Papież po raz pierwszy przyjął na audiencji nowego arcybiskupa Pragi. 45-minutowa rozmowa z abp. Stanislavem Přibylem pokazała, że Leon XIV dobrze zna Czechy. Bywał tam wielokrotnie jako generał augustianów. Miał tam przyjechać jeszcze jako kardynał 18 maja ubiegłego roku, by udzielić sakramentu bierzmowania. Ta wizyta nie doszła już jednak do skutku, bo tego dnia jako nowy papież Robert Prevost rozpoczynał swój pontyfikat.
W Brnie żył najsłynniejszy augustianin
Jak powiedział Radiu Watykańskiemu abp Přibyl, obeznanego z Czechami Leona XIV interesowały oczywiście realia tamtejszego Kościoła, plany nowego arcybiskupa Pragi, ale także na przykład stan autostrady między Pragą a Brnem, po której wielokrotnie podróżował, odwiedzając wspólnoty augustianów. W brneńskim klasztorze żył swego czasu najsłynniejszy w świecie augustianin o. Řehoř Mendel, prekursor genetyki.
Praskie Dzieciątko Jezus przy biurku Papieża
Świadectwem więzów łączących Leona XIV z Czechami będzie odtąd czczona na całym świecie figurka Praskiego Dzieciątka Jezus, której kopię przywiózł do Watykanu abp Přibyl. Papież kazał ją postawić obok swego biurka.
Pokój dla spolaryzowanego Kościoła
Ojciec Święty rozmawiał z nowym metropolitą Pragi o czekającej go posłudze. Abp Přibyl przyznał, że w czeskich warunkach spolaryzowanego Kościoła ważne jest to, do czego inspiruje nas Leon XIV, jego powtarzane za Chrystusem słowa: „Pokój wam”.
„Patrząc na most, z którego św. Jan Nepomucen został wrzucony do Wełtawy, musimy budować mosty międzyludzkich relacji i patrzeć na siebie nawzajem jak na przyjaciół, braci i siostry, dawać świadectwo światu wokół nas i głosić Ewangelię. Mamy na tym polu dużo do zrobienia, bo wszystko nas dzieli”. Zdaniem praskiego arcybiskupa, wzorem takiej postawy jest sam Papież, jego umiejętność słuchania innych.
Ewangelia dla niewierzących
Mówiąc o swych duszpasterskich planach, abp Přibyl przyznał, że zależy mu na tym, by dotrzeć z Ewangelią do współczesnego człowieka, do tych, którzy uważają się za niewierzących: „Wczoraj rozmawiałem z pewną kobietą, która mówiła mi z wielkim żalem, że chciałaby wierzyć, ale jej to nie wychodzi. A mi się wydaje – powiedziałem jej – że już jest wierząca. Błędnie sobie tylko wyobraża, że jej wiara powinna wyglądać inaczej”.
Aby zrozumieli niezmienną prawdę o Jezusie, naszym Panu
„Chodzi zatem o to – mówił dalej praski arcybiskup – by przekładać wiarę z katechizmowych sformułowań, które dla mnie są bardzo ważne i piękne, na bardziej zrozumiały język i to nie tylko słowami, ale i postawą. Bardzo mnie to pasjonuje. Co zrobić, aby nie stracić istoty rzeczy, a zarazem wyrazić to w taki sposób, aby drugi człowiek mógł to zrozumieć? Czasami udzielam wywiadów. Przyjeżdżają do mnie transmisyjnym wozem z Czeskiego Radia. Pytam wtedy technika, czy interesowało go to, o czym mówiłem, czy rozumiał. A jeśli odpowie mi, że tak, że było to interesujące, to dla mnie jest to najważniejsze. Przekładać Ewangelię, niezmienną prawdę o Jezusie Chrystusie, naszym Panu, dla naszego świata, w taki sposób, aby nie stracić nic z tego, co jest istotne, a zarazem wyrazić to atrakcyjnie i wzbudzić zainteresowanie, dzięki temu, że tym żyjemy i potrafimy o tym mówić nie tylko w naszym żargonie”.
