Ostatni dzień Odpustu Tuchowskiego

Ostatni dzień Odpustu Tuchowskiego, który przypadał na Uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, przeżywaliśmy pod hasłem „… abyś nas do radości życia wiecznego doprowadziła”.

Pielgrzymi licznie zgromadzili się już na pierwszej porannej Mszy, aby móc spojrzeć w zatroskane oblicze Matki. Przewodniczył jej o. Szczepan Hebda CSsR.

Na Mszach o godzinie 7:00, 9:00 i 11:00 miało miejsce błogosławieństwo ziarna pod zasiew. Pierwszej z tych Eucharystii przewodniczył o. Sylwester Pactwa CSsR. Słowo Boże do zgromadzonych wiernych skierował przełożony wspólnoty tuchowskiej, o. Witold Radowski CSsR. Zaczął swoje kazanie od stwierdzenia, że zapewne dzień narodzin dziecka to najszczęśliwszy dzień każdej matki. Dziś wspominamy dzień narodzin Tej, która tak bardzo była pożądana, której narodzin tak bardzo wyczekiwano. Dla nas, ludzi żyjących w XXI w. ten dzień jest również wspaniały, bo to od narodzin Maryi zaczyna się historia zbawienia ludzkości, bo to z Niej narodził się Odkupiciel świata – Jezus Chrystus. Nie możemy jednak poprzestać na radowaniu się z faktu narodzin Matki Jezusa. Musimy stawać się do Niej podobni. Musimy jak Ona nieść Jezusa, którego świat bardzo potrzebuje, nawet gdy głośno woła, że Go nie chce znać. Potrzebujemy pomocy Maryi, bo Ona jest ostoją naszego zbawienia. Kto zwiąże się z Nią, zwiąże się z Jezusem. Kaznodzieja, przytoczył również historię Izy, która chorowała na nowotwór. Zapytana, czy nie będzie jej żal zostawić ziemskiego życia, odpowiedziała, że po ludzku czuje smutek, lecz przecież idzie do domu Ojca, gdzie jest mieszkań wiele i ta radość ją napełnia. O. Witold zakończył swoje kazanie apelem skierowanym do pielgrzymów, w którym ukazał jak bardzo ważne jest ich świadectwo. Jak ważne jest ukazywanie swoim życiem wśród rodziny, znajomych i wszystkich ludzi, iż to Jezus jest naszą nadzieją.

Eucharystii o godzinie 9:00 przewodniczył proboszcz i kustosz tuchowskiego sanktuarium – o. Bogusław Augustowski CSsR. W homilii o. Witold Radowski w obrazowy sposób ukazał jak bardzo potrzebujemy Maryi i jak Ona jest nam bliska i pomocna. Przytoczył piękną historię kardynała Karola Meissnera, który w swoim swoistym testamencie powiedział, że wie, iż kiedy umrze z jego palca zostanie ściągnięty pierścień, a z rąk wyjęty pastorał i oddany do muzeum. Prosił jednak by nie wyciągali różańca, bo jest on ostoją jego zbawienia. Kaznodzieja nawiązał także do zwyczaju poświęcenia ziarna na zasiew. Jak mówił, nawiązuje to do zadania, abyśmy my jak i to ziarno wzrastali, by móc wydać plon życia wiecznego.

Podczas uroczystej sumy odpustowej, której przewodniczył JE Ks. Bp Wiesław Lechowicz, przed obliczem Pani Tuchowskiej zgromadzili się rolnicy i pszczelarze, aby dziękować za otrzymane łaski i upraszać kolejne za przyczyną Pani Ziemi Tarnowskiej. W wygłoszonym słowie Bożym ks. bp Wiesław zaczął od tego, że kiedy przeżywamy dzień urodzin, kolejny rok, to często mówimy o życiu tej osoby, otwieramy album ze zdjęciami i wspominamy poszczególne, minione lata. Tak też czynimy, gdy mowa o Maryi. Dużo wiemy o życiu Maryi, kontynuował kaznodzieja, a zwłaszcza to co najistotniejsze, mianowicie, że w Maryi Bóg zasiał to najpiękniejsze ziarno, czyli Swojego Syna – Jezusa Chrystusa. Kontynuując, zaprosił wiernych by otworzyć album ze zdjęciami z życia Matki Bożej, którym jest Ewangelia i przyjrzeli się chociaż kilu z nich, by móc brać przykład z naszej Matki. Pierwsze z nich to oczywiście to podczas Zwiastowania. Co widzimy na tymże zdjęciu? Ogromną pokorę i wielkie zaufanie Maryi. Pokorę, której dzisiejszemu człowiekowi tak bardzo brakuje, ponieważ stawia się on w roli Stwórcy, chce być jak Bóg. Kolejne zdjęcie przedstawia Maryję w Kanie Galilejskiej. Widzimy na nim naszą Matkę, która pracuje, ale z miłością i odpowiedzialnością. My często sprowadzamy naszą pracę do efektów materialnych. Natomiast praca pozbawiona aspektu miłości i odpowiedzialności za drugiego staje się często ciężarem nie do zniesienia. Przerzucając kartę albumu natrafiamy na kolejne zdjęcie. Jakże mocne. Matka stojąca pod krzyżem swojego Syna. Stała pod krzyżem, bo miała nadzieję! Nigdy jej nie straciła. Opierała ją na tym co doświadczyła w swoim życiu, zwłaszcza podczas tego, co usłyszała podczas Zwiastowania. Opierała ją na tym, co Bóg zdziałał w historii Narodu Wybranego. Nadziei nie opieramy na pustce, ale na rzeczywistości. Nam również nie może zabraknąć nadziei, ale musimy opierać ją na Bogu. Następnie kaznodzieja zwrócił się bezpośrednio do zebranych rolników, którzy, jak podkreślił, podobni są do Maryi – w swojej pokorze, cierpliwości, wytrwałości. Ludzie ci mają właściwą hierarchię wartości, gdzie na jej czubku jest miłość. Są to ludzie pełni nadziei, bo przecież każdego roku czekają na owoce swojej ciężkiej pracy. Na zakończenie ksiądz biskup apelował do wszystkich, by upraszali u Matki Najświętszej łaskę pokory, miłości i nadziei.

Przed Eucharystią o godzinie 15:00 siostry Sługi Jezusa poprowadziły nabożeństwo ku czci Bożego Miłosierdzia. Następnie rozpoczęła się uroczysta Msza Święta, której przewodniczył o. Jerzy Krupa CSsR – przełożony wspólnoty redemptorystów w Głogowie, natomiast homilię wygłosił o. Witold Radowski CSsR – przełożony wspólnoty redemptorystów w Tuchowie. Dzień narodzenia Najświętszej Maryi Panny, był zapewne najszczęśliwszym dniem w życiu jej rodziców. Choć niewiele wiemy na temat dzieciństwa Maryi, to jednak karty Ewangelii ukazują nam Maryje jako niewiastę, która przyszła na świat, aby dać światu Jezusa – przypomniał wiernym o. Witold. Hasło dzisiejszego dnia odpustowego jest wezwaniem do Maryi, aby ta nas do życia wiecznego doprowadziła. Maryja rodząc Jezusa Chrystusa, wskazuje nam na najlepsza drogę Zbawienia. Drogę swojego syna Jezusa, który jest naszym Odkupicielem. Czas pandemii pokazuje nam, że wielu z nas bardzo łatwo zrezygnowało z praktykowania wiary, bardzo łatwo rezygnujemy z relacji z Jezusem Chrystusem. Rezygnujemy, bo nie doświadczamy realnej obecności Jezusa w naszym życiu – zauważył o. Witold. Kaznodzieja zwrócił się do pielgrzymów, że ich obecność jest wielkim świadectwem ich wiary, jest świadectwem tego, że pragną oni zaprosić do swojego życia Maryję, Matkę wiary, która prowadzi do żywej relacji z Chrystusem. Kaznodzieja odwołał się do jednego z fresków z Kaplicy Sykstyńskiej, na którym to jeden człowiek uchwycony różańca jest przez Maryję wciągany do nieba. Maryja pomaga nam być blisko Boga, pomaga nam trwać w zażyłej relacji z Chrystusem – apelował kaznodzieja.

O godzinie 17:30 wraz z pielgrzymami rozpoczęliśmy wieczorną modlitwę Kościoła – Nieszpory, którym przewodniczył o. Tymoteusz Macioszek CSsR z tuchowskiego klasztoru redemptorystów. Jednym z ostatnich punktów tegorocznego odpustu była Msza Święta o godzinie 18:00, podczas której do Matki Bożej Tuchowskiej pielgrzymowali leśnicy, myśliwi i pracownicy parków krajobrazowych. Eucharystii przewodniczył i Słowo Boże skierował do wiernych ks. Krzysztof Wąchała, proboszcz z Nowego Wiśnicza. W oparciu o odczytane Słowo Boże kaznodzieja zwrócił uwagę na to, że każdy z nas przez szczególne wybranie przez Boga został obdarzony chwałą tak jak Maryja. „Wszystko cokolwiek czynisz czyń roztropnie i patrz na koniec” – w nawiązaniu do tego rzymskiego przysłowia zauważył, że każdy z nas jest do czegoś w życiu powołany, jednak życie na ziemi jest tylko pewnym etapem. Naszym ostatecznym celem jest życie wieczne. Kaznodzieja patrząc w perspektywę wieczności, wołając z ambony „Memento Mori”, wezwał zgromadzonych wiernych, by stali się roztropnymi gospodarzami swojego życia, które jest mocno osadzone na bliskiej relacji z Jezusem. Leśnik, myśliwy konserwator przyrody, który uznaje Boga za Stwórcę miłuje siebie i drugiego człowieka. Dlatego też wszyscy, nie tylko pracownicy przyrody muszą uznać, że Bóg jest Stwórcą Świata – apelował kaznodzieja. Bóg daje nam się poznać przez piękno przyrody, jednak może to dostrzec tylko człowiek duchowy, który swój wzrok ma utkwiony w Bogu. Maryja na duchowej pielgrzymce naszego życia, uczy nas i pomaga nam zaufać Bożej woli oraz uczy nas złączyć nasze życie z chrześcijańskim przeznaczeniem do życia wiecznego, gdzie czeka na nas kochający Bóg Ojciec – podkreślił ks. Krzysztof. Wpatrujcie się w Maryje i zawierzcie całe życie Jezusowi.

Na zakończenie Eucharystii wszyscy wierni oddali pokłon Jezusowi w Najświętszym Sakramencie. Następnie wszyscy udali się przed cudowny obraz Matki Bożej Tuchowskiej, gdzie nastąpiło uroczyste Magnificat za błogosławiony czas odpustu i zasłonięcie wizerunku Maryi. Po zakończonej uroczystości w strugach zachodzącego słońca pielgrzymi udali się na dróżki różańcowe. Modlitwie przewodniczył o. Adam Kośla CSsR – prefekt WSD Redemptorystów wraz z braćmi klerykami.

Serdecznie zapraszamy do odwiedzania naszego Sanktuarium.

Jak każdego dnia, wierni modlili się o nowe powołania do służby kapłańskiej i zakonnej. Mieli również możliwość uczestniczyć w modlitwie Koronką do Bożego Miłosierdzia oraz nabożeństwie Drogi krzyżowej. Modlitwy te prowadziły Siostry Sługi Jezusa.  

Tekst: br. Aleksander Ćwik CSsR, br. Tomasz Marcinek CSsR