Ludzie domagają się pokoju, sprawiedliwości i godności w Ziemi Świętej – tak kardynał Pierbattista Pizzaballa, patriarcha łaciński Jerozolimy, w rozmowie z Vatican News interpretuje to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Życzy, aby „znaleziono pokojowe rozwiązania”.
Pragnienie sprawiedliwości na Bliskim Wschodzie
„Nikt nie może ignorować pragnienia życia i sprawiedliwości, które stanowi integralną część sumienia każdego człowieka” – podkreślił kard. Pizzaballa, który przebywa w tych dniach w Jordanii na spotkaniu około sześćdziesięciu księży patriarchatu łacińskiego. Obecni są oprócz patriarchy także trzej biskupi: wikariusz dla Jordanii – bp Iyad Twal, wikariusz dla Jerozolimy i Palestyny – bp William Shomali, oraz wikariusz dla Izraela – bp Rafic Nahra.
Skomplikowana sytuacja w Ziemi Świętej
„Patriarchat to skomplikowana diecezja – opisuje kard. Pizzaballa – obejmująca cztery różne kraje, wszystkie dotknięte trwającym konfliktem, który jednak wpływa różnie w zależności od regionu”.
Cały Bliski Wschód został mocno dotknięty wojną, zarówno pod względem emocjonalnym, jak i praktycznym. Patrząc na Jordanię, skutki objawiły się przede wszystkim w „paraliżu życia handlowego, wpływając na działalność gospodarczą i przemieszczanie się. W Gazie zniszczenia są całkowite, a na Zachodnim Brzegu sytuacja stale się pogarsza. Podobnie w Izraelu, w Galilei, coraz wyraźniej widać podziały między większością żydowską a mniejszością arabską”. Nie wspominając o zamkniętych granicach i braku pozwoleń, które uniemożliwiają przemieszczanie się Palestyńczyków, co „ogromnie wpływa na życie społeczności”.
Niepewne perspektywy co do Gazy
W ciągu ostatnich trzech miesięcy, od rozpoczęcia rozejmu – pierwszego etapu procesu pokojowego proponowanego przez Stany Zjednoczone – sytuacja w Gazie nie uległa zmianie. „Nie ma już wojny na pełną skalę – podkreśla patriarcha – ale wciąż są naloty. Jest więcej jedzenia niż wcześniej, ale brakuje leków. Ludzie umierają z zimna, ale również z powodu braku opieki medycznej, bo nie ma antybiotyków, nie ma podstawowych lekarstw.
„Perspektywy dla ludności pozostają bardzo, bardzo niepewne” – wyznał. Wkrótce oczekiwane jest ogłoszenie „board of peace”, międzynarodowego organu kierowanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa, który będzie nadzorował rząd techniczny zastępujący Hamas w zarządzaniu Gazą. „Bardzo trudno zrozumieć, co ten „board of peace” będzie mógł zrobić, jak będzie funkcjonował i jak zmienią się sprawy. Wszystko jest wciąż bardzo niepewne, jest wiele do zrobienia. Jedno jest jednak jasne – teren pozostaje całkowicie zdewastowany”.
Pielgrzymowanie do Ziemi Świętej jest absolutnie bezpieczne
Patriarcha Jerozolimy apeluje do pielgrzymów, by wracali do całej Ziemi Świętej, w tym do Jordanii, tej części diecezji „bardziej spokojnej, bardziej aktywnej, bardziej żywej”, gdzie katolicy stanowią największą część patriarchatu łacińskiego Jerozolimy i gdzie wierni, zwłaszcza młodzi, przejawiają „poczucie przynależności nie tylko do Jordanii, ale także do wspólnoty chrześcijańskiej, bardzo piękne, bardzo silne, z dużym wolontariatem, który na Bliskim Wschodzie nie jest tak rozpowszechniony”.
Kardynał Pizzaballa kończy więc apelem do pielgrzymów o powrót do Ziemi Świętej, która „jest piątą Ewangelią”. Dodaje, że jest pewnego rodzaju „ósmym sakramentem”, ponieważ pozwala doświadczyć spotkania z Jezusem fizycznie. „Każdy może być w pełni chrześcijaninem bez podróży do Ziemi Świętej, ale jeśli tam pojedzie, wiara chrześcijańska staje się silniejsza i bardziej konkretna” – dodaje kardynał.
Zachęca wszystkich wiernych, aby w Ziemi Świętej „przeżyć to wspaniałe doświadczenie spotkania z Jezusem Chrystusem i Jego człowieczeństwem”. Podkreśla, że pielgrzymowanie teraz jest absolutnie bezpieczne.
Francesca Sabatinelli, ks. Paweł Rytel-Andrianik – Jordania
Za: Vatican News
