Kard. Duka OP poświęcił kolumnę maryjną w Pradze

Powrót Kolumny Maryjnej na swe dawne miejsce, na Placu Staromiejskim w Pradze, nie jest symbolem triumfu, lecz zachętą do współpracy, walki z ciemnymi siłami zła, współczesnego zniewolenia i braku wolności – stwierdził prymas Czech, kard. Dominik Duka OP podczas Mszy św. poprzedzającej poświęcenie tego XVII-wiecznego wotum wdzięczności mieszkańców Pragi za ocalenie miasta przed szwedzką inwazją w 1648 r. Obalił ją w 1918 r. tłum antyklerykalnych radykałów, którzy bezpodstawnie widzieli w tej kolumnie symbol habsburskiej dominacji nad Czechami.

Metropolita praski we wprowadzeniu do Mszy św. zaznaczył, że odnowiona Kolumna Maryjna powinna być symbolem pokoju zarówno w obrębie Kościoła, w relacjach między różnymi Kościołami jak i w obrębie społeczeństwa. „Nie musimy mieć takich samych poglądów, ale powinna nas łączyć wzajemna miłość” – stwierdził kard. Duka.

Następnie w homilii prymas Czech podkreślił, że kult Matki Bożej jest cechą wspólną wszystkich chrześcijan, którzy postrzegają w niej swoją Matkę. Wskazał na wielką rolę czci Maryi w literaturze. Przypomniał także dramatyczne dzieje swej ojczyzny, zwłaszcza w okresie dyktatury komunistycznej i zaapelował, by nie zapominać o jej ofiarach.

Kard. Duka nawiązał do dramatów historii XVII wieku, wojny trzydziestoletniej a także niszczących Europę środkową epidemii. Zaznaczył, że postawienie Kolumny Maryjnej było aktem dziękczynienia mieszkańców Pragi za pokój i ocalenie miasta, i to dziękczynienia wszystkich jej obywateli, niezależnie od wyznawanej religii czy narodowości. Także obecnie w okresie koronawirusa wiele osób ucieka się do Maryi, prosząc o pomoc i ocalenie. W takiej sytuacji zdajemy sobie również sprawę, jak trudno zwyciężyć nad niewidzialnymi siłami zła – stwierdził metropolita praski. Dodał, że pandemia strachu, pandemia egoizmu, niezdolność do tolerancji i szacunku dla innych przekracza liczbę tych, których nazywamy ofiarami koronawirusa. „Postawienie na nowo Kolumny Maryjnej nie jest symbolem triumfu, lecz zachętą do współpracy, walki z ciemnymi siłami zła, współczesnego zniewolenia i braku wolności” – stwierdził prymas Czech. Nawiązując do badań opinii publicznej, w których większość jego rodaków nie ma nic przeciw obecności Kolumny Maryjnej na Rynku Staromiejskim w Pradze tamtejszy metropolita zauważył, że jest to także rzeźba wolności. Jest to bowiem Matka nie tylko swego Syna, ale także będąca pierwszą nauczycielką każdego ze swych dzieci, rozumiejącą je, uczącą i wychowującą. „Bez jej cierpliwości, bez jej szacunku i miłości trudno by nam było być tym, czym jesteśmy” – powiedział kard. Duka powierzając opiece Maryi stolicę Czech i wszystkich mieszkańców tego kraju.

Rekonstrukcja szesnastometrowej kolumny z dwumetrową figurą Matki Bożej jest dziełem rzeźbiarza Petra Váňi oraz jego współpracowników. Prace budowlane zaczęły się 17 lutego bieżącego roku. Starania o odbudowę zniszczonego zabytku czeskiego baroku podjęto już w 1918 r.. Udaremniła to jednak burzliwa sytuacja polityczna w międzywojennej Czechosłowacji, a następnie wojna i komunizm. Zaraz po aksamitnej rewolucji w 1989 r. zawiązał się oddolny komitet na rzecz odbudowy Maryjnej Kolumny. Zebrano niezbędne fundusze. W ramach ekumenicznego porozumienia ustalono, że dla równowagi katolicy przywrócą na fasadę sąsiedniego kościoła Matki Bożej przed Tynem złoty kielich, symbol czeskiej reformacji, a protestanci nie będą się sprzeciwiać odbudowie kolumny. Porozumienia jednak nie dotrzymano. Monumentalny kielich powrócił do katolickiego kościoła, ale niektóre nurty czeskiego społeczeństwa z wielką furią sprzeciwiały się obecności figury Matki Bożej na Placu Staromiejskim. Ostry spór trwał kilka lat. Do jego przezwyciężenia skutecznie przyczynił się prymas Czech kard. Dominik Duka OP, który poświęcił wczoraj odnowioną Maryjną Kolumnę.

Za: www.ekai.pl