Pierwsze prace budowlane w Użhorodzie

Minął rok, jak Bracia Kapucyni pojawili się w Użhorodzie, na Ukrainie. „Ten czas był pod wieloma względami trudny. Trudna była liturgia bizantyjska i język cerkiewno-słowiański” – mówi brat Adam Trochimowicz, od roku posługujący w greckokatolickiej diecezji.

Rok temu (15 sierpnia 2012 r.) trzech braci przyjechało do tego najbardziej na zachód wysuniętego miasta Ukrainy, aby pomóc w ewangelizacji i odbudowie zniszczonych struktur Kościoła. „Pierwszy rok to przede wszystkim mozolne, ale jakże konieczne, zbieranie potrzebnych dokumentów i pozwoleń, aby można było rozpocząć jakiekolwiek prace budowlane” – dopowiada brat Roman Pop, przełożony tej wspólnoty.

Bracia otrzymali od miasta nieużywany od lat budynek, starą kotłownię (wymiennik ciepła), z której chcą zrobić parafię i mały klasztor. „Sam budynek nie wygląda najlepiej” – śmieje się brat Justyn Rusin, trzeci z przybyłych braci. „Nikt normalnie myślący nie inwestowałby w coś takiego, ale za to są tu ludzie, a kapucyni zawsze byli blisko ludzi” – dopowiada brat Justyn i pokazuje ręką na wielopiętrowe bloki, niemal przyległe do starego wymiennika ciepła.

Bracia cieszą się rozpoczętymi pracami i choć są to na razie prace porządkowe (wycinanie krzaków i grodzenie terenu przyszłej budowy), to jednak mają nadzieję, że z tego budynku uda się zrobić kościół i klasztor.

Bracia Mniejsi Kapucyni z Użhorodu

Za: Biuro Prasowe Kapucynów – Prowincja Krakowska.