Home WiadomościZ kraju Rok kobiet, które od 150 lat mówią „Oto jestem”. Franciszkanki Misjonarki Maryi

Rok kobiet, które od 150 lat mówią „Oto jestem”. Franciszkanki Misjonarki Maryi

Redakcja

Franciszkanki Misjonarki Maryi to największe na świecie żeńskie zgromadzenie misyjne. 6 stycznia 2027 roku minie 150 lat od powstania Zgromadzenia, a obchody będą trwały przez cały rok. Ten wyjątkowy czas ma przypomnieć historię FMM, pokazać ich współczesną działalność oraz otworzyć kolejne przestrzenie misyjnej obecności.

Jubileusz połączy niemal pięć tysięcy sióstr pochodzących z 75 narodów i pracujących w 71 krajach. Będzie także opowieścią o kilkunastu tysiącach kobiet, które od 1877 roku należały do Zgromadzenia. Kobiety te od dziesięcioleci dzielą się tym, co dla nich najcenniejsze: Miłością Boga. Robią to na sposób franciszkański: w prostocie i radości. Wierzą, że Bóg, którego adorują posyła ich, by głosić Dobrą Nowinę. Oddają swoje życie w całkowitej dyspozycyjności, gotowe iść wszędzie i do wszystkich, a w szczególności do najbiedniejszych. Większości ich nazwisk świat nigdy nie poznał. Dla milionów ludzi spotkanych w najtrudniejszych chwilach stawały się osobami najbliższymi.

Jubileusz połączy niemal pięć tysięcy sióstr pochodzących z 75 narodów i pracujących w 71 krajach. Będzie także opowieścią o kilkunastu tysiącach kobiet, które od 1877 roku należały do Zgromadzenia. 

Łączyła je odpowiedź przekazywana przez kolejne pokolenia: „Oto jestem”.

Mówiły ją, wsiadając na statek płynący na inny kontynent. Powtarzały przy łóżkach chorych, w sierocińcach, szkołach i obozach dla uchodźców. Czasem oznaczała wyjazd na drugi koniec świata. Czasem pozostanie w miejscu ogarniętym przemocą. Czasem kolejny posiłek podany człowiekowi, którego imienia nikt wcześniej nie zapytał.

Rok jubileuszowy ma wydobyć z pamięci historie kobiet, które przez półtora wieku odpowiadały na ludzkie cierpienie własną obecnością.

Dwadzieścia kobiet zaczęło od początku

Zgromadzenie powstało w Ootacamund na południu Indii. Rok wcześniej Helena de Chappotin i dziewiętnaście innych sióstr musiały opuścić dotychczasową wspólnotę. Zostały bez domu i pewności, czy będą mogły nadal żyć razem.

Helena pojechała do Rzymu. 6 stycznia 1877 roku uzyskała zgodę Piusa IX na utworzenie Zgromadzenia Misjonarek Maryi. Pierwszym zadaniem sióstr była pomoc mieszkankom Indii pozbawionym opieki medycznej. Miejscowe obyczaje zamykały wielu kobietom dostęp do lekarzy. FMM wchodziły do niedostępnej części ich świata. Przynosiły lekarstwa, opatrywały rany i pielęgnowały chore.

Helena przyjęła imię Maria od Męki Pańskiej. Kiedy zmarła w 1904 roku, ponad dwa tysiące sióstr pracowało w 86 domach na czterech kontynentach. Kobieta, która utraciła własne miejsce, stworzyła wspólnotę dla tysięcy innych kobiet.

Najmłodsze miały po 25 lat

W 1899 roku siedem młodych FMM przyjechało do Taiyuan w Chinach. Prowadziły sierociniec, uczyły dzieci i opiekowały się chorymi. Najmłodsze miały po 25 lat. Najstarsza miała 33 lata. Wśród nich była Belgijka Maria Amandina. Jako dziecko straciła matkę. W Chinach pracowała jako pielęgniarka. Pacjenci nazywali ją „roześmianą cudzoziemką”. Nawet w salach pełnych cierpienia potrafiła rozładować strach uśmiechem. Podczas powstania bokserów siostry zostały aresztowane. Zamordowano je 9 lipca 1900 roku. Ich praca w Chinach trwała niewiele ponad rok. Sto lat później Jan Paweł II ogłosił je świętymi. Dla osieroconych dzieci i chorych ich znaczenie zaczęło się znacznie wcześniej. Przynosiły lekarstwa, podawały rękę i zostawały przy ludziach mimo strachu.

Misja przy kuchennym palenisku

Maria Assunta Pallotta pochodziła z ubogiej włoskiej rodziny. Nie zdobyła regularnego wykształcenia, ponieważ musiała pracować i pomagać rodzicom.

Do FMM wstąpiła w wieku 20 lat. Sprzątała, prała i gotowała. Marzyła o wyjeździe do Chin. Gdy w 1904 roku dotarła na miejsce, skierowano ją do kuchni.

Tysiące kilometrów od domu rozpalała ogień, nosiła wodę i przygotowywała posiłki. Powtarzała: „Wszystko czynić z miłości”. Kilka miesięcy później zachorowała na tyfus. Zmarła w wieku 27 lat. Pamięć o niej przetrwała dzięki prostocie, z jaką wykonywała każdą czynność. Potrafiła nadać znaczenie pracy przy kuchennym palenisku i codziennemu przygotowywaniu posiłków dla innych.

Dzieci odrzucone przez dwa narody

Japońska FMM Theresia Unno przyjechała na Filipiny w 1970 roku. Spotkała tam dzieci japońskich żołnierzy i filipińskich kobiet. Wielu ojców po wojnie wróciło do Japonii albo zginęło. Ich dzieci pozostawały bez dokumentów i prawa do własnej historii. Japońskie pochodzenie wywoływało niechęć na Filipinach. Japonia odmawiała im obywatelstwa. Theresia została przy tych rodzinach. Pomagała dzieciom zdobywać wykształcenie, odzyskiwać dokumenty i odnajdywać krewnych. Założona przez nią w 1972 roku organizacja działa do dziś.

Jej praca pomogła najmłodszym ofiarom wojny odzyskać nazwiska, rodzinne historie i poczucie przynależności.

Dwie zakonnice i magnetofon

Australijska FMM Irene O’Connor pracowała z dziećmi w Singapurze. Po powrocie do Sydney zaczęła nagrywać muzykę razem z s. Marimil Lobregat. Spotykały się w wolne niedziele w niewielkim studiu. Irene pisała, śpiewała i grała. Marimil obsługiwała magnetofon. W 1973 roku nagrały album „Fire of God’s Love”, łączący religijne teksty z gitarą, syntezatorem i automatem perkusyjnym. Płyta zniknęła na kilkadziesiąt lat. Odkryło ją nowe pokolenie słuchaczy. Pisały o niej światowe media, a w 2025 roku album ukazał się ponownie. Ich „Oto jestem” zostało zapisane na czterościeżkowej taśmie.

Region wielu narodów

Pierwsze FMM przybyły do Polski w 1922 roku. Trzy siostry dotarły z Odessy, uciekając przed rewolucją i wojną domową. W Łabuniach prowadziły ochronkę, przedszkole i dom dla samotnych matek. Polska należy do Regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Obejmuje on także Austrię, Bośnię  i Hercegowinę, Niemcy, Słowenię, Rosję, Ukrainę oraz Węgry. Według danych opublikowanych przez FMM region liczy 225 sióstr reprezentujących 15 narodowości. Tworzą 26 wspólnot, z których 16 działa w Polsce.Każda siostra przynosi do wspólnoty własny język, pamięć rodzinnego kraju i osobistą historię. Codzienne życie wymaga słuchania, cierpliwości oraz przyjęcia innej perspektywy. Wojna w Ukrainie nadała temu doświadczeniu szczególne znaczenie. Granice przebiegające przez prowincję dzielą dziś państwa, społeczeństwa i rodziny. Siostry próbują zachować więź ponad politycznym pęknięciem. W świecie rosnących podziałów wspólne życie kobiet pochodzących z 15 narodów staje się jednym z najważniejszych świadectw FMM.

Rok pamięci i nowego otwarcia

Obchody będą trwały przez cały 2027 rok. Poszczególne regiony i wspólnoty przygotują spotkania, wydarzenia oraz materiały przypominające historię zgromadzenia. Jubileusz ma również pokazać, czym Franciszkanki Misjonarki Maryi zajmują się obecnie. Przez 150 lat zmieniły się środki transportu, granice państw i sposoby pomagania. Potrzeba obecności pozostała.

Ludzie nadal doświadczają samotności, choroby, przemocy i wykorzenienia. Miliony osób opuszczają rodzinne kraje. Kolejne pokolenia szukają wspólnoty oraz miejsca, w którym ktoś ich wysłucha. Rok jubileuszowy będzie okazją do przypomnienia przeszłości. Powinien również pomóc siostrom rozpoznać miejsca, z których dzisiaj dobiega wołanie o ich obecność.

Ostatni kontynent

Franciszkanki Misjonarki Maryi dotarły na pięć kontynentów. Leczyły, uczyły, karmiły i towarzyszyły. Czeka na nie kolejny kontynent, który potrzebuje ich misji.

Tym kontynentem jest internet. „Żyją” tam miliony ludzi samotnych, zagubionych i spragnionych rozmowy. Szukają odpowiedzi, pomocy oraz wspólnoty. Spotykają przemoc, pogardę i manipulację. Wielu nigdy nie zapuka do drzwi klasztoru ani parafii.

Internet potrzebuje sióstr mówiących własnym głosem. Potrzebuje ich doświadczenia, humoru, wiedzy oraz zwyczajnej ludzkiej obecności.Przez półtora wieku „Oto jestem” oznaczało wejście na statek, przekroczenie granicy albo zamieszkanie w obcym kraju.

Dzisiaj może oznaczać włączenie kamery i pojawienie się tam, gdzie już czekają ludzie.

W każdym czasie i wszędzie

Od 150 lat „Oto jestem” Franciszkanek Misjonarek Maryi pozostaje świadectwem, że Dobra Nowina nie zna granic – ani geograficznych, ani technologicznych.

Dzisiejszy świat pilnie potrzebuje odważnego świadectwa – obecności przy tych, którzy szukają nadziei: zarówno na najdalszych krańcach ziemi, jak i w przestrzeni wirtualnej.

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda