W Koszalinie Michał słynie…

KoszalinW połowie sierpnia Dom Miłosierdzia w Koszalinie został ogarnięty szczególną Bożą mocą. Wszystko za sprawą św. Michała Archanioła, który w znaku figury z Gargano nawiedził to miasto. Wierni na powitanie przybyli tak licznie, że nie zmieścili się w kaplicy.

W kolejnych dniach nawiedzenia było podobnie, dlatego dyrektor udostępnił niemal cały dom na uroczystości. W niedzielę, na zakończenie bp Edward Dajczak odmówił egzorcyzm nad całą diecezją i poświęcił figurę św. Michała, która przed domem zostanie na zawsze.Nic w tym dziwnego, że św. Michał nad Bałtykiem ma tylu czcicieli, skoro przed laty bp Czesław Damian, ordynariusz koszalińsko-kołobrzeski (1992-1996), wprowadził do dziś odmawianą modlitwę papieża Leona XIII. W nadmorskiej diecezji zna ją każdy wierzący.

„Bardzo chciałem, żeby św. Michał z Gargano nawiedził ten dom, który jest przecież szczególnym miejscem walki ze złem. Nie chodzi tylko o ludzi, którzy tutaj mieszkają i zmagają się z różnymi nałogami czy problemami. Wielu ludzi przychodzi do tego domu prosząc o modlitwę wstawienniczą. Odbywa się też u nas modlitwa o uwolnienie. Zdarzają się także egzorcyzmy. Potrzebujemy wsparcia św. Michała, opiekuna ludzi, którzy walczą duchowo, wewnętrznie” – mówił dla Gościa Niedzielnego ks. Radek Siwiński, dyrektor Domu Miłosierdzia w Koszalinie.

Figura przyjechała do Koszalina w piątek wieczorem. Na rozpoczęcie nawiedzenia ks. Rafał Szwajca CSMA sprawował Mszę św. i wygłosił homilię. Wierni wypełniali kaplicę do późnych godzin, w tym czasie trwała modlitwa, śpiewy i uwielbienie. „Jakże nam blisko do nieba, kiedy w wieczornej godzinie Jasna Góra łączy się  z Górą Gargano. Jakże nam blisko do Boga, kiedy tak blisko Maryja i Michał Archanioł. Królowo Aniołów, i Polski Królowo! Księciu Aniołów i nasz opiekunie, pomóżcie nam zawsze wybierać Boga i walczyć dla Niego. Pomóżcie wygrać duchową walkę z tym, który zbuntował się w niebie” – mówił ks. Rafał na apelowej modlitwie.

W drugim dniu nawiedzenia, po rannej modlitwie i konferencji, figura św. Michała została przewieziona na Górę Chełmską, gdzie w Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny bp Edward Dajczak modlił się za rodziny z czterema tysiącami swoich diecezjan, a w Akcie Poświęcenia zawierzył diecezję Pogromcy złego ducha. „Dzisiejsze święto wskazuje, że o człowieka i ludzkie wartości będzie się toczyła walka, w pewnym sensie niemalże bezlitosna, od przyjścia Chrystusa do ostatniej chwili istnienia tego świata – mówił biskup, wskazując na zwycięzcę w tej walce, Jezusa Chrystusa. – Ta wielka walka toczy się inaczej niż wojny ludzkie. Tamte zawsze niosą nieszczęście. Wszystko, co ma wyłącznie ludzki wymiar, wcześniej czy później prowadzi do klęski”.

W niedzielnej homilii bp Edward wezwał do radykalnego pójścia za Chrystusem, które jest podstawowym sposobem walki ze złem. „Nasz stosunek do Boga musi być taki, jak definiuje go imię „Michał” – a zatem: „Któż jak Bóg!”. Jeżeli Bóg nie ma w moim życiu największego znaczenia, to nic nie ma w nim znaczenia. Nie ma Boga na trochę. Nie ma miłości częściowej. Owszem, można do miłości nie dorastać, ale nie można kochać tylko trochę. W dzisiejszym świecie to właśnie ta połowiczność jest największym niebezpieczeństwem i przekleństwem. Ludzie, którzy trochę kochają, trochę podejmują ofiarę, trochę z siebie dają, tego świata zmienić nie mogą – mówił ksiądz biskup.

Ostatnim akcentem anielskich uroczystości było poświęcenie figury św. Michała Archanioła, która na stałe została umieszczona na skalnym bloku przed Domem Miłosierdzia. Będzie ona znakiem tych pięknych chwil, które mieszkańcy Koszalina przeżyli u boku największego z aniołów.

xrs,  fot. Gość Niedzielny

Zobacz relacje w Gościu Niedzielnym: