Triduum szensztackie 2015

szensztat.plPrzejdź w nas przez nasze czasy… Tak brzmiało tegoroczne hasło Triduum Szensztackiego.

Triduum rozpoczęło się w piątek, 25 września br. i trwało do niedzieli. Tradycyjnie spotkali się na nim przedstawiciele różnych wspólnot Ruchu Szensztackiego. Konferencję na rozpoczęcie wygłosił o. Mirosław Żabnicki, który mówił o tym, jak o. Kentenich był kształtowany przez Maryję. Drugą prelegentką była s. M. Karoli Łysik, a tytuł jej konferencji brzmiał: „Nasze Maryjne posłannictwo. Maryja, jaką głosił o. Kentenich”. W sobotnie przedpołudnie s. M. Anastazja Komor mówiła o profetycznej myśli Założyciela jako odpowiedzi na znaki czasu XX i XXI w.

Mszy św. w piątek przewodniczył bp Artur Miziński, Sekretarz Generalny Komisji Episkopatu Polski. W homilii zachęcał do tego, by wierzyć, kochać i modlić się jak Maryja. – Matka Jezusa była zawsze tam, gdzie trzeba było nieść pomoc i radość życia. Była u św. Elżbiety, w Kanie Galilejskiej, stała pod krzyżem swojego Syna, była w Wieczerniku z Apostołami i jest dzisiaj w Kościele. Przychodzi do nas jako Matka, by dostrzegać nasze potrzeby. Przychodzi wyczekiwana i upragniona, tak bardzo nam potrzeba jej macierzyńskiego spojrzenia, zatroskanego wzroku i kochającego serca – mówił bp Miziński.

Wyjaśnił też, na czym ma polegać nasze podobieństwo do Niej. – Maryja jest dla nas przede wszystkim wzorem głębokiej wiary. Już przy zwiastowaniu uczyła pokornego wypełniania woli Bożej – bez zadawania zbędnych pytań i prób zmieniania Bożych planów na swój sposób. My też stajemy przed wyborami każdego dnia. Co czynimy i gdzie szukamy pomocy w dokonywaniu wyborów? Naśladować Maryję to pytać Boga o Jego wolę – tłumaczył.

– Możemy sie też od Maryi uczyć wrażliwości na drugiego człowieka. To się przejawia w wychodzeniu do innych. Nie wystaczy, że u nas wszystko w porządku, że jakoś nam sie układa. Trzeba nam troszczyć się o całą ludzkość. Żyjemy często w anonimowym świecie zbudowanym z klilku kamiennych płyt wyznaczającyh obszar naszego mieszkania, mijamy się na klatce schodowej, w autobusie, pozdrawiamy zdawkowo. Niech nasze domy i serca nie będą z betonu. Niech będą wrażliwe na drugiego człowieka na wzór Maryi. Zobaczmy potrzeby naszych najbliższych, sąsiadów, znajomych z pracy. Mamy iść do nich z pośpiechem by służyć – przekonywał biskup.

Bp Miziński zachęcał też do życia modlitwy, by przeplatała ona życie codzienne. – W ten sposób upodobnimy się do Maryi, która trwała na modlitwie z Apostołami w Wieczerniku – dodał.

Dla uczestników Triduum był to czas pogłębiania ducha Założyciela, odkrywania znaków czasu i szukania odpowiedzi na pytania, które stawia rzeczywistość dziś. Była to również okazja do podzielenia się informacjami z życia Rodziny Szensztackiej w Polsce oraz wypracowania i ogłoszenia motta na kolejny rok, które brzmi: Przejdź w nas przez nasze czasy!

Justyna Steranka

Więcej (zdjęcia) na: www.szensztat.pl