Oblaci NMP: Kodeń – zakończenie uroczystości odpustowych

W sanktuarium Matki Bożej w Kodniu zakończyły się uroczystości odpustowe oraz obchody z okazji 500-lecia istnienia parafii.

Już wczoraj, 14 sierpnia, w Kodniu nad Bugiem tysiące pielgrzymów z całej Polski uczestniczyło w procesji maryjnej z bazyliki na kalwarię, gdzie została odprawiona suma odpustowa pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy.

Biskup siedlecki w swojej homilii zwrócił uwagę na to jak ważna jest Maryja w historii zbawienia. – W liturgii godzin, czy w litanii loretańskiej Matka Boża określana jest mianem Arki Przymierza – zauważył bp Gurda. O północy została odprawiona pasterka maryjna, której przewodniczył Prowincjał misjonarzy oblatów, o. Paweł Zając OMI. Następnie wierni uczestniczyli w nocnym czuwaniu. Rankiem, o godz. 5:30, odśpiewano, w bazylice, Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP.

W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 15 sierpnia, o godz. 9.30 Przyjaciele Misji Oblackich mieli okazję uczestniczyć we Mszy św., którą koncereblowali misjonarze oblaci z Turkmenistanu, Syberii, Madagaskaru, czy Ukrainy. W południe na kalwarii pod przewodnictwem bp. Piotra Sawczuka została oprawiona suma odpustowa, w której uczestniczyło kilka tysięcy wiernych. Biskup Sawczuk zwrócił uwagę, że na przestrzeni wielu lat okoliczni mieszkańcy swoje sprawy powierzali Matce Bożej. To był ich ratunek także w okresie rusyfikacji. – Cierpiała i kultura narodowa, cierpiała też religijność tutejszego ludu, szczególnie unitów, traktowanych jak prawosławna własność. Nie tak łatwo jednak było zawładnąć duszą ludzi kochających Boga, swoje świątynie i swoją Ojczyznę, bardziej niż swoje życie. Warto to podkreślić, że siłę czerpał udręczony lud od swojej Niebieskiej Matki, przybywając – często potajemnie, ale zawsze wołany potrzebą serca – tu do Kodnia – powiedział w homilii bp Sawczuk. Po Mszy św. nastąpiło poświęcenie ziół.

Przy okazji odpustu pielgrzymi mogli się zapisać do grona Przyjaciół Misji lub prenumeratorów dwumiesięcznika „Misyjne Drogi”, a także nabyć pamiątki z misji, wspierając w ten sposób ten szlachetny cel.

W godzinach wieczornych pielgrzymi uczestniczyli w różańcu, który zakończył się Apelem Maryjnym Podlasia i zasłonięciem cudownego obrazu Matki Bożej Kodeńskiej.

Kodeń był miasteczkiem należącym do Wielkiego Księstwa Litewskiego. Na początku XVI w. Sapiehowie wykupili od Ruszczyców istniejące młyny wodne i uzyskali 500 lat temu, w 1511 r., od Zygmunta Starego przywilej na budowę zamku i założenie miasta na prawie magdeburskim.

W 1513 r. Jan Sapieha nadał miastu herb, ustanowił burmistrza i nadał mieszczanom liczne przywileje. Wedle osiemnastowiecznej opowieści o dziejach sanktuarium, 100 lat wcześniej potomek możnego rodu Mikołaj Sapieha doznał uzdrowienia w trakcie Mszy św. odprawianej przez papieża Urbana VIII przed obrazem Matki Bożej Gregoriańskiej. Ponieważ nie uzyskał zgody papieża na wywiezienie obrazu do Polski, wykradł go i zmyliwszy papieskie pogonie przywiózł go do Kodnia 15 września 1631 r. Po wielu perypetiach (winowajca przez pewien czas był obłożony ekskomuniką) obraz ten pozostał w bazylice p. w. Św. Anny wybudowanej w latach 1629-1640. Relacja ta stała się podstawą powieści Zofii Kossak-Szuckiej pt. “Błogosławiona wina”, choć nie znajduje potwierdzenia w znanych dokumentach archiwalnych.

W 1875 r., kiedy wojska carskie zajmowały kościół na cerkiew, barokowe wspaniałości ufundowane przez Konstancję Sapieżynę, łącznie z obrazem, zostały wywiezione na Jasną Górę.

Obraz uroczyście powrócił do Kodnia z carskiego wygnania w 1927 r. i umieszczony jest w ołtarzu głównym kodeńskiej bazyliki. Sanktuarium opiekują się ojcowie oblaci. Po zniszczeniach II wojny światowej kościół odrestaurowano. W 1973 r. papież Paweł VI podniósł kościół św. Anny do godności bazyliki mniejszej. Wspomniana wyżej domniemana historia obrazu i sanktuarium została zekranizowana w fabularyzowanym dokumencie pt. “Błogosławiona wina”.

(mj)

Za: www.oblaci.pl.