Papież w samolocie o nadużyciach wobec zakonnic i prześladowaniu chrześcijan

O wykorzystywaniu zakonnic, sytuacji w Wenezueli i prześladowaniu chrześcijan w krajach o większości muzułmańskiej rozmawiał Ojciec Święty z dziennikarzami na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z Abu Zabi do Rzymu.

Na początku Franciszek wyraził wdzięczność za przyjęcie zgotowane mu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, podkreślił swe uznanie dla nowoczesności tego kraju i otwartości tamtejszego islamu. Wyznał, że bardzo poruszające było dla niego spotkanie z Muzułmańską Radą Starszych, a wielkie wrażenie wywarło na nim spotkanie międzyreligijne. Podkreślił skuteczność walki władz Emiratów ze zjawiskiem pornografii dziecięcej w internecie.

Następnie pytano papieża o to, jak będzie interpretowany „Dokument o ludzkim braterstwie” podpisany przez niego i wielkiego imama Al-Azhar w Abu Zabi. Zaznaczył, że zrodził się on z wiary w Boga, który jest Ojcem pokoju i potępia wojny, terroryzm i zniszczenie. Nie odbiega ani na milimetr od nauki II Soboru Watykańskiego. Ojciec Święty dodał, że dokument ten przed jego podpisaniem przeczytali jego współpracownicy, w tym teolog Domu Papieskiego, „dominikanin z doskonałej szkoły dominikańskiej”, i nie wyraził żadnych zastrzeżeń. Zauważył, że rozmawiając z Muzułmańską Radą Starszych odniósł wrażenie, że dokument ten będzie także różnie interpretowany przez wyznawców islamu.

Pytany o wizytę w Maroku pod koniec marca papież podkreślił, że będzie się ona odbywała śladami Jana Pawła II, ale chciał tam być już przed rokiem, kiedy odbywała się konferencja ONZ poświęcona migracji. Ze względów protokolarnych nie było to jednak możliwe.

Następnie dziennikarze poruszyli temat sytuacji w Wenezueli, tym bardziej, że Nicolas Maduro powiedział niedawno włoskiej telewizji Sky24, iż wysłał list do Ojca Świętego, prosząc o mediację. „Przed wyjazdem wiedziałem, że pocztą dyplomatyczną ma dotrzeć list [od Maduro], ale nadal nie przeczytałem” – powiedział Franciszek. „Zobaczymy, co da się zrobić. Aby jednak była mediacja, potrzeba woli obu stron. Obie strony muszą o to poprosić. Tak było w przypadku Argentyny i Chile” – przypomniał papież mediację Stolicy Apostolskiej między tymi krajami na początku pontyfikatu św. Jana Pawła II.

Ojca Świętego zapytano także o serię artykułów w magazynie dla kobiet w „L’Osservatore Romano”, poświęconych zjawisku wykorzystywania seksualnego zakonnic przez niektórych duchownych, co ma szczególnie miejsce w krajach rozwijających się.

„Złe traktowanie kobiet jest problemem” – odpowiedział Franciszek. „Powiedziałbym, że ludzkość jeszcze nie dojrzała. Kobiety traktowane są jak osoby drugiej klasy. To problem kulturowy (…) w niektórych krajach złe traktowanie kobiet prowadzi do ich zabójstwa”. Franciszek przyznał, że w Kościele istnieje zjawisko wykorzystywania kobiet przez duchownych, a z tego powodu niektórzy księża zostali usunięci [z kapłaństwa]. Wyraził przekonanie, że w tej dziedzinie trzeba uczynić więcej. Przypomniał, że w przeszłości trzeba było nawet w związku z tym zjawiskiem rozwiązać pewne żeńskie zgromadzenie zakonne. Podkreślił odwagę Benedykta XVI, który podjął w tej dziedzinie zdecydowane działania. Poprosił dziennikarzy, aby modlili się o rozwiązanie tych problemów w Kościele.

Za: ekai.pl