Papież do dominikanów: biada wspólnocie, która utraci swój smak

O konieczności dawania jasnego i wyrazistego świadectwa w świecie naznaczonym pokusą subiektywistycznego relatywizmu oraz kultury „użyj i wyrzuć” mówił Ojciec Święty do dominikanów i dominikanek.

Z całego świata przybyli oni do Rzymu na obchody, które zamykają trwający cały rok jubileusz 800-lecia zatwierdzenia Zakonu Kaznodziejskiego – dominikanów. W Bazylice św. Jana na Lateranie Papież Franciszek odprawił dla nich uroczystą Eucharystię jako dziękczynienie za dzieło św. Dominika.         
Nawiązując do czytań mszalnych Franciszek mówił o dwóch przeciwstawnych scenariuszach, w których, podobnie jak św. Dominikowi, przychodzi nam żyć: z jednej strony „karnawału” światowej ciekawości, a z drugiej uwielbienia Ojca przez dobre uczynki. Papież przypomniał, że już apostoł Paweł przestrzegał, by nie dać się zwieść uwodzeniu świata.
 
„To ciekawe, że już wówczas, dwa tysiące lat temu, apostołowie Ewangelii stawali wobec tego scenariusza, który w naszych czasach bardzo się rozwinął i upowszechnił na cały świat z powodu pokusy subiektywistycznego relatywizmu – mówił Ojciec Święty. – Właściwa człowiekowi skłonność do poszukiwania nowości znajduje idealne środowisko w społeczeństwie pozorów, konsumpcji, w którym wprowadza się na nowo rzeczy stare, ale ważne jest sprawić, by wyglądały one jak nowe, atrakcyjne, przyciągające wzrok. Zafałszowana jest również prawda. Poruszamy się w tak zwanym «płynnym społeczeństwie», bez punktów stałych, wytrąconym z równowagi, pozbawionym stałych i stabilnych odniesień; w kulturze tego, co ulotne, w kulturze «użyj i wyrzuć»”.

Franciszek zaznaczył, że temu światowemu „karnawałowi” przeciwstawia się  scenariusz zawarty w słowach Jezusa: „aby chwalili Ojca, który jest w niebie”. Papież podkreślił, że to przejście od pseudo-świątecznej powierzchowności do uwielbienia dokonuje się dzięki dobrym czynom tych, którzy będąc uczniami Jezusa stali się solą i światłem dla świata.
 
„Pośród «karnawału» dnia wczorajszego i dzisiejszego to jest odpowiedź Jezusa i Kościoła, to jest solidne oparcie w środowisku «płynnym»: dobre uczynki, których  możemy dokonać dzięki Chrystusowi i Jego Duchowi Świętemu, a które powodują rodzenie się w sercu dziękczynienia Bogu Ojcu, wychwalania, a przynajmniej zadziwienia i pytania: «dlaczego?», «dlaczego ta osoba zachowuje się w ten sposób?»: niepokój świata wobec świadectwa Ewangelii – mówił Franciszek. – Jednak, aby doszło do tego «wstrząsu», trzeba, żeby sól nie utraciła smaku, a światło się nie ukrywało. Jezus mówi to ​​bardzo jasno: jeśli sól utraci swój smak, na  nic się nie przyda. Biada soli, która traci swój smak! Biada Kościołowi, który traci swój smak! Biada kapłanowi, osobie konsekrowanej, wspólnocie, które tracą swój smak!”.
Na zakończenie Papież dziękował Bogu za dzieło, którego św. Dominik, pełen światła i soli Chrystusa, dokonał osiemset lat temu; dzieło w służbie Ewangelii, głoszone słowem i życiem. Franciszek podkreślił, że właśnie dzięki temu dziełu wielu ludzi zyskało pomoc, aby nie zagubić się pośród „karnawału” światowej ciekawości. Co więcej, jak zaznaczył, odkryli oni smak Ewangelii i stali się z kolei światłem i solą, twórcami dobrych dzieł i prawdziwymi braćmi i siostrami, którzy wielbią Boga i uczą Go wielbić przez dobre uczynki.

bz/rv

Za: Radio Watykańskie.