Ojciec Robert na detektywistycznym szlaku: oblaci i sanktuarium Notre Dame de Laus

Wielu zapewne zapyta o sanktuarium i postawi pytanie: co to za miejsce? Znajduje się ono niedaleko bardziej znanego dziś sanktuarium w La Salette. Zjawienie Maryi, która objawiła się Benoîte Rencurel, a także objawienie św. Maurycego i mistyczne wizje Chrystusa Ukrzyżowanego – miały tam miejsce w XVII wieku i trwały 54. lata (1664-1718). Sławny francuski myśliciel, Jan Guitton (1901-1999), znający sanktuarium, tak napisał o widzącej i przekazanym w Laus przesłaniu, że jest: „jedną z najbardziej ukrytych najmocniejszych sił w historii Europy”. Sama widząca wiele wycierpiała od skażonych jansenizmem księży. Ostatecznie objawienie to zostało uznane za nadprzyrodzone w 2018 roku, a w rok później ogłoszono dekret o heroiczności cnót widzącej.

Notre Dame de Laus to pierwsze sanktuarium maryjne w historii, wtedy jeszcze Misjonarzy Prowansji, objęte praktycznie w 2,5 roku po powstaniu zgromadzenia. Stało się to na prośbę miejscowego biskupa, którym był Franciszek Melchior Karol Bienvenu de Miollis (1753-1838), zarządzający diecezjami Digne i Gap. Św. Eugeniusz określał go mianem „świętego biskupa”. Miollis powierzył sanktuarium zgromadzeniu, jak wskazywano w umowie, na 29 lat. Prosił też oblatów, aby w obu jego diecezjach głosili misje parafialne dla odnowienia wiary w porewolucyjnej Francji.

Przyjęcie przez zgromadzenia tego szczególnego miejsca odbyło się zatem jeszcze za życia Założyciela i przy aktywnym udziale o. Franciszka Tempiera OMI. Oblaci duszpasterzowali w nim jednak jedynie przez 23 lata, od 1818/1819 do 1841/1842 roku, co dało zresztą początek dla posługi oblatów Mari Niepokalanej w sanktuariach maryjnych, których za życia Założyciela było już we Francji dziewięć.

Wspólnota przeważnie liczyła trzech oblatów, a miejsce to dało zgromadzeniu impuls do wyjścia poza diecezję Marsylii, ale wymagało zgody wszystkich członków należących do powstającego dopiero zgromadzenia. W związku z zaproszeniem, skierowanym do zgromadzenia przez biskupa, wszyscy odpowiedzieli pozytywnie, a owoce tej pierwszej odważnej decyzji młodego zgromadzenia widać w naszej historii do dziś. Warto też wspomnieć, że w latach 1818/1819-1841/1842 oblaci z Laus wygłosili 130 misji w diecezji Gap i Digne.

Często w tym sanktuarium, kiedy było pod oblacką opieką, przebywali nowicjusze i klerycy oblaccy, gdyż był tu także dom formacyjny, zwłaszcza postulatu i nowicjatu. Tu zrodziła się m.in., trwająca dość długo w zgromadzeniu, tradycja odmawiania każdego dnia po komplecie wezwania: „Cała piękna jesteś, o Maryjo” ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Intensywna praca oblatów w tym miejscu sprawiła, że w ciągu 13 lat od chwili ich przybycia (1818-1831) sanktuarium to stało się prężnym ośrodkiem życia duchowego i odnowy porewolucyjnej Francji.

Wśród znanych oblatów, którzy pełnili funkcję rektora sanktuarium, superiora tego domu i mistrza nowicjatu (1829-1834), był m.in. późniejszy arcybiskup Paryża i kardynał – o. Józef Hipolit Guibert OMI (1802-1886), znany przede wszystkim z budowy górującej nad miastem na wzgórzu Montmarte bazyliki Sacré Coeur, konsekrowania kościoła w Lourdes w 1877 roku oraz konsekracji kościoła i koronacji w 1879 roku Matki Bożej z La Salette – na ostatnie wydarzenie  został wyznaczony przez papieża Leona XIII jako jego osobisty legat.

Szczególnym rysem maryjnego duszpasterstwa oblackiego w Notre Dame de Laus była posługa miłosierdzia i nawrócenia wobec ludzi tam przybywających, zgodnie z posłannictwem zgromadzenia. Zresztą z tego powodu zrodził się konflikt z ówczesnym biskupem Gap, zakończony wyrzuceniem oblatów z tego sanktuarium, bo oblaci szli za wskazaniami św. Alfonsa Marii Ligouriego, a nie jansenistycznego, bezdusznego rygoryzmu religijnego, jaki panował w ówczesnej Francji, z czym m.in. miał ogromny problem św. Eugeniusz w początkach swojej kapłańskiej posługi, gdy np. duszpasterzował wśród więźniów, których spowiadał, rozgrzeszał i niósł im pociechę duchową.

Jak zaznaczał sam biskup Franciszek Antoni Arbaud (1768-1836) – jansenista (prąd ten głosił m.in. rzadkie przyjmowanie Eucharystii, bo człowiek nie jest jej godny oraz nakazywał nakładanie ciężkich pokut grzesznikom przystępującym do spowiedzi), rygorysta i gallikanin (prąd ten postulował m.in. uniezależnienie Kościoła we Francji od władzy papieża, stworzenia wręcz Kościoła narodowego i był popierany przez jansenistów), powodem pozbycia się oblatów z tego miejsca była jego zdaniem zbytnia pobłażliwość dla grzeszników w konfesjonale. Potwierdzili też to później jego następcy na stolicy biskupiej: biskup Mikołaj Augustyn de la Croix d’Azolette (1779-1861) i Ludwik Rossat (1789-1866) – podzielający takie same poglądy jansenistyczne i gallikańskie.

A przecież w tej posłudze sanktuaryjnej, jak i głoszonych misjach parafialnych, była to najzwyczajniej oblacka troska o grzeszników, którzy podejmowali drogę nawrócenia i pokuty. Troska o ubogich, którym trzeba było podać rękę, by wrócili do wspólnoty Kościoła, a nie ich z tej wspólnoty wypychać. Widać wyraźnie, jak podejście św. Eugeniusza – bezwzględnie wiernego papieżowi – oraz miłosierne podejście do grzeszników, nie w smak było wielu jemu współczesnym, także i niektórym biskupom we Francji.

Biskup Rossat na początku swojego urzędowania, nie zważając na wcześniejsze umowy oraz protesty oblatów i św. Eugeniusza, w 1841 roku mianował nowego kapłana do sanktuarium jako kustosza a oblatom odebrał jurysdykcję posługi sakramentalnej, zwłaszcza spowiedzi, w swojej diecezji. W tej sytuacji św. Eugeniusz, dla dobra Kościoła i by nie powodować zgorszenia wiernych, nie dochodził praw zgromadzenia w tej materii, pomimo zerwanej bezpodstawnie przez biskupa umowy. Wtedy jednak otwierało się pole misyjnej działalności zgromadzenia, więc sprawa ta nie była tak istotna, bo pozwalała przesunąć personel oblacki do podjęcia posługi w Kanadzie (1841).

Trzeba też wspomnieć, że bp Arbaud, wraz z bp. Miollis, byli przeciwni powstaniu Misjonarzy Prowansji i napisali sprzeciw wobec nowej reguły oraz zatwierdzeniu zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej przez papieża, jako niezgodnego z prawami biskupów i prawami cywilnymi państwa. Co więcej podważali nieustannie ważność zatwierdzenia papieskiego dla zgromadzenia z 1826 roku. Dla sprawiedliwości trzeba jednak zaznaczyć, że ten drugi, czyli biskup Miollis, stawał jednak w obronie oblatów, kiedy byli usuwani z sanktuarium w Notre Dame de Laus, najpierw w 1838, a później w 1841 roku.

Warto pamiętać o tym szczególnym miejscu dla historii Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Tutaj bowiem rozpoczęła się oblacka posługa w sanktuariach maryjnych. Warto o tym wspomnieć, zwłaszcza gdy przeżywamy maryjny miesiąc maj.

(R. Wawrzeniecki OMI)

Za: oblaci.pl