Poparcie apelu siostry M. Chmielewskiej

fot. Freedom House / CC BY 2.0 / flickr.com)Luterański duchowny z parafii w Szczyrku Salmopolu poparł inicjatywę siostry Małgorzaty Chmielewskiej, przełożonej Wspólnoty Chleb Życia, która zaapelowała do premier Ewy Kopacz, by Polska korzystając z istniejącej w prawie procedury przesiedlenia, przyjęła 300 rodzin syryjskich chrześcijan. Zdaniem ks. Jana Byrta, sprawa wymaga wspólnego działania Kościołów chrześcijańskich w Polsce.

– Tę inicjatywę popieram z całego serca. To próba naszego chrześcijaństwa, tutaj potrzebujemy wspólnego działania Kościołów chrześcijańskich w Polsce – podkreślił duchowny, który wysłał list do premier rządu z poparciem dla, jak ją określa, „kochanej siostry Małgorzaty Chmielewskiej z Kościoła katolickiego”.

Duchowny przestrzegł w dokumencie, że jeśli rząd będzie zwlekać, to ludzie, którzy potrzebują pomocy, mogą zginąć z rąk terrorystów z Państwa Islamskiego. – Jesteśmy narodem wierzących ludzi i tak się określamy i tak nas widzi świat. Naszym zadaniem jest być świadkiem Ewangelii – Jezusa, i pomagać innym, a szczególnie chrześcijanom. Skoro Unia Europejska chce koniecznie, abyśmy przyjęli uchodźców, to niech to będą chrześcijanie – napisał duchowny.

– Do naszych drzwi puka «Łazarz» z Syrii i liczy na naszą pomoc i nie popełniajmy błędu bogacza z Ewangelii. Tutaj trzeba konkretnych działań. Wiem, że mamy wielu biednych w kraju, ale jesteśmy narodem, który potrafi się dzielić tym, co ma, choć czasem ma niewiele. Przyszedł czas na próbę, czy jesteśmy chrześcijanami i czy widzimy bliźniego w potrzebie, który nie tylko skromnie żyje, ale też każdego dnia musi unikać śmierci własnej i swojej rodziny – napisał ks. Byrt.

Apel s. Chmielewskiej i można podpisać wchodząc na stronach: www.tygodnikpowszechny.pl oraz tutaj.

Za: www.deon.pl.