Siostry Kapucynki Tercjarki od Świętej Rodziny zostały zmuszone do opuszczenia Nikaragui. Prześladowania Kościoła w tym kraju nasiliły się po upadku reżimu Maduro w Wenezueli – donosi badaczka i aktywistka Martha Patricia Molina.
W sobotę, 24 stycznia zakonnice poinformowały, że postanowiły zakończyć swoją działalność w tym kraju. Zgromadzenie przez ponad 30 lat prowadziło dzieła duszpasterskie, ewangelizacyjne i społeczne w indiańskiej wiosce Totogalpa w departamencie Madriz. Wyjazd sióstr kapucynek pozostawia głęboką pustkę w społeczności liczącej ponad 17 tysięcy Indian Chorotega.
Wszystko to dzieje się w kontekście prześladowań, które nasiliły się po upadku Maduro w Wenezueli. „W tych dniach w różnych parafiach kraju odbywają się rekolekcje, a policjanci i siły paramilitarne przybywają, aby zastraszać duchownych i świeckich. Robią zdjęcia dokumentów tożsamości świeckich, którzy pobożnie uczestniczą w rekolekcjach. Następnie policja przerywa zajęcia i nakazuje wiernym wpisanie się na listę, na której wymagane jest podanie imienia i nazwiska, adresu, numeru telefonu i numeru dokumentu tożsamości. W niektórych parafiach doszło nawet do konfiskaty mikrofonów podczas kazań księży. Duchowni są zmuszani do podpisywania listów popierających dyktaturę, które, jak się podaje, mają trafić do Watykanu, aby papież uwierzył, że Kościół i dyktatura żyją w pokoju. Nasiliła się inwigilacja i groźby wygnania, więzienia i śmierci. Biskupi i księża są zmuszani do zaprzeczania agresji, której doświadczają. W niektórych diecezjach zawieszono misje domowe” – podaje Modlina na swej stronie na facebooku.
Tło polityczne
Nikaragua pogrążona jest w kryzysie społecznym i politycznym, który rozpoczął się po stłumieniu przez rząd pokojowych protestów w kwietniu 2018 r. Administracja Daniela Ortegi zaczęła atakować Kościół katolicki po tym, jak duchowni udzielili pomocy demonstrantom. Choć początkowo Kościół próbował pośredniczyć w dialogu narodowym między protestującymi a rządem, jednak sytuacja zaczęła zmierzać w niebezpiecznym dla katolików kierunku. W rezultacie od 2018 r. podmioty rządowe i obywatele sympatyzujący z reżimem nękają duchownych, jak i wiernych świeckich. Sytuacja uległa zaostrzeniu po kolejnych wyborach prezydenckich. W styczniu 2022 r. Daniel Ortega po raz kolejny został zaprzysiężony na prezydenta Nikaragui. Jego żona Rosario Murillo otrzymała funkcję wiceprezydenta. Ich partia polityczna – Sandinistyczny Front Wyzwolenia Narodowego (Sandinista National Liberation Front, FSLN), kontroluje organ ustawodawczy kraju. Wątpliwości co do legalności wyborów stały się przyczynkiem do masowych wystąpień ludności przeciwko rządom Ortegi. Spotkało się to ze stanowczą reakcją ze strony prezydenta, który sięga po różne narzędzia w celu tłumienia opozycji. Kościół katolicki otwarcie sprzeciwił się represjom i łamaniu praw człowieka. W rezultacie przywódcy religijni, którzy wypowiadają się krytycznie o rządzie spotykają się z coraz częstszymi groźbami a policja dokonuje arbitralnych zatrzymań nawet za głoszenie kazań na temat jedności czy sprawiedliwości.
Eskalacja prześladowania duchownych
W marcu 2022 r. wydalono z kraju nuncjusza apostolskiego arcybiskupa Waldemara Sommertaga. Według organizacji Christian Solidarity Worldwide (CSW) – autorów raportu na temat prześladowań w Nikaragui – spowodowane to było apelem do władz o uwolnienie więźniów politycznych oraz poprawę warunków ich przetrzymywania. Od sierpnia 2022 r. ograniczane jest prawo do wolności religijnej, np. zakazano procesji. Ponadto wprowadzono oficjalny zakaz wieszania przed domami symboli wyznaniowych. Natomiast więźniowie polityczni nie mogą posiadać Biblii ani jakiejkolwiek literatury religijnej, pozbawiono ich również prawa do opieki duszpasterskiej.
W 2022 r. rząd Nikaragui radykalnie zintensyfikował wysiłki na rzecz wyeliminowania wszelkich form niezależnego społeczeństwa obywatelskiego w kraju, unieważniając status prawny 1545 organizacji. W 2022 r. pozbawiono statusu prawnego także kilka uniwersytetów i instytutów technicznych powiązanych zarówno z rzymskokatolickimi, jak i protestanckimi grupami religijnymi. Prawnicy związani z CSW uważają, że przyczyną był brak lojalności władz uczelni jak i studentów wobec rządu Ortegi.
W sierpniu 2023 r. wydalono jezuitów z Universidad Centroamericana (UCA), będącego centrum antyrządowych demonstracji w 2018 r. oraz przejęto majątek zgromadzenia, jak i kilku innych katolickich zakonów. W tym samym czasie policja przy użyciu siły zamknęła siedem katolickich stacji radiowych i zatrzymała kilkunastu duchownych, którzy wypowiadali się przeciwko reżimowi Ortegi.
W grudniu 2023 r. zatrzymano biskupa Isidoro del Carmen Mora Ortegę, którego oskarżono o wspieranie poprzez modlitwę biskupa Rolando Jose Alvarez Lagos, skazanego w lutym 2023 r. na 26 lat pozbawienia wolności. Ostatni ze wspomnianych duchownych miał, według rządzących, wspierać przeciwników prezydenta Daniela Ortegi poprzez „rozpowszechnianie fałszywych wiadomości za pomocą technologii informacyjno-komunikacyjnych”. Z raportu „Nicaragua: A Persecuted Church?” wynika, że w latach 2018-2022 doszło do 529 ataków na Kościół katolicki w Nikaragui. Jak podaje autorka raportu, przedstawiciele duchowieństwa zmagają się z różnymi formami represji ze strony przedstawicieli administracji prezydenta Ortegi. Najczęściej są to prześladowania, profanacje, zniszczenia, rabunki, wydalenia z kraju jak i konfiskaty mienia.
