Pamięci bohaterskich sióstr nazaretanek z Nowogródka

49. Pielgrzymka Nowogródzian odbyła się na Jasnej Górze w niedzielę, 2 sierpnia. Intencją pielgrzymki jest co roku wspomnienie o 11. bohaterskich siostrach nazaretankach, które w czasie II wojny światowej oddały życie za mieszkańców Nowogródka. Zginęły 1 sierpnia 1943 r., rozstrzelane przez hitlerowców. Pielgrzymka została zainicjowana prawie 50 lat temu przez ks. Aleksandra Zienkiewicza, kapelana bohaterskich sióstr nazaretanek, obecnie Sługę Bożego, którego toczy się proces beatyfikacyjny.

W sanktuarium modlili się potomkowie rodzin ocalonych przez bohaterskie zakonnice, rodziny, znajomi i wychowankowie sióstr nazaretanek, wychowankowie księdza Aleksandra Zienkiewicza, oraz ci, których korzenie rodzinne wywodzą się z Nowogródka – w tym roku, ze względu na sytuację, była to mała reprezentacja. Wielu łączyło się z Jasną Górą poprzez transmisję w Telewizji Trwam.

W lipcu 1943 Niemcy rozpoczęli w Nowogródku aresztowania. Uwięzili blisko 120 Polaków. Wówczas 11. sióstr ze Zgromadzenia Najświętszej Rodziny z Nazaretu w Nowogródku, z przełożoną s. Stellą na czele zgłosiło gotowość poniesienia ofiary. S. Stella powiedziała ks. Zienkiewiczowi następujące słowa: „Mój Boże, jeżeli potrzebna jest ofiara z życia, niech raczej nas rozstrzelają aniżeli tych, którzy mają rodziny – modlimy się nawet o to”. Wkrótce również życie ks. Aleksandra Zienkiewicza stało się zagrożone. Wtedy s. Stella skierowała do niego następujące słowa: „Boże, mój Boże, Ksiądz Kapelan jest o wiele potrzebniejszy na tym świecie niż my, toteż modlimy się teraz o to, aby Bóg raczej nas zabrał niż Księdza, jeżeli jest potrzebna dalsza ofiara”.

Ostatecznie hitlerowcy zamienili aresztowanym karę śmierci na wywóz do pracy w Niemczech, a niektórych zwolnili. Wszyscy oni przeżyli wojnę i ocaleli. Natomiast siostry nazaretanki 31 lipca otrzymały wezwanie na komisariat gestapo. Po nabożeństwie 11 sióstr stawiło się na wezwanie. Jeszcze tego samego wieczoru Niemcy wywieźli siostry za miasto, szukając miejsca na egzekucję. Nie znaleźli, więc wrócili na komisariat i zamknęli siostry w piwnicach. Następnego dnia, w niedzielę 1 sierpnia 1943 roku około 5.00 rano ponownie wywieźli siostry około 5 km od miasta. Tam w lesie rozstrzelali 11 sióstr nazaretanek.

Zamordowane siostry w marcu 2000 roku beatyfikował papież Jan Paweł II. W 2003 roku rozpoczął się także proces beatyfikacyjny s. Małgorzaty Banaś, nazaretanki, która jako jedyna ocalała, ponieważ w dniu aresztowania, posłuszna poleceniu przełożonej, czuwała przy chorych w szpitalu i gestapo nie uwięziło jej. Dzięki ofierze życia nazaretanek przeżył także ks. Aleksander Zienkiewicz. Trwają procesy beatyfikacyjne ks. Aleksandra Zienkiewicza i s. Małgorzaty Banaś.

„Wczoraj, 1 sierpnia minęła kolejna rocznica męczeńskiej śmierci sióstr nazaretanek z Nowogródka. To było w lasku za Nowogródkiem, bez żadnego procesu zostały rozstrzelane – wspomina uczestnik pielgrzymki Maciej Burnecki z Wrocławia, związany z Pielgrzymką Nowogródzian przez Sługę Bożego ks. Aleksandra Zienkiewicza, z którym przyjeżdżał na Jasną Górę – One dwukrotnie powiedziały słowa ofiarowania wobec ks. Zienkiewicza – najpierw za Nowogródzian, bo aresztowani byli wówczas Nowogródzianie, ojcowie rodzin, także młodzież, i właśnie siostry powiedziały, że jeśli potrzebna jest ofiara, to one ofiarują się za tych Nowogródzian. A potem było drugie słowo – że proszą, żeby raczej ich Pan Bóg zabrał, niż ojców rodzin. I tak się stało. I okazało się, że wszyscy wówczas aresztowani, przeżyli wojnę. I tak samo też cudem przeżył ks. Zienkiewicz”.

Ofiara Sióstr Męczenniczek wywarła ogromny wpływ na całe życie ks. Aleksandra Zienkiewicza. Nie poniósł on wprawdzie śmierci męczeńskiej za wiarę, ale swoje życie złożył w ofierze. Wspominając Sługę Bożego ks. Aleksandra Zienkiewicza, Maciej Burnecki podkreśla: „Zawsze był świadomy tego, że swoje życie zawdzięcza ofierze sióstr nazaretanek, męczenniczek. Zgromadził po wojnie Nowogródzian w pielgrzymce tutaj, na Jasną Górę, i ona po prostu trwa, ta pielgrzymka. Może w tym roku inna, postarzeli się, niektórzy już odeszli, ale ciągle żyją osoby, które są świadkami tamtych przedwojennych lat w Nowogródku”.

Pielgrzymi uczestniczyli we Mszy św. o godz. 9.30 w Kaplicy Matki Bożej. Homilię wygłosił ks. prał. Jan Adamarczuk, duszpasterz środowiska Nowogródzian, proboszcz par. Najśw. Maryi Panny Matki Miłosierdzia we Wrocławiu, którego mama pochodziła z okolic Nowogródka.

„Ks. Aleksander Zienkiewicz, chcąc zachować w pamięci potomnych to wydarzenie, zaprosił mieszkańców Nowogródka, którzy znaleźli się po II wojnie światowej na terenie Polski Ludowej, prawie 50 lat temu na Jasną Górę na pielgrzymkę, żeby tutaj prosić o beatyfikację sióstr nazaretanek – mówił w kazaniu ks. prał. Jan Adamarczuk. – I to się zrealizowało. Ale ci, którzy byli związani z tym szczególnym miastem, z Nowogródkiem, podjęli dalszą modlitwę i trud pielgrzymowania, żeby modlić się o beatyfikację ks. Aleksandra Zienkiewicza i ocalałej, jedynej siostry Małgorzaty Banaś. I przybywamy też i duchowo, i na tyle na ile było to możliwe fizycznie, na Jasną Górę i w tym roku, żeby te intencje podjąć, i żeby zobaczyć w tym trudnym dla każdego z nas czasie, że Pan Bóg działa, że Pan Bóg nas kocha, że jest bardzo blisko każdego z nas. Szczególnie tutaj, szczególnie na Jasnej Górze, w duchowej stolicy naszej Ojczyzny”.

„W tej modlitwie polecam szczególnie świadków tamtych wydarzeń z 1 sierpnia 1943 roku i tych, którzy podejmują trud, aby o tym dalej mówiono – mówił ks. Adamarczuk – Modlitwą ogarniam wszystkich Nowogródzian, gdziekolwiek są w Polsce i na świecie, i proszę o to, by ks. Aleksander Zienkiewicz i s. Małgorzata Banaś, świadkowie Jezusa Chrystusa i tamtych wydarzeń, byli również wyniesieni na ołtarze”.

o. Stanisław Tomoń
Za: jasnagora.com