Co najmniej trzy osoby zostały ranne w następstwie ataku nieznanych sprawców na dom Sióstr Franciszkanek Najświętszego Serca Jezusa. Do tragicznego zdarzenia doszło w miejscowości Mecubri, położonej w archidiecezji Nampula, na północy Mozambiku. Jak poinformował miejscowy metropolita abp Inácio Saure, wśród poszkodowanych osób, które trafiły do szpitala są dwie zakonnice oraz pilnujący domu ochroniarz. Stwierdził, że atak wpisuje się w falę przemocy wobec chrześcijan w tej byłej portugalskiej kolonii, a także świadczy o widocznym w ostatnim czasie drastycznym wzroście przestępczości w Mozambiku.
Informację o napadzie na dom zakonny potwierdziła portugalska sekcja organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, dementując krążące w mediach społecznościowych informacje, jakoby zakonnice zostały zgwałcone przez agresorów. Sprecyzowała, że w ataku najbardziej ucierpiał mężczyzna pilnujący domu zakonnego, który odniósł poważne obrażenia, „a jego życie jest zagrożone”.
Katolicka organizacja przekazała, że zakonnice, które ucierpiały w napadzie są obywatelkami Kenii. Przypomniała, że od czasu wyborów prezydenckich w 2024 r. w Mozambiku dochodzi do licznych aktów przestępczych, których ofiarami często padają katolicy, w tym zarówno świeccy, jak i osoby duchowne. Odnotowano, że na północy kraju, szczególnie w prowincji Cabo Delgado trwają od ponad 8 lat ataki na ludność cywilną ze strony dżihadystów powiązanych z samozwańczym Państwem Islamskim. Konflikt w tej części Mozambiku doprowadził do śmierci ponad 6 tys. osób oraz wysiedlenia blisko 1,4 mln ludzi.
Wśród tegorocznych ofiar przemocy w Mozambiku jest 54-letni biskup mozambickiej diecezji Quelimane Osorio Afonso. Stracił on życie 6 czerwca podczas ataku na rezydencję biskupa uzbrojonych osób. Hierarcha został znaleziony martwy na terenie swojej rezydencji. Policja cytowana przez lokalne media przekazała wówczas, że duchowny zmarł na skutek rany postrzałowej klatki piersiowej. Strzał, jak podali śledczy, został oddany z karabinka AKM. Ze wstępnych ustaleń inspektorów policji wynikało, że biskup został zaatakowany przez co najmniej dwóch napastników, którzy przedostali się do rezydencji biskupa po przeskoczeniu muru i zniszczeniu alarmu.
