26 października: bł. Bonawentura z Potenzy

26 października Kościół wspomina franciszkańskiego mistyka, bł. Bonawenturę z Potenzy. Urodzony w 1651 r., wychowywany bardzo pobożnie, od dziecka stronił od zabaw z rówieśnikami i całymi dniami modlił się przed obrazem Matki Bożej. Jest to tym bardziej zaskakujące, że z natury był porywczy i złośliwy.

W wieku 15 lat wstąpił do franciszkanów konwentualnych. Zakonne imię przyjął na cześć Doktora Serafickiego, św. Bonawentury z Bagnoregio. W roku 1675 ukończył studia filozoficzno-teologiczne w Mataloni i otrzymał święcenia kapłańskie.

W związku z tym, że z natury był porywczy i złośliwy, każdego dnia pracował nad sobą i modlił się, aby Bóg dopuścił do zmiany jego charakteru. Został wysłuchany i obdarzony nadzwyczajnymi darami: proroctwa, uzdrawiania, zachwyceń i objawień. Naśladował św. Franciszka z Asyżu w podejmowaniu umartwień ciała. Także za jego przykładem, gdy spotkał na swojej drodze trędowatego, mimo tego, że najpierw uciekł, powrócił, ucałował go i przepraszał Boga za brak miłości bliźniego.

Każdego dnia umartwiał się, pościł i pokutował, rozpamiętując mękę Jezusa na krzyżu, ale nie stronił od zleconych mu zadań, które wykonywał sumiennie. Uczył dzieci i głosił katechezy dla marynarzy. Sypiał bardzo niewiele, ponieważ noce przeznaczał na modlitwę i umartwienie. Spał na gołej ziemi, przepasany łańcuchem, a nawet się biczował. Cierpiał z powodu przewlekłej choroby, ale nigdy się nie skarżył, znosząc wszystko cierpliwie.

W roku 1703 został mistrzem nowicjatu. Młodym braciom wpajał obowiązek pokory i posłuszeństwa, dla którego był gotowy znieść wszelkie cierpienia, nawet piekielne. Był znanym i popularnym spowiednikiem i kierownikiem duchowym. Nawet biskup z Ravello mianował go na swojego penitencjarza.

Bonawentura także chętnie pełnił posługę kapłańską wobec ubogich i więźniów. Pomimo podeszłego wieku w roku 1707 wyruszył do Neapolu, aby zająć się mieszkańcami dotkniętymi zarazą. Pielęgnował starannie i troskliwie chorych i leczył ich olejem z lampki św. Antoniego. Dzięki niemu wielu wyzdrowiało, a jeszcze więcej się nawróciło.

Szerzył kult Najświętszej Maryi Panny. Z Jej imieniem na ustach zmarł w Ravello 26 października 1711 roku, przepowiadając wcześniej swoją śmierć. Został beatyfikowany przez papieża Pius VI 26 listopada 1775 roku.

Za: www.franciszkanie.pl