Tak jeszcze nie odmawiałeś różańca. To zupełnie nowa propozycja od jezuitów

Od wczoraj można dołączyć do Modlitwy w drodze, która zachęca do odmawiania różańca z rozważaniami o. Stanisława Biela SJ.
„Być jak Maryja, to żyć tak jak Jezus: w posłuszeństwie i zaufaniu Bogu Ojcu i w pojednaniu z ludźmi, również oprawcami. Jak tego dokonać? W myśl zasady «kto z kim przystaje, takim się staje» – między innymi odmawiając różaniec” – piszą wydawcy popularnej aplikacji modlitewnej.

Wielokrotne prośby słuchaczy zostały wysłuchane i od wczoraj w aplikacji oraz na stronie internetowej można znaleźć najnowszy różaniec z rozważaniami o. Stanisława Biela SJ, rekolekcjonisty i autora wielu inspirujących książek w tematyce duchowości.

„Jako, że 26 sierpnia przeżywamy w Kościele Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, gorąco zachęcamy do włączenia się w modlitwę” – dodaje ekipa Modlitwy w drodze.

Modlitwa w drodze to codzienna medytacja Pisma Świętego z dobrą muzyką. Dzieło prowadzą polscy jezuici i ich współpracownicy. Jak sami piszą „staramy się nieść Dobrą Nowinę tym, którzy się przemieszczają, podróżują , są w ruchu, za pośrednictwem nowoczesnych technologii komunikacyjnych”.

 
Poniżej prezentujemy fragment jednego z rozważań:

Tajemnica 2: Wesele w Kanie Galilejskiej

Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie (J 2, 1-5)

Na wesele w Kanie Galilejskiej zostaje zaproszona Maryja. Józef już nie żyje. Jezus jest jeszcze na drugim planie, zaproszony jako Syn Maryi. Uroczystości weselne w czasach Jezusa trwały siedem dni. Gospodarz miał obowiązek zapewnić wystarczającą ilość wina. Jego brak mógł stać się przedmiotem żartów na wiele lat. Brak wina na weselu zauważa Maryja i dyskretnie informuje Jezusa. Jezus wydaje się być obojętny. To nie Ich sprawa. Są gośćmi. Ponadto nie nadeszła jeszcze „Jego godzina”. Godziną tą będzie tajemnica śmierci i wywyższenia, uwielbienia, na krzyżu i w zmartwychwstaniu. Wówczas Jezus obdarzy ludzkość najlepszym winem. Maryja jednak ufa Synowi, wierzy w Niego. Nie prosi o żadne wyjaśnienia, ale działa, zwraca się do sług: “Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie mój Syn”. Jest pewna, że „cokolwiek” powie Jezus, to będzie właściwe, optymalne, najlepsze. Wobec zawierzenia i dyspozycyjności Matki i sług Jezus czyni cud.

Charyzmatem Maryi jest troskliwe, krzepiące i pełne miłości spojrzenie na cały Kościół, spojrzenie, które uwrażliwia, pozwala dostrzegać wszystkie bolesne punkty Kościoła i jednocześnie prowadzi do Jezusa. Tam, gdzie jest Maryja, jest zawsze obecny Jezus.

Maryjo, wyproś, bym zawsze czynił to, czego oczekuje ode mnie Twój Syn!

Zachęcamy do wspólnej modlitwy!

Za: deon.pl.