Duszpasterz polonijny w Atenach pisze o swojej pracy

Serdecznie dziękuję za cotygodniowy biuletyn. Jest on wspaniałym dokumentem, który nie tylko mnie ubogaca na mojej misji w Grecji, ale też łączy z wszystkimi zakonnikami i zakonnicami pracującymi na niwie Kościoła.

Z mojej zaś strony chciałbym przekazać garść wiadomości z mojego terenu misji na Peloponezie. Jestem duszpasterzem w Nafplio przy kościele Przemienienia Pańskiego.

Samo miasto jest najpiękniejszym miastem Peloponezu. Swój czar zawdzięcza średniowiecznej architekturze malowniczych zamków i starego miasta pochodzącej z okresu drugiej okupacji weneckiej z lat 1686-1715. Widok morza dodaje szczególnego uroku. To miasto warto odwiedzić z następujących powodów : wspaniałego jego położenia, pięknych widoków na zatokę i góry wschodniego Peloponezu. Dalej jego wąskie uliczki i wiekowe białe domy starej jego części przypominają greckie wyspy. Swoistego zaś wdzięku przydają temu miastu dwie twierdze górujące nad jego niską zabudową, twierdza Palamidi i twierdza Its Kale. Do twierdzy Palamidi warto się wybrać przy zdrowym sercu schodami, a jest ich do pokonania aż 999 lub okrężną drogą asfaltową samochodem lub pieszo. Kto tu się znajdzie nie żałuje poniesionego trudu. Może bowiem podziwiać wspaniałe widoki i obejrzeć w obrębie murów ślady trzech wcześniejszych twierdz. Główna część twierdzy pochodzi z czasów weneckich /XIII w./. Druga twierdza Its Kale z tureckiego języka “zamek wewnętrzny” robi mniejsze wrażenie od poprzedniej. Znajduje się na miejscu dawnego akropolu, gdzie w przeszłości zbudowano kilka kolejnych zamków, z których niewiele pozostało. Spacer zarówno po twierdzy jak też ścieżką wokół cyplu dostarczy Wam wiele satysfakcji widokowej i dla zdrowia. Natomiast z tej to twierdzy podziwiać będziecie też trzecią twierdzę, którą jest na wysepce w zatoce mniejsza twierdza o nazwie Bourtzi. Jej budowa miała miejsce w XV w. w czasach okupacji weneckiej. Twierdza ta miała dla miasta wielkie znaczenie obronne, gdyż strażnicy blokowali z niej jedyny żeglowny pas morza rozciągając łańcuchy między wyspą, a miastem. Na tej twierdzy realizowano różne cele, między innymi służyła ona za dom dla miejscowego kata do roku 1930. Następnie stała się ona luksusowym hotelem i w końcu stoi pusta i swym wyglądem zachęca turystów do jej odwiedzenia. W samym zaś mieście zachęcam do odwiedzenia muzeów. Na głównym placyku Plateia Szntagmatos, w eleganckim XVIII-wiecznym weneckim magazynie mieści się Muzeum Archeologiczne, które jest zamknięte w poniedziałki i można się upewnić co do godzin otwarcia telefonując pod nr 2752027502. W tym Muzeum znajdziecie w jego kolekcji prawie nienaruszoną zbroję z brązu pochodzącą z epoki mykeńskiej /ok. 1500 r. przed narodzeniem Chrystusa/. Obok tego Muzeum są jeszcze dwa : Muzeum Folkloru z najciekawszą kolekcją stroi ludowych z całej Grecji i Muzeum Wojskowe, w którym można zobaczyć obok autentycznej broni wiele dokumentów między innymi z czasu, kiedy to Nafplio było stolicą młodego niepodległego państwa /1829-34/. To tutaj z rąk zamachowców zginął pierwszy prezydent, Kapodistrias, tutaj też znajdowała się w latach 1833-1834 pierwsza rezydencja bawarskiego księcia Ottona, pierwszego króla Grecji. To on przekaże katolikom w czerwcu 1839 r. w obecności jego Eminencji Vlanghi, delegata apostolskiego meczet turecki na katolicki kościół. Mieszkało wtedy w Nafplio około 300 katolików Greków i cudzoziemców. Nie brakło na nabożeństwach również samego króla, który był katolikiem. Po przeprowadzonych remontach w 1840 r. kościół został poświęcony i otwarty przez ojca Francisa Koukoulasa przyjmując imię Przemienienia Pańskiego. Ta świątynia ma kształt kwadratu, której boki mierzą 8 i pół metra. Jest ona świetnym przykładem tureckiej architektury. W jej wnętrzu znajdują się dwa marmurowe grobowce i malowidło Świętej Rodziny kopia Rafaela Santi ofiarowana przez króla Ludwika Filipa królowi Ottonowi, który ją ofiarował 1843 r. kościołowi katolickiemu w Nafplio. nie można również nie wspomnieć o francuskim pułkowniku Touret i o łuku nad drzwiami wyjściowymi z nazwiskami filhellenów, którzy zginęli w walce o niepodległość Grecji. Obok kościoła mieści się krypta i plebania, w której murach możecie znaleźć wspaniałe miejsce dla spędzenia kilku dni na modlitwie i odpoczynku.

ks. Jerzy Chorzempa SChr