Ruch Lednicki: Szukają wiary jutra

Tutaj dbamy nie tylko o pogłębienie wiary, ale uczymy się rozwoju całej osobowości – mówią uczestnicy Rekolekcji Wakacyjnych prowadzonych przez Ruch Lednicki. 

Młodzi ludzie z całej Polski przyjeżdżają do ośrodków duszpasterskich dominikanów, aby dyskutować o ośmiu przemówieniach, które do młodzieży na Lednicy skierował Jan Paweł II.

– To czytelny program wychowawczy i edukacyjny dla polskiej młodzieży – mówi o papieskim przesłaniu ojciec Jan Góra, który 15 lat temu zapoczątkował modlitewne spotkania młodych nad Jeziorem Lednickim, gdzie Mieszko I miał przyjąć chrzest Polski.

By zgłębić ten program, dominikanin wymyślił wakacyjne rekolekcje na Lednicy, w Hermanicach i na Jamnej. Ich uczestnicy oprócz rozważania słów Ojca Świętego wspólnie się modlą, bawią i… pracują.


Z niebieskiej książeczki

Głównym motywem rekolekcji jest studiowanie przemówień, które począwszy od 1997 roku Jan Paweł II kierował co roku do modlących się na Polach Lednickich młodych ludzi. Papież mówił w nich o chrzcie, wytrwałości w wierze i dawaniu o niej świadectwa innym.

Ojciec Góra zebrał wszystkie osiem przemówień w broszurkę, opatrzył wstępem i komentarzami. Młodzież mówi o niej „niebieska książeczka” – od koloru okładek broszurki. Uczestnicy rekolekcji dwa razy w ciągu dnia pilnie ją studiują. W „rozgryzaniu” papieskich słów na Lednicy pomagały im dwie siostry dominikanki i dwóch braci kaznodziejów.

– Szukamy wspólnie z młodzieżą odpowiedzi na pytanie, jak wskazania Ojca Świętego zastosować w naszym codziennym życiu, jak przełożyć je na miejsce, gdzie żyjemy, uczymy się, pracujemy, na naszą rodzinę, na przyjaciół – mówi brat Paweł Szylak, student czwartego roku Kolegium Ojców Dominikanów w Krakowie.

Młodzi stawiają zakonnikom pytania. Przeważnie nurtuje ich, jak pogodzić wymogi wiary ze zwykłym życiem. Czasem ktoś im zarzuci, że mówią o ideałach, które na co dzień nie sposób osiągnąć. – Odpowiadam wtedy, że Ewangelia to nie jest łatwy przepis na szczęśliwe życie – tłumaczy brat Paweł.

Czy łatwo jest trafić do młodych?
– O wierze trzeba mówić im w sposób prosty, bo Pan Bóg przychodzi do nas w prosty sposób – przekonuje siostra Anna z klasztoru Sióstr Świętego Dominika w Białej Niżnej na Sądecczyźnie.

– Ważna jest też nasza osobista postawa: czy jesteśmy dla nich dostępni, otwarci i dyspozycyjni – dodaje siostra Wojciecha, która przyjechała na Lednicę z klasztoru w Lublinie.

Sama ceni sobie indywidualne rozmowy z młodymi ludźmi na Lednicy. Stawiają jej wtedy dużo pytań. – Najczęściej nurtuje ich to, jak rozeznać swoje powołanie – opowiada siostra Wojciecha. – A czasem ktoś spyta, ile mam habitów.
Uczniowie Benedykta

„Zapraszam na niekonwencjonalne wakacje, przeciwieństwo bylejakości i standardowego spędzania czasu” – tak reklamował letnie rekolekcje ojciec Góra. Pomysł chwycił, bo na tygodniowy turnus przyjeżdża na Lednicę po kilkadziesiąt osób. Niektórzy zostają dłużej.

– Czuję się tu jak w domu, tym bardziej, że pochodzę z daleka i rzadko mogę jeździć do rodziny – opowiada Sylwia, która pochodzi z Ełku, a studiuje w Poznaniu. Z Poznania na Lednicę ma 40 kilometrów, do Ełku – przeszło 400.

Michał z Wielenia nad Notecią był na lednickich rekolekcjach zimą i wyznaje, że uległ „urokowi tego miejsca”. Dlatego znów przyjechał. Zawsze zastanawiało go, czemu ojciec Góra przywiązuje taką wagę do papieskich przemówień. – Na początku nawet mnie to denerwowało, że ciągle o tym samym rozmawiamy – przyznaje. – Teraz zrozumiałem, że ma to sens, bo zacząłem odkrywać w tych słowach nowe treści – mówi.

Dzisiaj Michał wykopywał z kolegą kamienie i nawet w czasie pracy przypominali sobie papieskie cytaty. Kiedy trzeba było wbić głębiej łopatę w ziemię, powtarzali: „Trzeba iść w głąb!” – Ale tak poważnie, to te słowa dużo dla mnie znaczą – kończy Michał.

Konstancja zdała maturę i w październiku rozpocznie architekturę na Politechnice Poznańskiej. Środowisko jej znajomych to osoby stojące dość daleko od Kościoła. Po co przyjechała na rekolekcje? – Umocnić siły, bo w takiej wspólnocie widzę, że nie jestem sama. Inni młodzi też są wierzący – mówi Konstancja.

Młodzi ludzie mają czas wypełniony od rana do późnego wieczora. Dzień zaczynają od jutrzni, po śniadaniu mają spotkanie formacyjne, później zajmują się pracą, jedzą obiad, odmawiają Koronkę do Bożego Miłosierdzia, idą na kolejne spotkanie formacyjne, po kolacji uczestniczą we mszy świętej, a przed pójściem do łóżek odmawiają Apel Jasnogórski.

W wolnych chwilach rozmawiają, śpiewają, grają na gitarach. Ale poza modlitwą i wykładami najczęściej można ich zobaczyć, jak pracują: wydają posiłki, zmywają naczynia, myją okna i podłogi, sprzątają toalety.
Ojciec Góra: – W ten sposób uczą się powrotu do podstaw Europy, którą Święty Benedykt zbudował modlitwą i pracą. Muszą zrozumieć, że jesteśmy wszyscy z tego padołu łez – dlatego pracujemy, ale zarazem dążymy do wieczności – dlatego się modlimy.

Kinga z Duszpasterstwa Akademickiego Dominikanów w Poznaniu powtarza, że „dzięki połączeniu rekolekcji z pracą, każdy zaczyna traktować to miejsce jak dom”. Sam słyszała nie raz, jak wyjeżdżający z rekolekcji mówili, że czuli się tutaj, jak w domu.
Szukają nowych pojęć

– Dzisiejsi liderzy nie mają pomysłów ani na samych siebie, ani na Polskę, ani na Europę. W świecie bez Boga nie ma ambitnych, twórczych, nie konsumpcyjnych wizji bycia. Tylko Chrystus proponuje wizję przyszłości – jest przekonany ojciec Góra.

Uważa jednak, że używany do tej pory w Kościele język wiary się skończył. „Wiarę trzeba wypowiadać w nowy sposób” – ojciec Jan cytuje słowa samego Benedykta XVI. – Wiara musi mieć wymiar egzystencjalny. Do jej wyrażenia musimy znaleźć inne pojęcia, bo starych współczesny człowiek już nie rozumie – dodaje od siebie.

Dlatego dominikanin sięga tak chętnie po lednickie przemówienia Jana Pawła II. Twierdzi, że Błogosławiony dziś Papież wskazał w nich uwagę na kluczową rzecz: „przestrzeń obecności Chrystusa Zmartwychwstałego między nami”. I odkrył przed słuchaczami takie pojęcia, jak: więź, odpowiedzialność, wspólnota, uczestnictwo, zaufanie.

– I my tutaj próbujemy szukać wiary jutra – mówi ojciec Góra.

*

Lednicki cykl wakacyjnych rekolekcji zakończył się 22 lipca. Przez następne dwa tygodnie będą one kontynuowane w Hermanicach, a w sierpniu – na Jamnej.

sz/dominikanie.pl

Za: www.dominikanie.pl