzaj wędliny, i różnicę włoży do sakiewki. Gdy w Wielki Czwartek przyniesiecie sakiewki przed ołtarz, okaże się, że uzbierała się całkiem spora suma – świąteczne wsparcie dla misjonarza. Korzyść także dla was, bo za tymi małymi gestami dobroci stoi Chrystus: „cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili”. A ostatecznie tylko On, zwycięzca piekła i szatana, może nas obronić przed pokusami i mocami zła. Więc w tym Wielkim Poście otwierajmy, otwierajmy na oścież drzwi Chrystusowi”.
Justyna Nowicka
Za: www.oblaci.pl
