Nie ma dwóch bliższych sobie sióstr. „Ona jest częścią mnie, a ja częścią jej”

Często zdarza się, że rodzice bliźniąt celowo przebierają je w takie same ciuchy. Siostry Judith i Maristella Maldonado nie tylko wyglądają dokładnie tak samo, ale chociaż już są dorosłe, to nadal tak samo chodzą ubrane.

Obie są zakonnicami ze zgromadzenia Sióstr Dominikanek Najświętszej Panny od Różańca z Fatimy. Nie tylko to je łączy. Dzielą ze sobą podejście do wiary, żyjąc zgodnie z przesłaniem papieża Franciszka, który głosi „radość Ewangelii”.

„Świadek Chrystusa nie może być smutny!” – mówi siostra Judith portalowi Crux. Jej zdaniem świadectwo polega na głoszeniu ludziom czym jest nadzieja.

„Zawsze takie byłyśmy” – dodaje Maristella. „W świecie jest tak wielu przygnębionych ludzi… Dzięki Bogu miałyśmy mamę, która dała nam zachętę do ciągłej radości”.

Niedawno siostry otrzymały nowe zadania. Siostra Judith będzie sekretarz generalną wspólnoty w Puerto Rico, a Maristella ma odpowiadać za opiekę duszpasterstwa rodzin.

„Gdy mówisz TAK Jezusowi, wszystko się zmienia. On poprowadzi cię gdziekolwiek chce. My z otwartymi sercami idziemy jego śladem” – pisała siostra Judith do wiernych w parafii Św. Marcina z Tours w Gaithersburg, w której do tej pory posługiwała z Maristellą.

Siostry pochodzą z Hartford w Connecticut. Obie ukończyły studia z pracy socjalnej. W swej pierwszej wspólnocie przygotowywały wiernych do przyjmowania sakramentów i pomagały rodzinom imigrantów w uzyskaniu legalnego pobytu w USA, ubezpieczenia, zatrudnienia oraz służyły radą w codziennych problemach.

W swojej pracy zawsze zachęcają spotkane osoby do postawienia Jezusa w centrum życia. Tego nauczyła ich matka, która sama była migrantką.

Judith podkreśla, że wszystkie siostry dominikanki są „jej siostrami”, ale to coś wyjątkowego, gdy służy się wraz z własnym rodzeństwem. „Ona jest częścią mnie, a ja częścią jej” – dodaje Maristella.

Za: deon.pl.