Home WiadomościZe Świata O. Ibrahim Faltas o sytuacji dzieci w Ziemi Świętej: Strach, trauma i nadzieja na pokój

O. Ibrahim Faltas o sytuacji dzieci w Ziemi Świętej: Strach, trauma i nadzieja na pokój

Redakcja

Trzy lata po po ataku terrorystycznym Hamasu w Izraelu 7 października i w roku obchodów 800. rocznicy śmierci świętego Franciszka, ojciec Ibrahim Faltas, dyrektor 18 szkół prowadzonych przez franciszkańską Kustodię Ziemi Świętej, do których uczęszcza około 12 tysięcy uczniów, dzieli się obawami i nadziejami jerozolimskiej młodzieży: pokolenia naznaczonego wojną, a jednak przekonanego, że pokój jest wciąż możliwy.

Zdaniem o. Faltasa dla dzieci i młodzieży ze szkoły Terra Santa w Jerozolimie ten okres to czas głębokiej refleksji. Szczególnie dwie okoliczności sprzyjają dialogowi i dyskusji: 800. rocznica śmierci świętego Franciszka oraz bolesne przywołanie wydarzeń z 7 października 2023 r., daty, która na zawsze pozostanie wyryta w historii oraz w pamięci dzieci i młodzieży: młodych ludzi, którzy tamtego dnia widzieli pociski przecinające niebo i słyszeli złowrogie odgłosy, odmawiając prostą modlitwę świętego Franciszka przed wejściem do klasy.

– Święto św. Franciszka obchodziliśmy w otoczeniu barwnych, pełnych głębokiego sensu rysunków; na szkolnych dziedzińcach oraz w kościele parafialnym San Salvatore rozbrzmiewały pieśni i modlitwy, a opowieści i osobiste świadectwa łączyły dzieci i młodzież Jerozolimy ze świętym z Asyżu, postacią, która nawet po 800 latach pozostaje dla młodych wzorem i przykładem życia. W homilii mówiłem o Franciszku, który, wyczerpany i chory, przybył do Ziemi Świętej, ponieważ pragnął pokoju i wierzył w niego. Nie było to łatwe przedsięwzięcie w tamtych czasach, a jednak uwierzył, że jest ono możliwe, i wyruszył w drogę. Pewna dziewczynka zapytała mnie: „Dlaczego możni tego świata nie wyruszają i nie przybywają, by zaprowadzić pokój w ostatnich latach? Za czasów św. Franciszka nie było samolotów; teraz zaprowadzanie pokoju jest łatwiejsze!”. Odpowiedziałem: „Masz rację; samoloty nie są potrzebne, by pragnąć pokoju!”. Inne dziecko powiedziało do mnie: „Znajdźmy natychmiast kolejnego Franciszka!” – mówi franciszkanin.

Podkreśla: „Czystość dziecięcego serca nie napotyka przeszkód na drodze do pokoju. Nie trzeba być świętym, by pragnąć pokoju – wystarczy być człowiekiem!”

O. Faltas zwraca uwagę, że dzieci i młodzież uczęszczające do szkół Kustodii Ziemi Świętej często rozmyślają o sytuacji, w jakiej od tamtego tragicznego dnia znajduje się kraj, gdyż ma ona wpływ na ich codzienne życie. – Nieustannie myślą o swoich rówieśnikach w Strefie Gazy – młodych ludziach takich jak oni, lecz żyjących w zupełnie innych warunkach, podczas gdy dzieci i młodzież z Jerozolimy oraz Zachodniego Brzegu zmagają się ze strachem i trudnościami w okresie życia, w którym powinny doświadczać jedynie miłości i nadziei – mówi o. Faltas.

Podkreśla, że wielu z nich wciąż cierpi z powodu traum, które trudno wymazać z pamięci; wielu zmaga się z problemami ze snem czy odżywianiem.  –To tragiczne skutki długotrwałego konfliktu, który wciąż nie doczekał się ostatecznego rozwiązania – podkreśla zakonnik.

– Głębokie wrażenie wywierają na mnie ich słowa: mówią o problemach i warunkach życia, które często odzwierciedlają doświadczenia ich rodziców i dziadków, a jednak czują, że sami mogą zapoczątkować zmianę perspektywy. Postrzegają siebie i swoje otoczenie w nowym świetle; dysponują narzędziami, by stać się budowniczymi pokoju, i z zaangażowaniem dają świadectwo temu, że pokój jest możliwy. Święty Franciszek czuwa nad nimi, prowadząc ich drogą pokoju – zapewnia o. Faltas.

SIR, tom, red. bz/KAI
SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda