Papież kanonizował sześcioro błogosławionych

Zbawienie nie zaczyna się od wyznania królewskości Chrystusa, ale od naśladowania dzieł miłosierdzia poprzez które On zrealizował Królestwo powiedział Ojciec św. Franciszek.

Papież w niedzielę podczas uroczystej Eucharystii na Placu św. Piotra ogłosił świętymi sześcioro błogosławionych. W homilii Ojciec św. nawiązując przypadającej w niedzielę uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata, mówił o nim, jako o Dobrym Pasterzu. Papież stwierdził, że i my jesteśmy wezwani do bycia pasterzami. „Nie możemy oddalać się od tego wzoru, jeśli nie chcemy stać się najemnikami” – przestrzegał Ojciec św. Franciszek.

Papież dodał, że Lud Boży posiada niezawodne wyczucie w rozeznaniu dobrych pasterzy i uznania ich różnicy w porównaniu z najemnikami. To, czy wejdziemy do Królestwa Niebieskiego, zależy od tego, czy staniemy po stronie brata, który prosi o chleb, ubranie, gościnność i solidarność  – wyjaśnił Papież Franciszek.

–  Pod koniec życia będziemy sądzeni z miłości, z bliskości i czułości okazywanej braciom. Od tego będzie zależało nasze wejście lub nie do królestwa Bożego, nasze umiejscowienie po jednej lub drugiej stronie. Jezus, swoim zwycięstwem, otworzył nam swoje królestwo, ale od każdego z nas zależy, czy tam wejdziemy, już poczynając od tego życia, stając się konkretnie bliźnim dla brata który prosi o chleb, ubranie, gościnę, solidarność. I jeśli naprawdę będziemy kochać tego brata lub siostrę, będziemy czuli się przynagleni, by dzielić z nim lub z nią to co mamy najcenniejszego, czyli samego Jezusa i Jego Ewangelię – powiedział Ojciec św. Franciszek.

Ojciec św. dokonał kanonizacji czterech Włochów: Jana Antoniego Fariny, Ludwika z Casori (czyt. Kazuri), Mikołajaz Longobardi i Amata Ronconiego oraz dwoje członków Kościoła obrządku syromalabarskiego z Indii – Cyriaka Eliasza Chavaręod Świętej Rodziny i Eufrazję od Świętego Serca Jezusowego. Papież Franciszek powiedział, że każda z tych osób odpowiadał z nadzwyczajną kreatywnością na przykazanie miłowania Boga i bliźniego.

– Poświęcali się nie szczędząc sił w służbie najbardziej opuszczonym, troszcząc się o ubogich, chorych, starszych, pielgrzymów. Ich umiłowanie najsłabszych i ubogich było odbiciem i miarą bezwarunkowej miłości do Boga. Istotnie poszukiwali i odnaleźli miłość w mocnej i osobistej relacji z Bogiem, z której wypływa prawdziwa miłość do bliźniego. Dlatego w godzinie sądu usłyszeli to słodkie zaproszenie: “Pójdźcie błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie  królestwo przygotowane dla was od założenia świata” – powiedział Papież.

W rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański Ojciec św. zwrócił się do Włochów. Jak powiedział: Przykład czterech świętych niech będzie pomocą dla umiłowanego narodu włoskiego w ożywianiu ducha współpracy i zgody na rzecz dobra wspólnego, a także wsparciem, by patrzeć w przyszłość z nadzieją, ufając w bliskość Boga.

Była to druga tego rodzaju uroczystość, w tym roku, po kanonizacji 27 kwietnia Papieży Jana XXIII i Jana Pawła II.

_______________________________________________________________________________

PEŁNA TREŚĆ HOMILII PAPIEŻA:

 

Homilia Ojca Świętego Franciszka w Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata – 2014

Dzisiejsza liturgia zaprasza nas do utkwienia naszego spojrzenia na Jezusie Królu Wszechświata. Piękna modlitwa Prefacji przypomina nam, że Jego Królestwo jest królestwem prawdy i życia, królestwem świętości i łaski, królestwem sprawiedliwości i pokoju”. Czytania, których wysłuchaliśmy pokazują nam sposób, w jaki Jezus zrealizował swoje Królestwo, jak je realizuje w ciągu historii i czego ono żąda od nas. Przede wszystkim, jak Jezus zrealizował swoje Królestwo? Dokonał tego przez bliskość i czułość względem nas. On jest tym Pasterzem, o którym mówił prorok Ezechiel w pierwszym Czytaniu. Cały ten fragment składa się ze słów, które wskazują na zatroskanie i miłość Pasterza względem swojej trzody: szukać, dokonywać przeglądu, gromadzić z rozproszenia, prowadzić na pastwiska, dać wytchnienie, szukać owcy zagubionej, sprowadzić zabłąkaną, opatrzyć skaleczoną, umocnić chorą, troszczyć się, paść. Wszystkie te postawy stały sie rzeczywistością w osobie Jezusa Chrystusa. On jest naprawdę „Wielkim Pasterzem owiec i stróżem naszych dusz”. A my, którzy w Kościele wezwani jesteśmy do bycia pasterzami nie możemy oddalać się od tego wzoru, jeśli nie chcemy stać się najemnikami. W tym względzie Lud Boży posiada niezawodne wyczucie w rozeznaniu dobrych pasterzy i uznania ich różnicy w porównaniu z najemnikami. Po swoim zwycięstwie tj. po swoim zmartwychwstaniu, w jaki sposób Jezus buduje swoje Królestwo? Apostoł Paweł w pierwszym Liście do Koryntian mówi: ” Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy”. To Ojciec z czasem wszystko poddaje Synowi i w tym samym czasie Syn poddaje wszystko Ojcu. Jezus nie jest królem na wzór tego świata. Dla niego królować nie znaczy rozkazywać, ale być posłusznym Ojcu, powierzyć się Mu, aby sie wypełnił Jego plan miłości i zbawienia. W ten sposób istnieje całkowita wzajemność pomiędzy Ojcem i Synem. Tak więc czas królestwa Chrystusa jest długim czasem poddawania wszystkiego Synowi i powierzania wszystkiego Ojcu. „Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć”. A na koniec gdy już wszystko zostanie poddane panowaniu Jezusa, a wszystko – w tym sam Jezus – zostanie poddane Ojcu, Bóg będzie wszystkim we wszystkich. Ewangelia mówi nam, czego żąda od nas Królestwo Jezusa. Przypomina nam, że bliskość i czułość są regułą życia także i dla nas, i z tego będziemy sądzeni. I oto wielka przypowieść o Sądzie Ostatecznym wg św. Mateusza 25. Król mówi: ” Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. Wówczas zapytają sprawiedliwi: kiedy Ci to uczyniliśmy?. A On im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt. 25,40). Zbawienie nie zaczyna się od wyznania królewskości Chrystusa, ale od naśladowania dzieł miłosierdzia poprzez które On zrealizował Królestwo. Kto je spełnia pokazuje, że przyjął królowanie Jezusa, bo w swoim sercu uczynił miejsce dla miłosierdzia Boga. Pod koniec życia będziemy sądzeni z miłości, z bliskości i czułości okazywanej braciom. Od tego będzie zależało nasze wejście lub nie do królestwa Bożego, nasze umiejscowienie po jednej lub drugiej stronie. Jezus, swoim zwycięstwem, otworzył nam swoje królestwo, ale od każdego z nas zależy, czy tam wejdziemy, już poczynając od tego życia, stając się konkretnie bliźnim dla brata który prosi o chleb, ubranie, gościnę, solidarność. I jeśli naprawdę będziemy kochać tego brata lub siostrę, będziemy czuli się przynagleni, by dzielić z nim lub z nią to co mamy najcenniejszego, czyli samego Jezusa i Jego Ewangelię!

Dzisiaj Kościół stawia nas wobec przykładów nowych Świętych, którzy właśnie poprzez swoje dzieła i wielkoduszne oddanie Bogu i braciom, służyli, każdy w swoim zakresie, Królestwu Bożemu i stali się jego dziedzicami. Każdy z nich odpowiadał z nadzwyczajną kreatywnością na przykazanie miłowania Boga i bliźniego. Poświęcali się nie szczędząc sił w służbie najbardziej opuszczonym, troszcząc się o ubogich, chorych, starszych, pielgrzymów. Ich umiłowanie najsłabszych i ubogich było odbiciem i miarą bezwarunkowej miłości do Boga. Istotnie poszukiwali i odnaleźli miłość w mocnej i osobistej relacji z Bogiem, z której wypływa prawdziwa miłość do bliźniego. Dlatego w godzinie sądu usłyszeli to słodkie zaproszenie: “Pójdźcie błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie  królestwo przygotowane dla was od założenia świata” (Mt 25,34).

Dzięki obrzędowi kanonizacji jeszcze raz wyznaliśmy tajemnicę królestwa Bożego i uczciliśmy Chrystusa Króla, Pasterza pełnego miłości do swojej owczarni. Oby nowi święci, swoim przykładem i wstawiennictwem, przyczynili się do wzrostu w nas radości z kroczenia drogą Ewangelii, i pomogli nam podjąć decyzję, by uczynić ją kompasem naszego życia. Podążajmy ich śladem, naśladujmy ich wiarę i miłość, aby nasza nadzieja przyodziała się w nieśmiertelność. Nie pozwólmy sie rozpraszać przez inne sprawy ziemskie i przemijające. Niechaj nam przewodzi w drodze do królestwa Niebieskiego nasza Matka, Maryja, Królowa wszystkich Świętych. Amen. Tłum. O. Zdzisław Klawka CSsR

Za: Radio Maryja