Ewangelizacja jest stale nowa, bo stale nowe jest to, co stanowi jej treść

Wywiad o. Zdzisława Klafki CSsR z J.E. Księdzem Arcybiskupem Rino Fisichellą, Przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. (przeprowadzony z okazji Roku Wiary  dnia 22 maja 2013 roku)

ZK. Ekscelencjo, bardzo jesteśmy wdzięczni, mogąc być goszczeni u Księdza arcybiskupa w siedzibie Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Radujemy się też, że dzięki temu wywiadowi wielu Polaków  będzie mogło usłyszeć jak przeżywany jest Rok Wiary przez Przewodniczącego Papieskiej Rady, odpowiedzialnego za ten Rok Wiary.

RF. Przede wszystkim serdeczne pozdrowienia z mojej strony dla wszystkich przyjaciół i przyjaciółek w Polsce. Wspominam z wielką radością podróż, jaką odbyłem w ubiegłym roku, gdy znalazłem się przed ponad pięcioma tysiącami młodych, którzy tam byli zgromadzeni i którzy pokazali mi wielkie świadectwo wiary. A Rok Wiary przeżywa się tutaj w sposób bardzo intensywny. Nie zapominajmy, że Rok Wiary powinien być przeżywany głównie w kościołach lokalnych, w diecezjach, w stowarzyszeniach, w parafiach, w ruchach kościelnych; to zatem jest to dosyć ważne. Cieszymy się, że wielu biskupów wystosowało list pasterski z okazji Roku Wiary, przekazując także wskazówki, również dotyczące wszystkich wiernych. W szczególności wielu z nich prowadzi katechezy na temat Credo, na temat wyznania wiary a wielu innych kontynuuje studium dokumentów Soboru Watykańskiego II. Nie zapominajmy, że Rok Wiary zbiega się z rocznicą rozpoczęcia Soboru, z 50-leciem Soboru Watykańskiego II. Są następnie inne elementy, które już zaczęliśmy przeżywać wraz z Ojcem Świętym Franciszkiem i muszę powiedzieć, że jestem nimi bardzo zafascynowany.  Zorganizowaliśmy spotkanie dla wszystkich chłopców i dziewcząt, którzy przyjęli lub przyjmą w najbliższych miesiącach sakrament bierzmowania. Przybyło do Rzymu wiele bractw, reprezentujących pobożność ludową, która jest bardzo ważnym i decydującym narzędziem nowej ewangelizacji. A potem przeżywaliśmy sobotę i niedzielę – to ważne wydarzenie – w wielkiej atmosferze radości, modlitwy, dialogu, także słuchania, wraz z wszystkimi ruchami kościelnymi, stowarzyszeniami i nowymi wspólnotami lokalnymi. To bardzo szczęśliwe chwile!

ZK: De evangelizatione numquam satis (O ewangelizacji nigdy dość), możemy powiedzieć, parafrazując, rozmawiając z Przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Ekscelencjo, dlaczego ewangelizacja winna być zawsze nowa?

RF. Ewangelizacja jest stale nowa, bo stale nowe jest to, co stanowi jej treść. A tą treścią, tym co zawiera w sobie ewangelizacja, jest – używając słów Listu do Hebrajczyków – osoba Jezusa Chrystusa. Jezus Chrystus jest zawsze ten sam: wczoraj, dziś i na wieki.  Ale Jezus objawia się każdej osobie z ciągle nowym obliczem. To właśnie Oblicze samego Jezusa spotyka każdy człowiek w swoim życiu, w swojej historii, w swoim codziennym doświadczeniu i wnosi ono radykalną nowość, której nie może podarować człowiek. Ta radykalna nowość, ściśle określona, nadaje sens życiu. Proszę zauważyć ojcze, jeśli ludzie zdołaliby przyjąć tę wielką nowość, samą w sobie, nie potrzeba by było Wcielenia Syna Bożego, ale Wcielenie Jezusa, Syna Bożego wniosło w historię ludzkości nowość tak wielką, że od tego momentu ta historia rozpoczęła odliczanie lat, od narodzenia Chrystusa. Historia dzieli się na dwie epoki: przed i po Jego Narodzeniu. Zatem nowość, jaka została przyniesiona, jest radykalną nowością, jest nowością pochodzącą od Boga i z Jego Objawienia, które następnie przekłada się na jedno słowo, którym jest miłość.  Jezus powiedział nam jak kocha Pan Bóg i to jest przemieniająca nowość w życiu, do której nie możemy się nigdy przyzwyczaić.

ZK. Chociaż jesteśmy ciągle u początków tej nowej struktury w Kościele, to Ekscelencja, jako jej pierwszy Przewodniczący, z pewnością dostrzega nie tylko jej opatrznościową użyteczność, przeczuwaną przez Ojca Świętego Benedykta XVI, ale także pierwsze owoce jej istnienia! Jakie one są, zwłaszcza te, które cieszą Księdza arcybiskupa najbardziej?

RF. Widzi ojciec, pierwszym owocem, który dostrzegam, to wielki entuzjazm. Niewiele ponad dwa lata temu ustanowiona została ta nowa instytucja przez Ojca Świętego i muszę stwierdzić, że w ciągu tych ponad dwu lat odwiedziłem już ponad 300 diecezji. Krążyłem zatem po świecie w sposób, powiedziałbym wręcz nadzwyczajny, a nadto wielu biskupów przybywa spotkać się z nami tutaj, w tym gmachu.   Przybywają biskupi, przybywają liczne grupy kapłanów, przybywają klerycy i wielu świeckich. Pierwszą cechą, którą się zauważa a także pierwszym owocem, jest entuzjazm. Widzi ojciec, mnie podoba się to słowo: entuzjazm. Bo entuzjazm oznacza: być poruszonymi przez Ducha Świętego. A zatem entuzjazm, który jest przeżywany, jest owocem Ducha Świętego; jest  działaniem Ducha Świętego, który porusza Kościół w tej działalności ewangelizacyjnej, która jest wciąż nowa, jak mówiliśmy. Bo nowe są konteksty kulturowe, które są odmienne.  Jesteśmy powołani, by dogłębnie być świadkami  w tym społeczeństwie, które niestety marginalizuje chrześcijaństwo, marginalizuje wiarę. Na tę formę marginalizowania my musimy odpowiedzieć zdolnością pokazania silnej tożsamości chrześcijańskiej, głębokim poczuciem przynależności do Kościoła. Nasi wierni muszą wiedzieć kim są i jaką misję mają do spełnienia. Tą misją jest zwiastowanie Jezusa Chrystusa. Musimy zatem znać Jezusa, musimy sprawić, aby stał się dziedzictwem naszego życia.  Ale wiemy też, że nie zdołamy tego uczynić w pojedynkę, zrobimy to z Kościołem, razem z Kościołem. Te właśnie powiedziałbym są elementy, które uderzają mnie najmocniej w tym momencie.

ZK. Katecheza jest formą ewangelizacji, do której jesteśmy przyzwyczajeni od pokoleń, przynajmniej tutaj, w Europie. W tym sensie wydaje się, że nie jest ona wielką nowością… A jednak, Ekscelencjo, widzimy, że to właśnie na zagadnieniu katechezy skupia wielką uwagę Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Dlaczego katecheza i formacja do niej jest nadal tak istotna?

RF. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, /że jest/ niezbędna. Jest aktualna, ponieważ istnieje głęboki religijny analfabetyzm. Zauważamy, że ludzie wciąż posiadają głęboki zmysł religijny, ale często brakuje im słów, aby je zakomunikować. A to zależy również od braku ciągłości w formacji religijnej. Nie możemy zapominać – proszę zauważyć ojcze, że katecheza zawsze należała do historii Kościoła, od samego początku, od kiedy zaistniała pierwsza wspólnota chrześcijan, od opowiadania z  drugiego rozdziału Dziejów Apostolskich, gdzie znajdujemy słowo Didache – nauczanie Apostołów. Apostołowie zawsze nauczali. Jestem przekonany, że my biskupi jako pierwsi musimy na nowo z mocą stać się katechistami. Musimy jako pierwsi prowadzić katechezę. Szczególnie w naszej katedrze, tam, gdzie kościół jest naprawdę matką, ale także nauczycielką. A więc podjąć na nowo wysiłek nauczania, zwłaszcza w kluczowych kwestiach, którymi są podstawowe artykuły naszej wiary, Credo. To są główne punkty, poprzez które naszym chrześcijanom dajemy powody, dla których trzeba wierzyć. Nie tylko przekazujemy więc treść wiary, ale także podajemy ważne powody, dla których powinniśmy wierzyć. I to należy do naszej historii. Poza tym papież z nową ewangelizacją połączył kompetencje katechezy, aby wykazać, że nie może ona ograniczać się do sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego chrztu, bierzmowania i Eucharystii, ale że katecheza, czyli formacja towarzyszy całemu życiu chrześcijanina.

ZK. W Uroczystość Zesłania Ducha Świętego – o czym już wspominał Ksiądz Arcybiskup – mogliśmy zanurzyć się ponownie w „Galaktyce” nowych form życia ewangelicznego i apostolskiego. Tymi słowami zechciał Ekscelencja  przedstawić papieżowi Franciszkowi bezgraniczne bogactwo i żywotność nowych ruchów i wspólnot. Czego ma prawo oczekiwać Kościół i społeczeństwo od tych zjawisk /pochodzących od/ Ducha Zmartwychwstałego Chrystusa?

RF. Wyjaśnił to Papież Franciszka w swojej homilii. Papież powiedział nam, że spodziewa się od całej tej galaktyki, że naprawdę działanie Ducha Świętego jest tu wielkie, niewiarygodne. Oczekuje jedności i oczekuje ewangelizacji. Myślę, że to jest bardzo istotne. Papież nikogo nie zwalnia. Mówił z wielką szczerością, z wielką ewangeliczną pasją. Powiedział, że nie można pracować samemu. Kościół jest jeden i w tej jedności wszyscy jesteśmy powołani, aby wypełnić naszą cząstkę, naszą rolę. Ale musimy kroczyć w jedności, idziemy więc razem, mając dary, które każdy z nas posiada, ale wszystkie one służą do budowania, tworzenia Kościoła. A następnie pracuje się po to, aby ewangelizować. To jest drugi czasownik, którego użył papież i który i my powinniśmy podkreślać. Nowa ewangelizacja oczekuje wiele od ruchów, stowarzyszeń świeckich, ponieważ wiemy, że jeżeli będą one zdolne, pracując razem, ożywić wiarę tych, którzy jakby przysnęli, którzy stali się nieco letni, to właśnie one przyniosą nowy ogień, ogień ewangelizacji.

ZK. Błogosławiony Jan Paweł II pokładał ogromną ufność w katolickim duchu narodu polskiego i w jego wielowiekowej kulturze chrześcijańskiej. Jakiego bodźca duchowego zechciałby Ksiądz Arcybiskup podarować temu narodowi, który żyje w zeświecczonym świecie, ale wciąż nie przestaje budować swojej tożsamości w oparciu o wierność Ewangelii Chrystusa, tego samego wczoraj, dzisiaj i na wieki?

RF. Życzyłbym wiary w moc własnych korzeni, by nie zapomnieć nigdy niedalekiej historii narodu polskiego; historii, która jest świadkiem przekazu wiary w chwilach wielkiego cierpienia, a także w niełatwym momencie okresu komunizmu, w którym siłą dominującą musiał być ateizm, a więc próba wymazania Pana Boga tak w polskim narodzie, jak i w poszczególnych polskich duszach oraz w innych narodach tego okresu. Naród polski potrafił przekazywać wiarę z pokolenia na pokolenie. To jest wielka odpowiedzialność, której winni być koniecznie świadomi – moim zdaniem – rodzice i dziadkowie. Powinniśmy tak czynić, aby młodsze pokolenia, które przyjdą po nas, ponownie były zdolne przyjąć żywą wiarę przekazaną z przekonaniem a także bardzo wierną wielowiekowemu dziedzictwu.

Przypomniałbym także fakt, że Jan Paweł II kładł ogromny nacisk na wymiar kulturowy. Polska posiada także bogatą tradycję kultury, na którą składa się muzyka, teatr, literatura. Tyle ekspresji, które mogą posłużyć do przekazu wiary, ponieważ my dzisiaj możemy przekazywać wiarę za pośrednictwem muzyki, literatury, teatru; za pośrednictwem piękna naszych katedr i naszych kościołów. Posiadamy ogromne dziedzictwo kulturowe, którego nie możemy roztrwonić i do którego nie wolno się nam nigdy przyzwyczaić, gdyż są to narzędzia nowej ewangelizacji.

ZK. Ekscelencjo, na zakończenie chciałbym zapytać jeszcze raz odnośnie do bł. Jana Pawła II. Wiemy dobrze, że ks. arcybiskup był bardzo blisko Ojca Świętego, był przede wszystkim zaangażowany w przygotowania do Roku Jubileuszowego. Jakie wspomnienia z tego okresu Ekscelencja nosi do dzisiaj w swoim sercu?

RF. Są to wspomnienia, które wywołują we mnie wielkie wzruszenie, wielkie wzruszenie ponieważ Jan Paweł II spotykał osoby i czynił małe znaki choćby wzrokiem, ale dokonywane z wielką serdecznością i dlatego każdy nosi je w głębi własnego serca. Są to znaki, które pozostają na zawsze w pamięci. Czułem zawsze życzliwość Jana Pawła II i muszę powiedzieć przede wszystkim, że pamiętam – jako ciekawostka- spotkanie z Janem Pawłem II, kiedy kard. Etchegeray przedstawiał wszystkie osoby, które przygotowywały Jubileusz – grupa ta bywała nazywana komitetem centralnym i Jan Paweł II żartował, kiedy spotkał się z Centralną Komisją Jubileuszową, ponieważ miał on w pamięci komitet centralny partii komunistycznej, który był czymś zupełnie innym – wówczas Ojciec Święty śmiał się. Pamiętam, że kiedy kard. Etchegeray przedstawił mnie Ojcu Świętemu, wówczas byłem bardzo młody, Ojciec Święty wskazał na mnie i zapytał: czy to on? – ponieważ myślał, na podstawie tego, co było pisane, tego co przygotowywałem, że jestem o wiele starszy, ja natomiast byłem bardzo młody. Pamiętam więc z wielkim wzruszeniem zdziwienie Jana Pawła II, kiedy znalazł się przed kapłanem jeszcze względnie młodym, ponieważ miałem wówczas 43 – 44 lata.

ZK. I już na sam koniec. Co na najbliższe dni przygotowała Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji?

RF. Na najbliższe dni przewidzieliśmy wiele inicjatyw. Bardzo cieszę się z powodu wiadomości, że ponad 500 seminarzystów z Polski przybędzie w pierwszym tygodniu lipca na to spotkanie z Ojcem Świętym Franciszkiem. Mamy tę wielką inicjatywę dotyczącą seminarzystów, nowicjuszek i nowicjuszów, młodych z tej przestrzeni dotyczącej powołań, którzy przygotowują się do odpowiedzenia na głos Bożego powołania, gdyż pragniemy pokazać wielki znak radości. Powołanie bowiem jest radością, i musimy dzisiaj powiedzieć światu, że jest wciąż jeszcze wielu młodzieńców, wiele dziewcząt, którzy odnajdują radość w poświęceniu się na służbę Panu Bogu. Potem jeszcze, 13 października, będziemy mieć kolejny wielki dzień, dzień maryjny. Będziemy gościć w Rzymie oryginalną figurę Matki Bożej Fatimskiej, mam więc nadzieję, że sobota 12 października i niedziela, 13 października – nie zapominajmy, że 13 października miało miejsce ostatnie objawienie Matki Bożej w Fatimie – że będzie mógł być momentem przeżytym wraz z Ojcem Świętym jako chwila bardzo intensywnej modlitwy, aby zawierzyć współczesny świat, społeczeństwo, współczesnych wierzących, ochronie i opiece Maryi Dziewicy. Również chciałbym mocno polecić wydarzenie, jakie będzie miało miejsce we wrześniu z katechistami. Będzie to ważny moment, ponieważ – jak mówiliśmy – formacja jest przyszłością, jest zaangażowaniem dla przyszłości Kościoła. Spodziewamy się więc spotkać z katechistami i katechistkami, aby dać jeszcze znak nowej ewangelizacji w tym Roku Wiary, który rzeczywiście był rokiem łaski dla Kościoła.

ZK. Z całego serca dziękujemy Ekscelencji za czas nam poświęcony i za te wszystkie piękne słowa. Zapewniamy Księdza arcybiskupa, że naszą modlitwą, modlitwą narodu polskiego wspieramy go w tym pasterskim posługiwaniu, przede wszystkim   w tej służbie – na rzecz Roku Wiary!

RF. Bardzo dziękuję wszystkim przyjaciołom z Polski i do rychłego zobaczenia!

Zobacz Video na stronie Radia Maryja