Wielka radość i atmosfera modlitwy zapanowały w Kenii, kiedy 6 kwietnia 2026 roku w Bazylice Świętej Rodziny w Nairobi odbyły się święcenia biskupie naszego współbrata bpa Obeda Muriungi Karobii, który został nowym biskupem pomocniczym Nairobi. Na uroczystość przybyło ponad 30 biskupów, ok. 100 kapłanów, osób konsekrowanych, przedstawiciele władz, rodzina nowego biskupa i tysiące wiernych z całej Kenii, szczególnie z parafii, gdzie posługują franciszkanie.
Była to naprawdę wyjątkowa chwila dla Kościoła w Kenii. Liturgia pokazała piękno wielowiekowej tradycji Kościoła, ale jednocześnie miała bardzo rodzinny charakter, bliski kulturze afrykańskiej.
Mszy świętej przewodniczył nuncjusz apostolski w Kenii, abp Bert van Megen. W homilii nawiązał do znaczenia imienia „Obed”, które oznacza „sługa”. Podkreślił, że właśnie służba jest sercem kapłaństwa i posługi biskupiej.
Zwracając się do nowego biskupa, powiedział z serdecznością:
– Przybyłeś do Nairobi z Meru, trochę jak przygarnięty syn, podobnie jak biblijny Obed, syn Rut.
Nuncjusz porównał Bazylikę Świętej Rodziny do Betlejem – „Domu Chleba”, gdzie Chrystus nadal karmi swój lud Eucharystią. Mówił też o wierności, pokorze i prostocie, które powinny prowadzić każdego pasterza Kościoła.
Przypominając scenę obmycia nóg Apostołom podczas Ostatniej Wieczerzy, podkreślił, że biskup nie jest kimś „ponad ludźmi”, ale tym, który ma być blisko ubogich, cierpiących i wszystkich potrzebujących.
Arcybiskup Nairobi, Philip Anyolo, podziękował Bogu za nowego biskupa pomocniczego. Zauważył, że archidiecezja bardzo się rozwija i potrzebuje dodatkowej pomocy duszpasterskiej.
– Potrzeb wiernych jest coraz więcej. Dlatego cieszymy się, że bp Karobia dołącza do naszej wspólnoty i będzie pomagał w tej misji – powiedział.
Z kolei przewodniczący Episkopatu Kenii, abp Maurice Muhatia, mówił o ciągłości misji Kościoła od czasów Apostołów aż do dziś.
– Dzięki święceniom biskupim Kościół pozostaje złączony z Apostołami i samym Chrystusem – podkreślił.
Szczególnym momentem uroczystości było odczytanie bulli papieskiej potwierdzającej nominację bp. Karobii. Potem, podczas Litanii do Wszystkich Świętych, biskup nominat leżał krzyżem przed ołtarzem, oddając całe swoje życie Bogu. To zawsze jeden z tych momentów liturgii, przy którym robi się naprawdę cicho i dostojnie nawet w ogromnym kościele i przy temperamencie południowców.
Następnie biskupi nałożyli na niego ręce i odmówili modlitwę święceń. Nowy biskup został namaszczony krzyżmem świętym oraz otrzymał Ewangeliarz, pierścień, mitrę i pastorał — znaki jego nowej posługi podarowane przez ministra generalnego o. Carlosa Trovarelliego.
W swoim przemówieniu bp Obed Karobia dziękował za życie i powołanie Bogu, Ojcu Świętemu, swoim przełożonym zakonnym, rodzinie i wszystkim, którzy towarzyszyli mu na drodze, która zaprowadziła go aż tutaj. Prosił także o modlitwę, aby potrafił służyć ludziom z pokorą i miłością.
Te święcenia były czymś więcej niż tylko uroczystą ceremonią. Były przypomnieniem, że Kościół potrzebuje pasterzy, którzy nie szukają zaszczytów, ale potrafią być blisko ludzi — tak jak Chrystus, Dobry Pasterz.
