Michalici: Poświęcenie i konsekracja kościoła w Melitopolu

Dwunastoletnia posługa michalitów w Melitopolu, w południowo-wschodniej części Ukrainy, w obwodzie zaporoskim, została uwieńczona poświęceniem i konsekracją nowej świątyni pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP i św. Michała Archanioła, której 12 maja 2018 r. dokonał ordynariusz diecezji charkowsko-zaporowskiej bp. Stanisław Szirokoradiuk.

Niewielka wspólnota katolików (nie stanowi ona nawet 1% w ponad 150 000 mieście) otrzymała piękne miejsce modlitwy. Jest to zasługa pracujących tu: proboszcza parafii ks. Adama Gąsiora CSMA, jego współpracownika ks. Józefa Kowala CSMA, a także licznych ofiarodawców wspierających dzieło budowy kościoła (m.in. Funadcji „Renovabis” oraz „Kirche in Not”).

W uroczystościach poświęcenia udział wzięli bp Marian Buczek, poprzedni ordynariusz diecezji, ojciec generał Dariusz Wilk, wikariusz generalny ks. Rafał Kamiński, Konsul Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Charkowie Janusz Jabłoński, konsul Jan Zdanowski, kilkunastu kapłanów z innych części Ukrainy, wśród których nie zabrakło ks. Grzegorza Garwola CSMA, proboszcza w parafii w Borszczowie (w obwodzie tarnopolskim), zaproszeni goście oraz parafianie.

Poniżej zamieszczamy refleksje uczestników tego wydarzenia z michalickiej parafii św. Andrzeja Boboli w Markach, zaprzyjaźnionych z ks. Adamem. Ukazuje ona szerszy kontekst wydarzenia, które wpisuje się w historię pracy michalitów na Ukrainie. 

Ksiądz Adam, Ukraina i parafia w Melitopolu

Blisko 1500 km od Warszawy, ponad 100 km od Zaporoża, we wschodnioukraińskim Melitopolu przy katolickiej parafii prowadzonej przez księży michalitów powstał nowy kościół, który 12 maja b.r. został uroczyście poświęcony i konsekrowany.

Niemała w tym zasługa ks. Adama Gąsiora – proboszcza parafii, który wraz z pracującym tam ks. Józefem Kowalem, z pomocą Bożej Opatrzności, przy wielkim wsparciu ze strony Zgromadzenia św. Michała Archanioła, licznych przyjaciół i zaangażowaniu parafian dokonał tego dzieła.

Ile trzeba było determinacji, wszelkich zabiegów i wysiłku – wiedzą tylko nieliczni. Ale ci, którzy znają księdza Adama, nie wątpili, że się uda. I nie mogło być inaczej.

Księdza Adama na Wschód „ciągnęło od zawsze”. Już przy okazji młodzieńczej działalności „oazowego księdza z gitarą” w Toruniu i w Markach zaczęły się pierwsze wyjazdy do Moskwy i innych miejscowości ZSRR. We wczesnych latach 80. ubiegłego stulecia ks. Adam nawiązał kontakty z moskiewskim podziemiem katolickim i sobie tylko znanymi sposobami dostarczał egzemplarze Pisma Św., materiały duszpasterskie czy obrazki. A msze święte odprawiane cichutko w prywatnych mieszkaniach w moskiewskich blokach, gdzie za obrazem na ścianie ukryte były wnęki z ołtarzem, były przeżyciem nie do opisania dla wszystkich ich uczestników. Różne były te wyjazdy: czasem z wycieczką „Orbisu”, czasem na zaproszenie jakiegoś „kolegi”… zawsze z ogromną wdzięcznością oczekiwane przez tamtejszych uciemiężonych chrześcijan (nie tylko katolików). Ks. Adam nigdy nie miał wątpliwości co do słuszności i potrzeby tych działań, choć nie było to bezpieczne.

A potem – już po rozpadzie ZSRR ks. Adam rozpoczął pracę duszpasterską na Ukrainie – i tak już zostało. Najpierw przez lata odbudowywał religijną tożsamość ludzi na zachodnich terenach od Tarnopola po Lwów, obejmując opiekę nad parafią w Borszczowie. Nie mogło i tu zabraknąć kontaktów z polską młodzieżą, więc kilkakrotnie przyjeżdżaliśmy już jako opiekunowie z grupą z Marek, a młodzież ukraińska gościła w powiecie wołomińskim. Msze święte w borszczowskim kościele, nabożeństwa fatimskie z udziałem prawosławnych mieszkańców miasta, wreszcie wycieczki do Kamieńca Podolskiego, Chocimia i innych miejsc związanych z polską historią utkwiły w naszej wdzięcznej pamięci. A młodzież ukraińska budowała nas swoją postawą żywej wiary.

Od 2006 r. ks. Adam mieszka w Melitopolu, gdzie nieopodal Morza Azowskiego rozpoczął pracę duszpasterską z kilkudziesięcioosobową wspólnotą katolików. W promieniu kilkudziesięciu kilometrów obsługuje tam także wraz z ks. Józefem Kowalem inne katolickie parafie. Zbudowanie kościoła w tym obszarze to wyjątkowe przedsięwzięcie. Teren iście misyjny: wymieszanie religii, narodowości, kultur, trudne warunki materialne, brak architektów, specjalistów, materiałów budowlanych, duże odległości, a od kilku lat niepewne jutro i działania wojenne od strony Krymu (zaledwie 100 km dalej). Migracja ludności (zwłaszcza młodzieży) na Zachód też daje o sobie znać i liczba parafian wciąż się zmniejsza.

W takich realiach, wśród szarych, smutnych blokowisk powstała okazała, estetyczna budowla – kościół pw. Wniebowzięcia NMP i św. Michała Archanioła.

Uroczystość poświęcenia i konsekracji zgromadziła szczęśliwych parafian, polskich księży pracujących na Ukrainie, a także gości z Polski. Konsekracji dokonał bp Stanisław Szirokoradiuk, mszę św. celebrowali m.in. bp Marian Buczek, generał zgromadzenia księży michalitów ks. Dariusz Wilk, asystent generalny ks. Rafał Kamiński. Obecny na uroczystości był Konsul Generalny RP w Charkowie Janusz Jabłoński, przedstawiciele miejscowej Polonii w kolorowych ludowych strojach.

Trzeba przyznać, że wspólnota parafialna wspaniale przygotowała się do swego święta. Były piękne śpiewy, podziękowania, poczęstunek dla wszystkich i serdeczna atmosfera. Goście, w tym biskup Stanisław, Ksiądz Generał, Konsul Generalny skierowali do księdza Adama, księdza Józefa i parafian ciepłe słowa pełne uznania i otuchy. Dla wszystkich obecnych była to piękna, radosna i wzruszająca uroczystość.

W tych podniosłych chwilach uczestniczyliśmy także my – przyjaciele ks. Adama z michalickiej parafii w Markach, towarzyszący i kibicujący poczynaniom tego niezwykłego kapłana od lat. Byliśmy z księdzem Adamem w Moskwie, potem odwiedzaliśmy go w Borszczowie, nie mogło nas zabraknąć w Melitopolu.

Niech Pan Bóg wspiera w trudnej posłudze księdza Adama i księdza Józefa, niech nowy kościół umacnia w wierze katolików z Melitopola. Chwała Panu we wszystkich Jego dziełach!

Ela i Jarek Sucheccy, Ela Żmuda, Lucyna Łomańska       

Za: www.michalici.pl