Dobiega końca drugi etap braterskiej wizyty ojca prowincjała Wojciecha Popielewskiego OMI w oblackich wspólnotach w Ukrainie. W poniedziałek i wtorek przełożony przebywał w Kijowie i odwiedził dwie oblackie wspólnoty, które – na dwa różne sposoby – przepowiadają Ewangelię.
Pierwszą jest wspólnota oblacka odpowiedzialna za parafię przy Kościele św. Mikołaja w centrum Kijowa. Wraz z budowaniem wspólnoty oblaci od lat odbudowują przepiękny kościół i przywracają go wspólnocie wiernych. Do niedawna kościół służył jako sala koncertowa. 7 stycznia 2026 r. budynek oficjalnie przekazano rzymskokatolickiej parafii prowadzonej przez oblatów na bezpłatne użytkowanie na okres 50 lat. Historia zwrotu Kościoła św. Mikołaja wspólnocie rzymskokatolickiej ma ponad 30 lat. Oblaci pracują w tym miejscu od 1992 r. W ostatnich latach ten piękny kościół, zbudowany na początku XX wieku, ucierpiał dwukrotnie: w 2021 r. w wyniku pożaru i w 2024 r. z powodu rosyjskiego ostrzału rakietowego.
„Od początku tej nowej, strasznej wojny Kościół św. Mikołaja stał się miejscem schronienia dla uciekinierów, miejscem spotkania i pomocy. Pracujący tu oblaci doskonale wypełniają nasz zakonny charyzmat: są bardzo blisko ludzi i odważnie głoszą Ewangelię, nie tylko słowem, ale także świadectwem życia” – relacjonuje ojciec prowincjał.
Zwracając się w kazaniu do wspólnoty wiernych, o. Wojciech mówił o trzech elementach składowych Kościoła: uwielbieniu Boga, głoszeniu Ewangelii i chrześcijańskich dziełach miłości.
„Dziękuję Wam i Waszym duszpasterzom za to, że ta wspólnota dzięki tym trzem elementom staje się Kościołem i wzrasta jako żywa komórka Kościoła” – powiedział prowincjał.
Oblaci mieszkają na parterze wielopiętrowego bloku niedaleko kościoła.
„Jest tu wszystko, aby poczuć się jak w klasztorze; jest przede wszystkim ciepło relacji, piękna mała kaplica, salka wspólnoty i prywatna przestrzeń każdego z oblatów. Żyją oni pośród ludzi i chociaż ostatniej zimy nie było ogrzewania ani ciepłej wody, nie zdecydowali się opuścić tego miejsca. To wielkie świadectwo solidarności z cierpiącymi ludźmi, wielkie świadectwo heroicznej oblackiej miłości” – mówi o. Wojciech Popielewski OMI.
I
Druga oblacka wspólnota, żyjąca także na parterze wieżowca, na drugim brzegu Dniepru, zajmuje się ewangelizacją przez media. Miejsce ich posługi to Katolickie Centrum Medialne. Dzięki niemu słowo Ewangelii trafia przez internet do domów, rodzin i osób samotnych.
„Pytałem oblatów o ich rytm pracy. Powiedzieli mi, że po wspólnych porannych modlitwach w domu idą do pracy w mediach i spędzają tam czas od 9.00 do 18.00 każdego dnia. Miałem okazję zobaczyć to miejsce zorganizowane na zapleczu jednej z nowo powstałych parafii. Celebrowaliśmy razem transmitowaną na żywo mszę św. o godz. 15.00. Poproszono mnie o słowo. Powiedziałem, że jako oblaci zwiastujemy światu, że nie ten, co zrzuca bomby jest panem, ale Jezus Chrystus Zmartwychwstały i ostatecznie to On będzie Zwycięzcą, a los krzywdzicieli jest przesądzony” – mówi ojciec prowincjał. I dodaje: „ Jako oblaci jesteśmy powołani do głoszenia Słowa. I trzeba to robić wszelkimi środkami. W dzisiejszych czasach media w każdej postaci są okazją, by Słowo docierało do wszystkich. Jestem bardzo wdzięczny tym trzem współbraciom za ich pełną oddania i profesjonalizmu posługę w Katolickim Centrum Medialnym”.
Odwiedziny ojca prowincjała Wojciecha Popielewskiego OMI, któremu towarzyszy przełożony Delegatury w Ukrainie o. Witalij Podolan OMI, odbywają się w czasie, gdy syreny zwiastujące naloty odzywają się w dzień i w nocy. „Zarówno w czasie dnia jak i szczególnie nocą słychać wybuchy i czuć lęk wynikający z realnego niebezpieczeństwa i niepewności, gdzie spadnie kolejna rosyjska rakieta. W poniedziałek jedna z nich uderzyła w Narodową Akademię Nauk Ukrainy w centrum miasta. We wtorek mieliśmy okazję zobaczyć to miejsce. Pożar został już ugaszony, ale zniszczenia są ogromnie, nie mówiąc o śmierci niewinnych i strachu, jaki ten terror zasiewa w sercach. W centrum Kijowa na Majdanie znajduje się miejsce upamiętniające tych którzy polegli na wojnie. Tyle istnień, tyle tragedii…” – relacjonuje prowincjał.
Na każdej liturgii ludzie modlą się o pokój. „Nie ustawajmy w tej modlitwie i wspierajmy naszych współbraci, którzy heroicznie wypełniają swoje zadania. Możemy być z tego dumni. Są blisko ludzi cierpiących i zalęknionych. Są znakiem zwycięstwa, jakie niesie Jezus Chrystus Zmartwychwstały” – kończy swoją relację z drugiego etapu swojej podróży do Ukrainy o. Popielewski.
Za: www.oblaic.pl
