Prymas Polski: nie jesteśmy na tym świecie tułaczami bez sensu i celu

Nie jesteśmy na tym świecie wygnańcami i tułaczami. Nie jesteśmy samotnymi wędrowcami, którzy nie widzą sensu ani celu swej wędrówki. Jesteśmy błogosławieni – mówił w uroczystość Wszystkich Świętych Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Metropolita gnieźnieński jak co roku przewodniczył procesji za zmarłych i Mszy św. na cmentarzu św. Piotra – najstarszej gnieźnieńskiej nekropolii, gdzie spoczywają m.in. biskupi pomocniczy, zasłużeni kapłani i powstańcy wielkopolscy. W homilii nawiązał do przypominanych tego dnia w Ewangelii ośmiu błogosławieństw tłumacząc, że są one „mapą chrześcijańskiego życia”, drogowskazem wskazującym niebo.

– Jezus zwraca się do swoich uczniów, do nas wszystkich, mówiąc: błogosławieni. Tak, to właśnie my jesteśmy błogosławieni. Jesteśmy szczęśliwi, ale nie przez to, co na tym świecie mamy czy posiadamy, kim wobec siebie i dla siebie nawzajem jesteśmy, co udało nam się w życiu zdobyć czy osiągnąć. Jesteśmy błogosławieni, jesteśmy szczęśliwi, bo jesteśmy z Jezusem, bo od chrztu świętego mamy na sobie pieczęć Boga żywego – mówił abp Polak. Prymas wskazał też, że przypominane co roku w uroczystość Wszystkich Świętych Jezusowe błogosławieństwa nie są przeznaczone dla wybranych, dla nadludzi. Nie wymagają też jakichś nadzwyczajnych gestów. Świętość bowiem – jak przypomniał za papieżem Franciszkiem – dostrzec można w codzienności, w rodzicach pomagających z miłością dorosnąć swoim dzieciom, w mężczyznach i kobietach zarabiających na chleb, w ludziach chorych i starszych, którzy wciąż się uśmiechają. – Jest to często świętość z sąsiedztwa, świętość osób, które żyją tak blisko nas i są odblaskiem obecności Boga – powtórzył za papieżem Prymas dodając, że w tych słowach została przecież zawarta prawda o nas samych.

Metropolita gnieźnieński zachęcał też do modlitewnej pamięci o powstańcach wielkopolskich, którzy spoczywają na gnieźnieńskim cmentarzu św. Piotra. Szczególnie w tym jubileuszowym roku 100-rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i zwycięskiego powstania wielkopolskiego, warto i należy zatrzymać się przy ich mogiłach. – Wielu z nich dało daninę swej krwi. Wielu dosłownie przeżyło prześladowanie dla sprawiedliwości, gdy u progu II wojny światowej hitlerowcy wkroczyli do Gniezna. Wielu odnalazło też w sobie siłę, by po militarnych zwycięstwach, wprowadzać pokój, i w ten nowy sposób przyczynić się do twórczego budowania Ojczyzny i zagospodarowania wolności. Chcemy dziś o nich wszystkich w naszej modlitwie pamiętać – mówił Prymas Polski.

Za: www.deon.pl