Ósmy dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego

TuchówPrzedostatni dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego pod hasłem Nawracajmy się do życia w parafii był czasem pielgrzymek emerytów i rencistów, kapłanów przeżywających jubileusz 50 lat kapłaństwa i kapłanów seniorów, Rycerstwa Niepokalanej i Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego, a także Przyjaciół Radia Maryja, Róż Różańcowych oraz czcicieli Matki Bożej Nieustającej Pomocy i Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny.

Ojciec Stanisław Kiełbasa CSsR, przełożony wspólnoty redemptorystów w Głogowie, główny celebrans i kaznodzieja na Mszy Świętej o godzinie 7.00, nawiązując do tematu dnia, podkreślał, że każda wspólnota parafialna podejmuje wiele wysiłków i przeżywa wiele doświadczeń radosnych i trudnych. Pielgrzymując do Maryi, możemy powierzać wszystkie sprawy parafii. W Ewangelii dzisiejszego dnia odpustowego Jezus w modlitwie arcykapłańskiej modli się do Ojca o jedność. Świat ma poznać przez naszą jedność, że Bóg jest z nami – mówił z ambony wieloletni misjonarz ludowy. Wpisują się w to także słowa św. Pawła z dzisiejszego czytania: Napominam was, aby nie było pośród was rozłamów. O. Kiełbasa wspólnotę uczniów gromadzących się w wieczerniku z Maryją nazwał pierwszą parafią, wyliczając: Trwali razem w nauce apostołów, trwali razem na modlitwie, przeżywali nabożeństwa, łamali Chleb-Eucharystię, dzielili się z innymi pomocą… Te wszystkie elementy życia wspólnoty, które dostrzec można w Dziejach Apostolskich, to także zadania współczesnych parafii i innych katolickich wspólnot. Redemptorysta w homilii przestrzegł przed odcinaniem się od wspólnoty w wyniku myślenia, że można być z Chrystusem bez Kościoła. To we wspólnocie przystępujemy do sakramentów, a więc samego Jezusa. Nie znaczy to, że nie będzie w niej problemów. To jasne, że w życiu parafii często pojawia się wiele zranień, wiele niechęci między ludźmi. Relacje we wspólnocie, które są poranione, można, według o. Kiełbasy, naprawiać, zaczynając od własnego nawrócenia i od osobistej rozmowy z Bogiem. Rozważanie zakończyło się modlitwą, abyśmy jako członkowie chrześcijańskich wspólnot, byli naprawdę jedno.

Eucharystii o godzinie 9.00, na której obecni byli zwłaszcza emeryci i renciści, przewodniczył i kazanie wygłosił ks. Ryszard Kowalski CM, kustosz sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej w Odporyszowie. Na początku mówił o żołnierzu, który został ranny w wojnie domowej w Hiszpanii. Kiedy doszedł do siebie, okazało się, że nie chciał przyjmować pokarmów ani napojów, mimo nalegań lekarzy. Dopiero gdy jego ojciec przyszedł do niego z pachnącym chlebem upieczonym przez matkę, przełamał się i zaczął walczyć o swoje zdrowie i życie. Historia tego żołnierza to według ks. Kowalskiego obraz życia każdego z nas, ponieważ życie jest bitwą, w której można zostać zranionym, można też doznać załamania. Tak jak wspomniany ojciec zaniósł chleb utrudzonemu synowi, tak każdy kapłan rozdziela Jezusa w Komunii Świętej, by dawać ludziom siły na dalsze życie. Homilia kapłana ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy była wielką pochwałą Boga, który zechciał zostać z ludźmi w Najświętszym Sakramencie. Trudno jest, patrząc na białą hostię (…), wiarę swoją wzmocnić – przyznał w homilii odporyszowski kustosz. W tym kontekście przywołał historię kapłana, który zaczął tracić wiarę i gorliwość w czci dla Eucharystii, więc wyjechał na rekolekcje, aby ożywić swego ducha. Kiedy, chodząc na różaniec i polecając się Maryi, zobaczył, jak chmury przysłoniły szczyty gór, zrozumiał, że z Bogiem jest tak samo – choć zasłania się chlebem, nie znaczy, że Go nie ma. Pod koniec kazania ks. Kowalski przywołał zapewnienie Jezusa: Kto spożywa moje ciało i pije moją krew ma życie wieczne. Wybierajcie więc życie – skonstatował kaznodzieja.

Jak co roku do Tuchowa pielgrzymował ks. bp Władysław Bobowski. W czasie sumy odpustowej, której przewodniczył tego dnia, mówił zgromadzonym na placu sanktuaryjnym wiernym o Madonnie Dobrej Przemiany, tytule, którym Roman Brandstaetter obdarzył Maryję w jednym ze swych utworów. Jest to nawiązanie do przemiany wody w wino w Kanie Galilejskiej. Maryja jest tą, która może u swego syna wyprosić to, co jest potrzebne człowiekowi do zbawienia. Przez jej pośrednictwo wypraszajmy u Maryi dobre przemiany w nas samych. Wszyscy potrzebujemy tej przemiany, byśmy byli takimi, jakimi chce nas widzieć Bóg, by było w nas więcej świętości (…), więcej ducha apostolskiego. Przemiany potrzebują też całe nasze rodziny, parafie i cały świat, który coraz częściej odwraca się od Boga, lekceważąc Jego prawo. Aby przemieniać świat na lepsze, potrzeba osobistego nawrócenia. Przykładem naszego życia możemy pomóc naszej Bożej Matce, aby okazała się w pełni Madonną Dobrej Przemiany – mówił ks. biskup. Po liturgii miała miejsce tradycyjna procesja eucharystyczna, po której ks. bp Bobowski udzielił wiernym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

O godzinie 15.00 do tronu Matki Bożej Tuchowskiej pielgrzymowali członkowie Rycerstwa Niepokalanej oraz Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego. Z powodu ulewnego deszczu Msza Święta była sprawowana w bazylice. Głównym celebransem i kaznodzieją był o. Ryszard Żuber OFM Conv., Delegat Rycerstwa Niepokalanej i Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego. Kaznodzieja zauważył, że modlitwa arcykapłańska, o której była mowa w odczytanej Ewangelii, jest wciąż aktualna. W niej Jezus Chrystus prosi Ojca swego, aby wszyscy dostąpili zbawienia (…), aby mogli przebywać w niebie (…), by byli chlubą Ojca – mówił. Nawrócenie to korekta życia, której pragnie sam Bóg, wzywając ludzi do zmiany postępowania, bo chce mieć w nas szczęśliwe i dobre dzieci. Świat współczesny – zdaniem kaznodziei – nie sprzyja ani wzajemnej jedności między ludźmi, ani jedności z Bogiem-Człowiekiem, Jezusem Chrystusem. Stąd tak bardzo potrzeba pomocy Bożej, bo człowiek sam z siebie nie jest skory do uznawania swojej winy. Nawrócenie nie jest zadaniem łatwym, dlatego należy ciągle zwracać się o pomoc do Jezusa, którego moc jest większa od każdego naszego grzechu. To od Niego pochodzi nawrócenie, za które On czuje się niejako odpowiedzialny przed swoim Ojcem. Jego zadaniem jest przywrócić człowiekowi zdolność do miłości, która jest niszczona przez każdy grzech. Wezwanie do nawrócenia ma charakter osobisty i indywidualny, ale dokonuje się zawsze we wspólnocie Kościoła. Nawrócenie wychodzi od Jezusa i do Jezusa zmierza – stwierdził franciszkanin. W chwili konania na krzyżu Jezus ofiarował nam niezwykłą pomoc w nawróceniu w osobie swojej Matki, Maryi, znanej i czczonej jako „Ucieczka grzeszników” i „Matka miłosierdzia”. Maryja nie pozostawia swoich dzieci bez opieki. Nie ma ani jednej chwili, w której Matka Boża opuściłaby nas – przekonywał wiernych o. Żuber. Kaznodzieja podkreślił szczególną rolę Rycerstwa Niepokalanej. Zadaniem jego członków w pierwszej kolejności jest usłyszeć samemu wezwanie do nawrócenia i we współpracy z Matką Bożą nawrócić się, by potem iść do innych ludzi i w imieniu Matki Bożej wzywać grzeszników do przemiany życia. Dodał również, że pierwszym i podstawowym polem działania dla Rycerstwa Niepokalanej jest parafia, a nie tylko zakrojone na szeroką skalę akcje.

Z racji środy, zamiast nieszporów odbyło się nabożeństwo Nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Modlitwie przewodniczył o. Marek Mirus CSsR z Zamościa.

Podczas wieczornej Eucharystii o godzinie 18.30 swoją pielgrzymkę przeżywali czciciele Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Niepokalanego Serca NMP, Róże Różańcowe oraz przyjaciele Radia Maryja. Mszy Świętej przewodniczył ks. prałat Zdzisław Puścizna, proboszcz parafii pw. Świętego Krzyża i Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnowie. Homilię natomiast wygłosił o. Stanisław Kiełbasa CSsR. W słowie skierowanym do zgromadzonych na placu pielgrzymów, nawiązując do hasła dzisiejszego dnia, mówił: Może w sercu jest jakaś skarga, bo różne rozłamy czy podziały pojawiają się we wspólnocie, ale Chrystus mówi do nas: „Na twojej słabości buduję mój Kościół”. Nawrócenie – zdaniem kapłana – powinno zawsze prowadzić do wspólnoty. Kaznodzieja odniósł się także do odprawianej w każdą środę w tuchowskim sanktuarium Nieustannej Nowenny, nazywając ją „nabożeństwem nadziei”. Bogactwo tej modlitwy, polega na tym, że to, co przeżywamy w ciągu tygodnia we wspólnocie modlitewnej, oddajemy Jezusowi – wyjaśniał o. Kiełbasa.

„Wieczór Maryjny” podczas ósmego dnia Wielkiego Odpustu Tuchowskiego należał do obchodzącej w tym roku jubileusz 60-lecia swojego istnienia orkiestry sanktuaryjnej z Tuchowa, pod batutą kapelmistrza Piotra Kucharzyka.

Jutro ostatni dzień odpustowego świętowania. Pątnikom towarzyszyć będzie hasło: Nawracajmy się, będąc w drodze do szczęścia wiecznego. Do Matki Bożej Tuchowskiej pielgrzymować będą m.in. nauczyciele i pracownicy oświaty o godzinie 11.00, a także uczestnicy Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę o godzinie 15.00. Wieczorem o godzinie 18.30 na zakończenie odpustu będzie sprawowana Eucharystia w intencji dobroczyńców tuchowskiego klasztoru i sanktuarium.

br. Tomasz Bil CSsR
br. Arkadiusz Buszka CSsR