Myanmar: Salezjanie nie przestają pomagać

infoansKs. Charles Saw, przełożony wizytatorii Myanmaru, przesłał do redakcji ANS ostatnie informacji dotyczące aktualnego stanu akcji pomocy na rzecz ludności dotkniętej powodziami. 

W pierwszej fazie dotarła pomoc i wsparcie na obszary najbardziej dotknięte powodzią, tj. Myit Kyi Na (Kachin State), Kalay i Neighboring villages (Chin State), HinThaDa i Thone Se (Yangon Archdiocese). Salezjanie podzielili się na trzy grupy, w skład których wchodzą byli wychowankowie i wolontariusze, starając się dotrzeć do wiosek najbardziej oddalonych w czterech diecezjach (Myit Kyi Na, Kalay, Mandalay i Yangon). Rozprowadzono pożywienie, lekarstwa, wodę i inne artykuły pierwszej potrzeby. Na kilku barkach zostały przewiezione bezpiecznie kobiety i dzieci, które umieszczono potem w pomieszczeniach kościoła i budynkach szkolnych, gdzie przez kilka  tygodni mieli zapewnioną opiekę. Do ponad 60 wiosek udało się dotrzeć i udzielić tam pomocy.

W drugiej fazie akcji pomocy tam, gdzie jest to możliwe, pomaga się powodzianym powrócić do swoich domów, zaopatrując ich w lekarstwa i inne potrzebne artykuły. Ten etap pomocy właśnie się rozpocząl. Ich uprawy zostały zniszczone, tak więc nie mają pożywienia nawet na okres  przyszłego roku.
Teraz nasza uwaga w tej drugiej fazie kieruje się na porządkowaniu budynków i ulic z błota i zanieczyszczeń; na pomocy osobom w przystosowaniu domów do zamieszkania, dostarczeniu im pożywienia i wody, jak również pomocy przy porządkowaniu mieszkania i opiece nad dziećmi w wieku szkolnym. Niestety, na niektórych terenach powodzie były bardzo silne, doprowadzając do osunięć ziemi. W dniu 28 sierpnia dwie wioski w okolicy Kalay zostały zabrane przez wodę.

Z tej racji, że powodzie dotknęły bardzo rozległe obszary kraju, pomoc, która jest potrzebna, przerasta nasze możliwości. Oblicza się, że 1,7 miliona osób potrzebuje opieki. Chociaż wcześniej staraliśmy się dotrzeć do możliwie jak największej liczby osób, teraz uważamy, że lepiej skoncentrować się na mniejszej ilości osób, zapewniając usługę bardziej skuteczną.

Jest jeszcze wiele wiosek, gdzie pomoc nie dotarła. Niektórzy z mieszkańców odległych wiosek potrzebowali 10 dni drogi, aby przyjść i poprosić nas o pomoc. W stanie Chin jest wiele osuwisk, a w stolicy Hakha cztery z pięciu dzielnic uznano za obszary wysokiego ryzyka. 10 tysięcy domów zawaliło się, 143 tysięcy osób ucierpiało, a ich los zależy od pomocy krajowej i międzynarodowej, solidarności, która do tej pory była bardzo wielka, co znalazło wyraz w przekazaniu różnych materiałów, funduszy i artykułów pierwszej potrzeby.

Kościół angażuje się w tę akcję pomocy, rozprowadzając ponad tysiąc worków ryżu. Sześć diecezji ucierpiało, a 16 siedzib „Caritas” w kraju już działa i może pomagać. Salezjanie zorganizowali oddział pomocy, który tworzy 125 ludzi młodych, którzy pomagają osobom ubogim oczyścić ich mieszkania z błota i usunąć zniszczenia. To pozwoliło wielu z nich powrócić do domów.

ANS – Yangon

Za: www.infoans.org