Home WiadomościZe Świata Abu Zabi pamięta o męczeństwie misjonarek miłości w Jemenie: ich ofiara źródłem nadziei

Abu Zabi pamięta o męczeństwie misjonarek miłości w Jemenie: ich ofiara źródłem nadziei

Redakcja

W intencji czterech zakonnic – misjonarek miłości zamordowanych przez islamskich ekstremistów wraz z dwunastoma współpracownikami świeckimi przed dziesięciu laty w Jemenie, a także o pokój w Zatoce Perskiej modlono się dziś w katedrze św. Józefa w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Nadzieja dla Zatoki Perskiej

„Obchody tej rocznicy w czasie, gdy cały region Zatoki Perskiej dotknięty jest poważnymi konfliktami, jest powodem do nadziei” – podkreślił bp Paolo Martinelli, wikariusz apostolski Arabii Południowej, do której należy Jemen. Przypomina on, że mimo ofiary życia swych sióstr, zgromadzenie założone przez Matkę Teresę z Kalkuty pozostało w Jemenie. „Misjonarki miłości nadal służą najbiedniejszym z ubogich, bez wyjątku, świadcząc o miłości Chrystusa, która pokonuje wszelkie bariery. Patrząc na nie, jesteśmy zachęceni do bycia budowniczymi pokoju na tej ziemi” – wskazał franciszkanin.

Męczeńska śmierć

Do tragicznego ataku na misjonarki miłości doszło 4 marca 2016 r. w Adenie. Islamscy ekstremiści wdarli się do domu opieki dla osób starszych i niepełnosprawnych, prowadzonego przez zgromadzenie Matki Teresy z Kalkuty i z zimną krwią zamordowali cztery misjonarki oraz ich dwunastu współpracowników. Dwie siostry pochodziły z Rwandy a dwie kolejne z Kenii i Indii. Większość z zamordowanych pracowników i wolontariuszy była Etiopczykami. Ocalała jedna z misjonarek miłości, która była w innym budynku i udało jej się schować.

„Razem żyjemy i razem umieramy”

Podczas modlitwy Anioł Pański 6 marca 2016 r. papież Franciszek nazwał cztery zakonnice „męczenniczkami dzisiejszych czasów”, przypominając, że „oddały krew za Kościół”. Ówczesna eskalacja wojny w Jemenie sprawiała, że wielu zachęcało siostry do opuszczenia kraju. Postanowiły jednak zostać, by nie pozostawić na pastwę losu ludzi, którymi na co dzień się opiekowały, do końca niosły im chleb i wsparcie. Ostatni ich list, napisany krótko przed masakrą w Adenie, uważany jest za duchowy testament męczenniczek. Decydując się na pozostanie z ubogimi mimo trwającej wojny, siostry pisały: „Razem żyjemy i razem umieramy. Bóg nigdy nie da się prześcignąć w hojności, o ile pozostaniemy z Nim i z Jego ubogimi”.

 Służyć „najuboższym z ubogich”

Zgromadzenie założone przez Matkę Teresę z Kalkuty pozostało w Jemenie, służąc „najuboższym z ubogich”. Obecnie dwie wspólnoty kontynuują swoją misję w Hodeidah i Sana’a, utrzymując dyskretną, ale znaczącą obecność, będącą znakiem nadziei w kraju naznaczonym latami niekończącej się wojny i potężnym kryzysem humanitarnym. „Świadectwo misjonarek miłości zamordowanych w Adenie nadal inspiruje życie naszego Kościoła i stanowi dla nas wyzwanie, abyśmy żyli wiarą z radością i zaangażowaniem” – podkreśla biskup Martinelli, ponawiając apel o modlitwę o pokój dla Jemenu i całego Bliskiego Wschodu kolejny raz wciągniętego w spiralę przemocy.

jol/KAI
SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda