Oaza chorych w licheńskim Sanktuarium

W Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym trwa tzw. oaza chorych. Jest to odpoczynek połączony z rekolekcjami dla osób starszych, chorych i upośledzonych. Podczas dwutygodniowego pobytu w Licheniu uczestnicy spędzają czas na modlitwie, spacerach i rozmowach.

Organizatorem spotkania jest ks. Tomasz Bartczak, kapelan Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie:
„Są to wczaso-rekolekcje. Elementy rekolekcyjne czyli Msze św., konferencje, modlitwy, nabożeństwa, ale i czas wolny, wypoczynku, spacerów po Sanktuarium, które ma dużo ciekawych zakamarów” – wyjaśnił.

Jak dodał ks. Bartczak, wielu spośród uczestników rekolekcji niemalże cały rok spędza np. w mieszkaniu w bloku bez windy. Dlatego możliwość uczestnictwa w dwutygodniowym pobycie w Licheniu jest dla niepełnosprawnych czymś więcej, aniżeli tylko wizytą w Sanktuarium.

Pani Krystyna Grabowska z Sieradza w licheńskiej oazie chorych uczestniczy po raz 24. Jest dla niej bardzo ważne, że może raz w roku przyjechać do Lichenia i spotkać się z przyjaciółmi i wolontariuszami, którzy bezinteresownie pragną nieść pomoc osobom niepełnosprawnym:

„Wśród chorych można się uczyć cierpienia, jego wartości i nie myśleć tylko o sobie. Można spojrzeć na cierpienie innych. My, niepełnosprawni, jesteśmy czasem trochę za bardzo wymagający. Nie umiemy zaakceptować siebie. Oaza uczy nas, jak akceptować siebie, własną osobowość” – wyjaśniła.

Dla pani Krystyny przyjazdy do Lichenia mają także osobisty i sentymentalny wymiar, gdyż sześć lat temu w licheńskiej bazylice wzięła ślub.

Tegoroczna oaza chorych w Licheniu jest rekordowa pod względem liczby uczestników – chęć przyjazdu do Lichenia zadeklarowało 125 osób i tyle aktualnie przebywa w Sanktuarium. Takie przedsięwzięcie nie mogłoby się odbyć bez wolontariuszy – ludzi dobrej woli, którzy poświęcają swój wolny czas i pomagają niepełnosprawnym. Jednym z nich jest Dawid Siebierski, który o możliwości wzięcia udziału w oazie chorych dowiedział się dwa dni przed jej rozpoczęciem od swojego kuzyna. Jak przyznał, decyzja o przyjeździe do Lichenia była natychmiastowa:

„Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę tutaj być, pomagać tym ludziom, bo tak naprawdę oni pomagają nam bardziej duchowo. My możemy im pomóc tylko fizycznie, porozmawiać. Niemniej uważam, że oni jeszcze bardziej świadectwem choroby, cierpienia, pomagają nam, aniżeli my im pracą fizyczną” – wyjaśnił.

Oaza chorych rozpoczęła się w minionym tygodniu. Jej organizatorem jest parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Koninie. Współorganizatorami spotkania są także księża marianie z Lichenia, którzy nieodpłatnie udostępniają uczestnikom oazy chorych zaplecze sanitarno-noclegowe. Oaza zakończy się w najbliższą sobotę, 13-go lipca.

Licheń Stary, 08 lipca 2013 r.  

Za: www.lichen.pl.