Z Archaniołem Michałem na Jasnej Górze

W pierwszą sobotę lipca już po raz trzeci miała miejsce Ogólnopolska Pielgrzymka „Ze św. Michałem na Jasną Górę”. Rycerze, Czciciele i wszyscy Przyjaciele św. Michała zebrali się licznie na modlitwie w jasnogórskiej bazylice.

Tegoroczne spotkanie rozpoczęła konferencja ks. Zbigniewa Barana CSMA, egzorcysty, który podzielił się swoim doświadczeniem posługi duszpasterskiej oraz refleksją na temat istoty nabożeństwa do św. Michała Archanioła. „Istotą nabożeństwa do św. Michała Archanioła jest nie tylko to, że się do niego modlimy, ale że się do niego upodabniamy. On cały czas trwa przed Bogiem i cały czas uwielbia Boga, adoruje. (…) Św. Michał uwielbia Boga i przez to depcze diabła” – mówił ks. Zbigniew. Podkreślał także, jak ważna jest wiara w Bożą miłość. „Jeśli będziemy otwarci i przyjmiemymiłość Boga to w nas będzie taka Boża moc, że zły nic nie może”. 

Podczas modlitewnego czuwania odmawiano Różaniec z Aniołami, Godzinki ku czci św. Michała Archanioła oraz Koronkę uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem i Chórami Aniołów.

Centralnym punktem pielgrzymki była Msza święta w Kaplicy Cudownego Obrazu, której przewodniczył ks. Władysław Suchy CSMA, kustosz Sanktuarium św. Michała Archanioła w Monte Sant’ Angelo, a homilię wygłosił ks. Krzysztof Poświata. Poniżej zamieszczamy jej fragmenty.

„Intuicja Ojców Kościoła podpowiedziała im, że to Archanioł Michał był Aniołem Stróżem Jezusa w czasie Jego ziemskiego życia. Pełna mocy obecność tego Archanioła wypełniała od samego początku życie Świętej Rodziny. Prawdziwe nasze spotkanie z przyjaciółmi Boga, jakimi są święci niesie w sobie taki podwójny wymiar, który moglibyśmy określić słowami – brama i droga. Oni są dla nas bramą do serca Boga. Przychodzimy przed ich oblicze z radością, ale też z pewnym garbem życiowym. Wraz z nimi uwielbiamy Boga, który też w naszym życiu dokonuje wielkich dzieł. Ale z tego życiowego garbu może nawet w wielkiej obfitości wysypujemy wszystkie nasze udręki, prośby, wołania jakie kierujemy do naszego Boga. (…) A drugim wymiarem jest droga – podpatrujemy świętych jak żyć, jak iść. Są dla nas inspiracją, podpowiedzią, korygują nas, wspierają. Nie można ich skopiować, ale trzeba i warto od nich się uczyć. I tak jest z nami dzisiaj na Jasnej Górze. Mamy mnóstwo spraw, z którymi tutaj przybyliśmy. Na jaką drogę zaprasza nas św. Michał Archanioł? Myślę, że jest ona nam dosyć dobrze znana. Być na drodze św. Michała Archanioła to znaczy służyć. Przede wszystkim służyć. To jest też droga Maryi. I nie chodzi o służbę od godziny do godziny. Nie chodzi o służbę, która dowartościuje moje ego, ale chodzi o służbę, która życie zamieni w służbę, odnajdując w tym najgłębszy sens tego istnienia. Być na jego drodze to nieść w sobie doświadczenie zbawienia, uratowania, wewnętrznej wolności, która wyraża się w harmonii ducha, w pokoju, w głębokiej i szczerej życzliwości. Być na drodze św. Michała Archanioła to żyć entuzjastycznie, dać się porwać spojrzeniu Jezusa, nieść w sobie zachwyt Bogiem, bo czym innym jest «Któż jak Bóg». Żyjmy tak, żeby ludzie zaczęli nas pytać o Boga. Żyjmy, znajdując radość  w prawdziwej służbie. Żyjmy  wewnętrznie wolni. Żyjmy z płonącymi sercami”.

Bardzo ważnym momentem było nabożeństwo o uzdrowienie duszy i ciała oraz uwolnienie z nałogów z modlitwą wstawienniczą przed Najświętszym Sakramentem. Wiele osób podchodziło do figury św. Michała ze łzami w oczach, powierzając mu swoje trudności i cierpienia.

Muzyczną oprawę pielgrzymki zapewnił zespół „Laetare” z Wołomina.

Dorota Szumotalska

Za: Redakcja.