Pożegnania: ks. Stanisław Szulhaczewicz CR

28 kwietnia 2018 w Złocieńcu przekroczył próg wieczności Stanisław Szulhaczewicz, kapłan Polskiej Prowincji Zmartwychwstańców. Urodził się 26.04.1932 we wsi Biała Waka, na Wileńszczyźnie.

Był synem Kazimierza i Jadwigi Zacharowicz. Ochrzczony został w dniu urodzenia. W rodzinnych stronach przyjął Pierwszą Komunię Świętą i chodził do litewskorosyjskiej szkoły. Jako tak zwany repatriant zamieszkał z rodzicami w Gdańsku-Wrzeszczu, gdzie kontynuował naukę i przyjął sakrament Bierzmowania w 1946.

Po ukończeniu kilku klas szkoły średniej poczuł powołanie zakonne. Dnia 1.07.1950 przybył do krakowskich zmartwychwstańców. Postulat odbywał w Krakowie przy ul. Batorego. Nowicjat zaczął przy ul. Szkolnej, a ukończył w Bartnikach. Pierwsze śluby zakonne złożył 15.08.1951. Studiował w naszym poznańskim alumnacie a ukończył w Krakowie. Tonsurę miał 3.11.1955, po ślubach wieczystych 15.08.1955. Święcenia niższe przyjął 11.11.1956 i 12.11.1957, subdiakonat 15.03.1958, diakonat 14.06. i kapłaństwo 17.06.1958. Był katechetą i socjuszem mistrza nowicjatu w Bartnikach 1958-1961 i 1964-1966. Dopiero w tym czasie przygotował się i zdał maturę eksternistyczną, by w latach 1961/1964 studiować na KUL teologię moralną i uzyskać stopień naukowy.

W latach 1966-1971 był ojcem duchownym w Poznańskim Niższym Seminarium Duchownym przy ul. Dąbrówki. Od 20.11.1971 pracował w Wiedniu i był kapelanem szpitala. W latach 1977-1980 był przełożonym przy Rennwegu a w 1983-1986 na Kahlenbergu. Dnia 15.11.1986 został proboszczem Parafii Ducha Świętego w Prellenkirchen i pełnił też obowiązek promagistra nowicjatu niemieckiego (do 1989). Od 1.09.1990 obsługiwał też Parafię Trójcy Świętej w Deutsch-Haslaw. Dnia 1.09.1993 został proboszczem Parafii NMP w Unna-Massen, koło Rudersdorfu, a od 1.09.1998 Parafii maryjnej w Steinwiesen. Później krótko pomagał Misji Katolickiej w Nurnberg (od 2008), następnie mistrzem nowicjatu niemieckiego i pomagał w Castrop-Rauxel. W 2011 został przeniesiony do kraju i pomagał w Krokowej a od 2013 w Złocieńcu, gdzie dosyć szybko tracił siły, chorował i zmarł dwa dni po rocznicy urodzin. Był człowiekiem pracowitym i posłusznym. Odznaczał się też wielkim zamiłowaniem do języków obcych, zwłaszcza romańskich.

Ks. Bolesław Micewski CR

Za: www.zmartwychwstancy.pl