Pożegnania: o. Kajetan Henryk Rubin OFMConv

Śp. Ojciec Kajetan Henryk Rubin, profes wieczysty i kapłan Prowincji Matki Bożej Niepokalanej w Polsce Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych, jubilat w Zakonie i kapłaństwie, zmarł dnia 15 listopada 2019 r. w Grodzisku Mazowieckim, w wieku 84 lat, przeżywszy 67 lat w Zakonie i 58 lat w kapłaństwie.

Śp. o. Kajetan urodził się 7 marca 1935 roku w Przełomce, w ówczesnym powiecie suwalskim. Pochodził z rodziny Antoniego i Antoniny zd. Kowalewska. Na chrzcie sprawowanym 10 marca 1935 r. w parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Przerośli otrzymał imię Henryk.

O. Kajetan rozpoczął naukę na tajnych kompletach Szkoły Powszechnej w Przełomce w 1942 r. Z powodu zalesiania jego wioski został wysiedlony wraz z całą rodziną do wsi Przystawańcze w tym samym powiecie. Jednak po dwóch latach powrócił w swoje rodzinne strony i zamieszkał we wsi Łopuchowa, kontynuując Szkołę Powszechną w Udziejku. W tym czasie w 1945 roku zmarła mu mama. Po jej śmierci rodzina przeniosła się na Ziemie Odzyskane do wsi Szesk w powiecie oleckim. W tym czasie mógł ukończyć następne cztery lata w gminnej szkole w Kowalach Oleckich. Jednak z powodu dalekich odległości, był zmuszony przenieść się do Wiżajn w powiecie suwalskim, gdzie zamieszkał u swojego szwagra, kończąc jednocześnie szkołę w stopniu podstawowym.

W roku 1950 poprosił o przyjęcie do Małego Seminarium w Niepokalanowie. Gdy ukończył 9 klasę – jak to było w tradycji – złożył w 1952 roku podanie o przyjęcie do nowicjatu w Łodzi-Łagiewnikach, wyrażając swoje pragnienie poświęcenia się „na wyłączną służbę Niepokalanej w zakonie franciszkańskim jako przyszły kapłan”. Oficjalne rozpocznie go obłóczynami 30 sierpnia 1958 roku. Tam otrzyma imię Kajetan i pod opieką Mistrza, o. Augusta Rosińskiego, będzie przygotowywał się do złożenia pierwszych ślubów zakonnych, które składa 31 sierpnia 1953 roku. Po latach próby, 8 grudnia 1958 roku, w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, w Krakowie złoży profesję wieczystą.

Po kanonicznym roku nowicjatu, o. Kajetan dokończył pozostałe klasy szkoły średniej w Małym Seminarium w Niepokalanowie. W latach 1955-1957 rozpoczyna formację do kapłaństwa i studia filozoficzne w Gnieźnie, a następnie, od 1957 do 1961, kontynuuje studia teologiczne w Seminarium Ojców Franciszkanów w Krakowie. W opinii wychowawców uchodził za spokojnego, prostolinijnego, ułożonego, życzliwego dla braci oraz rozmodlonego i gorliwego zakonnika. Sakrament święceń w stopniu diakonatu przyjął w Krakowie 24 lutego 1961 r., a święcenia prezbiteratu w dniu 16 lipca 1961 roku w kościele św. Antoniego Padewskiego w Gdyni z rąk ks. bp Kazimierza Kowalskiego.

Zaraz po święceniach udaje się na swoją pierwszą placówkę jako katecheta w Nieszawie. W międzyczasie otrzyma pod koniec 1961 r. pozwolenie „na stały wyjazd do Rzymu i poddanie się bezpośredniemu rozporządzeniu N.O. Generała”. Nie uzyskał jednak zgody ówczesnych władz (Milicji Obywatelskiej) na wydanie paszportu. Po dwóch latach w Nieszawie zostanie przeniesiony do Kalisza, gdzie posługuje w katechezie i duszpasterstwie młodych. W sierpniu 1966 r. obediencja posyła go do Klasztoru w Gdyni, gdzie podejmuje się funkcji wikariusza parafialnego i duszpasterza młodzieży. Po trzech latach powraca do klasztoru niepokalanowskiego, gdzie służy wspólnocie parafialnej jako wikariusz parafii i katecheta. Jednocześnie przygotowuje się do wyjazdu na misje do Zambii.

We wrześniu 1971 r. wyjeżdża do Afryki. Jednak stan zdrowia zmusza go już w czerwcu 1972 roku do powrotu do kraju. Nie zamyka jednak za sobą furtki, pisząc do Prowincjała: „Po chorobie chcę wrócić do Zambii”. Po powrocie jest przypisany do klasztoru w Łodzi-Łagiewnikach, jednocześnie rozpoczynając leczenie. Ostatecznie będzie musiał poddać się operacji kręgosłupa i rekonwalescencji. Po wakacjach 1973 roku zostanie wysłany do klasztoru w Gdańsku; a w grudniu 1974 przeniesiony do Kołobrzegu, gdzie został mianowany „wikariuszem współpracownikiem” parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. W czerwcu 1978 przybywa do Kwidzyna. Po sześciu latach pobytu w tym klasztorze ponownie wyjeżdża do pracy za granicę, tym razem, by pomóc braciom w administracji „Rycerza Niepokalanej” w Santa Severa we Włoszech. W sierpniu 1988 powróci do Ojczyzny pod władzę i opiekę przełożonego w Skarżysku Kamiennej.

Mimo wieku i przebytych chorób w sierpniu 1990 roku pokornie poprosi o powrót do pracy misyjnej w naszej tanzańskiej misji. Ówczesny Prowincjał podziwiając zapał misyjny o. Kajetana, jednak ze względu na „słabą kondycję zdrowotną i zaawansowany wiek” nie zgodzi się na jego wyjazd do Afryki, ale zaproponuje mu pracę na Białorusi. Ojciec Kajetan przyjął tę propozycję – jak sam pisze w liście do swojego przełożonego wyższego – „z wielką radością i całym zapałem po modlitwie… zamiast Tanzanii w Afryce – Białoruś na Wschodzie”. Tym samym od sierpnia 1991 roku rozpoczyna pracę duszpasterską wśród wiernych obrządku rzymsko-katolickiego w Iwieńcu. Ponownie z powodu choroby poprosi w 1999 roku o zgodę na powrót do kraju, gdzie mógłby się podjąć stosownego leczenia. Jego prośba zostanie wysłuchana w 2000 roku, kiedy to dostanie obediencję do Smardzewic i nominację na spowiednika braci w Nowicjacie naszej Prowincji. Podczas pobytu w Smardzewicach pełnił też funkcje wikariusza klasztoru i asystenta duchowego miejscowej wspólnoty FZŚ. Ostatnie prawie dwa lata spędził w szpitaliku w Grodzie Niepokalanej, dając świadectwo cierpliwego i ufnego znoszenia ciężaru choroby. Odszedł do Pana na oddziale neurologicznym szpitala w Grodzisku Mazowieckim, w którym się znalazł na skutek udaru.

O. Kajetan od początku drogi powołania „świadomy obowiązków, jakie wziął na siebie przez złożenie ślubów zakonnych”, spełnił swoje pragnienie „pozostania zawsze zakonnikiem i kapłanem w Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych”.

Jego życie było od dzieciństwa jedną wielką wędrówką, znaczoną też krzyżem choroby. Żegnając śp. ojca Kajetana i wyrażając naszą wdzięczność Panu Bogu za dar powołania go do naszego Zakonu, a jemu samemu za zakonne i kapłańskie świadectwo, ufamy, że jego pielgrzymowanie zakończy się w ramionach Niepokalanej, na której wyłączną służbę poświęcił swoje życie od początków swego zakonnego i kapłańskiego powołania.

Niech nasz miłosierny Pan, na którego wezwanie o. Kajetan odpowiedział, przyjmie zmarłego przed swoje Oblicze i obdarzy go życiem wiecznym.

O. Jan M. Olszewski
Archiwista Prowincji