Salezjanie – Czerwińsk: Przeszła przez miasto…

Czciciele Czerwińskiej Madonny zgromadzili się na wspólnej modlitwie i procesji różańcowej w wigilię uroczystości Wniebowzięcia NMP.

Świętowanie uroczystości odpustowych w Czerwińsku n. Wisłą rozpoczyna tradycyjna procesja różańcowa ulicami miasta. Jest to modlitewne przygotowanie na nadchodzące świętowanie, które od lat ma swój początek w dzień poprzedzający uroczystości Wniebowzięcia NMP. – Niech to będzie nasze dziękczynienie Matce Bożej za jej obecność pośród nas i wszystkie łaski, które otrzymujemy przez jej dłonie i serce – zachęcał ks. Łukasz Mastalerz, proboszcz parafii pw. Zwiastowania NMP.

Procesja wyruszyła bezpośrednio po Mszy św., na której zgromadziła się spora grupa wiernych. – Tak jest już od dawna. Kiedyś ta procesja była jeszcze później. Szło się przy świetle świec i pochodni. Tu jest wyjątkowe miejsce. Te odpusty cieszą się dużą frekwencją, bo wynika to z wiary ludzi, z wychowania w tej wierze. Czujemy, że Ona czuwa nad nami. Mamy jej wizerunki w swoich domach – mówią panie Urszula i Elżbieta, czcicielki Matki Bożej Pocieszenia.

W tym roku rozważania nawiązywały do postawy Maksymiliana Marii Kolbego, dla którego Maryja była najważniejszą z kobiet. Przez jego wstawiennictwo, polecając Matce Bożej wszystkie prośby, uczestnicy rozważali tajemnice bolesne Różańca. Trasa prowadziła spod romańskiej bazyliki do rynku, przez cmentarz parafialny, a stamtąd kolejnymi uliczkami z powrotem do sanktuarium. Podczas poszczególnych stacji modlono się m.in. o pokój i ustanie podziałów między ludźmi, za ojczyznę i jej obrońców poległych w walkach o wolność, a także wynagradzano Matce Bożej za wszelkie znieważenia.

Jednym z etapów przygotowujących do przypadającej we wrześniu rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej była peregrynacja Jej wizerunku w rodzinach parafii. W tym roku to właśnie ten obraz towarzyszył wiernym w procesji. – Ona była w naszych domach i dziś powędruje z nami, abyśmy na nowo przypomnieli sobie to, czego doświadczyliśmy podczas Jej obecności i abyśmy utrwalili sobie zobowiązania, które przy tej okazji podjęliśmy – mówił ks. Jan, salezjanin prowadzący rozważania w drodze.

– Niech nasz głos, który z głębi serc wznosi się ku niebu, będzie potwierdzeniem tego, że tak jak Maryja jesteśmy przy Bogu, chcemy czuwać w każdej chwili naszego życia i wiernie kroczyć wskazaną nam drogą – powiedział na zakończenie spotkania proboszcz, dziękując wiernym za wspólną modlitwę oraz zachęcając do udziału w uroczystościach odpustowych.

Za: www.plock.gosc.pl