Franciszkanie – Sanok: Odszedł o. Andrzej Deptuch – niezłomny kapłan

franciszkanie.plW Uroczystość Wszystkich Świętych o godz. 16.45 w sanockim szpitalu zmarł w wieku 96 lat, w 73 roku kapłaństwa o. Andrzej Deptuch. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się Mszą świętą w intencji zmarłego sprawowaną 4 listopada o godz. 13.00 we franciszkańskim kościele w Sanoku. Po Eucharystii w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia – Pani Ziemi Sanockiej, ciało zmarłego przewiezione zostanie na cmentarz centralny w Sanoku przy ulicy Rymanowskiej i pochowane we franciszkańskim grobowcu.

O. Andrzej Deptuch urodził się w 1919 r. w Łazach w gminie Rymanów. Na chrzcie św. otrzymał imię Tadeusz. W 1926 r. jego matka zmarła, a ojciec ożenił się po raz drugi. Przyszły franciszkanin miał czworo rodzeństwa: siostry Annę i Genowefę oraz braci Michała i Stanisława. Uczęszczał do 7- klasowej szkoły powszechnej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Rymanowie. Jako dziecko czytał często „Rycerza Niepokalanej”, który stanowił dla niego inspirację. W wieku 14 lat zrodziła się w nim myśl o kapłaństwie. Wówczas, we wrześniu 1933 r., wstąpił do Małego Seminarium Misyjnego Braci Mniejszych Konwentualnych w Niepokalanowie.

W czerwcu 1937 r., po ukończeniu 7 klasy gimnazjum starszego typu, zdecydował o wstąpieniu do zakonu franciszkańskiego, po czym w sierpniu tego samego roku rozpoczął nowicjat i otrzymał imię zakonne Andrzej. W tym czasie przebywał w Niepokalanowie, gdzie uczył się u boku późniejszego świętego o. Maksymiliana Marii Kolbego. 9 sierpnia 1938 r. złożył pierwszą profesję czasową i został przeniesiony do Lwowa, gdzie rozpoczął studia w Seminarium Duchownym. Formację Zakonną w Seminarium Duchownym przerwał wybuch II wojny światowej.

Po agresji sowieckiej 17 września 1939 r. został aresztowany przez sowietów w Rohatynie. Jednak wraz z towarzyszami zbiegł z konwoju, po czym ponownie znalazł się we Lwowie, gdzie ukończył Liceum im. Karola Szajnochy i zdał egzamin dojrzałości. Jeszcze w trakcie wojny, 30 sierpnia 1942 r., przyjął święcenia kapłańskie z rąk abpa Eugeniusza Baziaka, który w tym czasie prowadził działania zmierzające do zapewnienia ciągłości prac Seminarium Duchownego na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Następnie, jako duchowny, podjął posługę pasterską i równolegle został absolwentem studiów teologicznych. W roku akademickim 1943/1944 był słuchaczem tajnego Studium Pedagogicznego na UJK w ramach tajnych fakultetów (wykłady odbywały się we lwowskim klasztorze oo. Franciszkanów). Oprócz pracy duszpasterskiej i zakonnej oraz obowiązków na studiach, działał także w konspiracji jako członek AK.

Po zakończeniu wojny, 8 grudnia 1945, wraz z innymi zakonnikami w efekcie wysiedleń został objęty przymusową repatriacją i był zmuszony opuścić lwowski klasztor. Zamieszkiwał w Krakowie w tamtejszym klasztorze franciszkańskim. Wkrótce potem 15 stycznia 1946 r. podjął studia na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego celem kontynuacji studiów przerwanych we Lwowie.

Jego edukacja na UJ trwała dwa lata i została przerwana wskutek aresztowania przez Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu w czerwcu 1948 r., w związku z przechowywaniem dokumentów (skrzynki kontaktowej) organizacji antykomunistycznej Wolność i Niezawisłość (WiN). Po śledztwie i procesie 30 listopada 1948 r. Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu skazał Ojca na 6 lat pozbawienia wolności za pomoc członkom Okręgu Lwów AK- WiN.

Więziony był od 8 czerwca 1948 r. w zakładzie karnym wrocławskiego UB. Jako duchowny został poddany poniżającemu traktowaniu: był bity, torturowany, głodzony, pozbawiany snu. Stosowane wobec niego wyszukane metody znęcania się w konsekwencji doprowadziły do fizycznego wycieńczenia. Następnie 27 maja 1949 r. przewieziono go do Zakładu Karnego w Rawiczu. Tam został brutalnie pobity, po czym 2 sierpnia 1950 r. przeniesiono go do Wrocławia, gdzie trafił na oddział szpitalny. Zastosowano tam wobec niego kilkanaście razy elektrowstrząsy.

9 lipca 1953 r. został zwolniony. Łącznie spędził w więzieniu 5 lat i 1,5 miesiąca. Mimo tortur nie zdradził prześladowcom informacji o członkach konspiracji. Jednak w wyniku sadystycznych metod przesłuchiwań ucierpiało trwale jego zdrowie, m.in. doznał częściowej utraty słuchu.

Po wyjściu z więzienia o. Andrzej pracował jako duchowny w kościołach i klasztorach franciszkańskich następujących miejscowości: Lubomierz (1953-1954), Przemyśl (1954-1956), Jasło (1956-1959), Przemyśl (1959-1960), Radomsko (1960-1965), Kraków (1965-1968), Rychwałd (1968-1969), Legnica (1969-1972). 26 lipca 1972 r. został duszpasterzem przy kościele i klasztorze franciszkanów w Sanoku, w którym mieszka do dnia dzisiejszego.

O. Deptuch otrzymał liczne odznaczenia i medale: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski nadany 11 stycznia 1995 r. przez prezydenta RP Lecha Wałęsę za wybitne zasługi w działalności na rzecz suwerenności i niepodległości Polski oraz zasługi w pracy duszpasterskiej. Medal 600-lecia Odnowienia Akademii Krakowskiej i Honorowy Dyplom Uniwersytetu Jagiellońskiego przyznane 15 września 2002 r. przez rektora prof. Franciszka Ziejkę. Krzyż Oficerski Odrodzenia Polski nadany 3 maja 2006 r. przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego za wybitne zasługi w działalności na rzecz niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za pracę społeczną w środowiskach kombatanckich. Srebrna moneta kolekcjonerska przyznana 17 listopada 2008 r. przez Instytut Pamięci Narodowej i Narodowy Bank Polski za zaangażowanie w upamiętnianie historii Polski i walkę o niepodległość osobom z listy „Kustoszy pamięci” zaangażowanym w działalność narodową i patriotyczną. Awans na stopień oficerski podporucznika nadany 11 listopada 2008 r. za zasługi w walce o wolność z postanowienia Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Wyróżnienie dwoma srebrnymi monetami kolekcjonerskimi przyznanymi w Rzeszowie 17 listopada 2007 r. przez prezesa NBP Sławomira Skrzypka. Podczas uroczystości z okazji 90 Rocznicy Odzyskania Niepodległości współorganizowanej przez Instytut Pamięci Narodowej oraz Narodowy Bank Polski.

Osobie O. Andrzeja Deptucha poświęcona była nadzwyczajna sesja w ramach ogólnopolskiego projektu Instytutu Pamięci Narodowej pt. „Kamienie pamięci. Z modlitwą Ojczyźnie”, która odbyła się 20 marca br. w Sanockim Domu Kultury. Wtedy to młodzież Zespołu Szkół Nr 1 w Sanoku przybliżyła jego postać w prezentacji multimedialnej licznie zebranym na sesji gościom. Niezwykła historia jego życia zainspirowała grupę uczniów do zebrania materiałów i informacji o franciszkaninie i zaprezentowania jego postaci lokalnej społeczności.

Obecny na wspomnianej sesji O. Prowincjał Jarosław Zachariasz powiedział między innymi: „17 czerwca 1948 r. o. Andrzejowi nie dane było zdać ostatniego egzaminu na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wiemy, dlaczego tak się stało. Dowiedzieliśmy się. Ale wszystko to, co potem nastąpiło, było jednym wielkim egzaminem, jaki składał swoim życiem; jednym wielkim świadectwem, które dzięki łasce Bożej, upodobniło go do tego, któremu oddał swoje życie. Oddał życie Chrystusowi jako Chrystusowy kapłan, jako syn św. Franciszka. Chrystus stanął kiedyś przed sądem Piłata i powiedział: ‘Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie’. Tak często podkreślana prawda w życiu o. Andrzeja znalazła w jego przykładzie wspaniałe podobieństwo do postaci naszego Zbawiciela”.

W sanockim klasztorze o. Andrzej pracował jako duszpasterz od 1972 r. W czasie swojej ponad 70-letniej posługi kapłańskiej wygłosił ponad 200 serii rekolekcji i misji i to w czasach, kiedy kościół był mocno napiętnowany przez komunistyczne władze życie i praca kapłanów była bardzo trudna.

Ojciec Deptuch to jeden z ostatnich żyjących w Sanoku przedstawicieli „pokolenia Kolumbów”. To kapłan niezłomny, który na własnej skórze odczuł „dobrodziejstwa” systemu komunistycznego. Nie załamał się ani razu, mówił prawdę i tylko prawdę. Była ona dla niego najważniejsza.

Polecając Miłosierdziu Bożemu zmarłego O. Andrzeja prośmy, aby za wierną służbę Bogu i ludziom, za jego niezłomną postawę do końca swoich dni, szczególnie gdy dotknął go krzyż cierpienia i choroby, aby mógł cieszyć się nagrodą życia wiecznego, którą przygotował Mu Najwyższy i Wieczny Kapłan nasz Zbawiciel Jezus Chrystus.

wspólnota franciszkanów z Sanoka/red.       

Za: www.franciszkanie.pl