– Uwierzmy całym sercem, bez względu na to, co dzieje się wokół nas. Jezus nie tylko nas uratuje z głębi. On przede wszystkim uratuje naszą nadzieję, która sprawia, że będziemy w stanie przetrwać wiele -mówił. o. Egidiusz Włodarczyk OFM, Minister Prowincjalny bernardynów podczas mszy św. inaugurującej tygodniowe uroczystości odpustu ku czci Wniebowzięcia NMP.
W bazylice kalwaryjskiej zebrali się wierni pielgrzymi, którzy w czasie mszy św. wysłuchali homilii ojca Prowincjała, w której odnosił się do fragmentu Ewangelii, który został odczytany w czasie liturgii.
– Woda nie jest pewnym miejscem pobytu. Jest zmienna, potrafi zaskoczyć, nie stanowi stabilnego oparcia, daje życie, ale potrafi zabić. Czy to wszystko nie jest analogią ludzkiego życia, życia każdego z nas, życia, w które wpisane są trudne doświadczenia: cierpienie, choroba, strata kogoś bliskiego, lęk o ukochaną osobę, niepewność czy podjęło się dobrą decyzję – pytał Prowincjał.
W dalszych słowach mówił, że każdy człowiek wypływa na „głęboką wodę, wodę niepewną, niespokojną, daleko od brzegu.
Wielu ludzi, szczególnie dziś, boi się tego wypłynięcia, dlatego kurczowo trzyma się brzegu rodzinnego domu, brzegu tego, co pewne, sprawdzone, brzegu starych przyzwyczajeń, utartych szlaków, brzegu, którym jest ukochana osoba” i w takich momentach nie dostrzega Jezusa, ale skupia się na problemach, które często są jak ogromne fale jeziora.
– Każdy z nas, tak jak uczniowie Jezusa, przekonuje się prędzej czy później, że mimo iż Bóg jest blisko, Jezus jest blisko, dzieją się rzeczy po ludzku nieprzewidziane, trudne, tragiczne – powiedział.
Dalej mówił, że aby nie odejść smutnym, nie można pozostać na tak smutnym obrazie. Powiedział, że Jezusowa obecność w wydarzeniach opisanych w Ewangelii, najpierw niedostrzeżona, potem, zderzona ze zwątpieniem Piotra, sprawia, że historią kończy się dobrze. Co sprawia, że zakończenie jest inne niż przewidywano?
– Po pierwsze wiara w niezawodną obecność Boga, a po drugie skupienie na tej obecności, a nie na przeciwnościach -stwierdził. Zachęcał przy tym, by w wierze nie żądać dowodów, ale uwierzyć całym sercem, bez względu na to, co dzieje się wokół. Na koniec Prowincjał przypomniał postawę Maryi, która wierzyła w niezawodną obecność Boga i całą sobą była skupiona na tej obecności, nie na przeciwnościach.
Po mszy św. na Dróżki Kalwaryjskie wyruszyła procesja Współcierpienia Maryi. Przy dziewięciu stacjach pielgrzymi wysłuchali rozważań Ks. Fabio Loutfi, maronickiego kapłana katolickiego. Zakończeniem modlitwy były nieszpory przy Domku Matki Bożej.
Za: www.kalwaria.eu
