Drodzy Współbracia oraz Alumni,
W dniu 2 lutego obchodzimy liturgiczne święto Ofiarowania Pańskiego (por. Łk 2, 22-38), popularnie nazywane świętem Matki Bożej Gromnicznej lub Matki Bożej Światłości. W tym dniu Kościół szczególną uwagę poświęca życiu konsekrowanemu. W tym też dniu wielu współbraci w naszym Zgromadzeniu składało swoje śluby zakonne, a w niektórych wspólnotach święto to jest okazją do ich odnowienia.
Święto Ofiarowania Pana Jezusa w świątyni wyróżnia się prostotą i głębokim pięknem. Pomaga nam też lepiej zrozumieć, czym jest nasza konsekracja i misja. Ten sam Pan, który zgodnie z Prawem został pokornie przedstawiony Ojcu, jest Tym, który posyła nas dzisiaj, nie jako właścicieli Jego królestwa, ale jako swoje sługi i świadków. Posłani jako misjonarze i pielgrzymi, jesteśmy wezwani, aby kroczyć wraz z poranionym światem, nie oferując łatwych rozwiązań, ale niosąc obecność Światła, które Symeon rozpoznał w swoich ramionach. Tak jak Maryja i Józef ofiarowali Jezusa Ojcu i światu, tak i my jesteśmy posłani, aby ofiarować nasze życie konsekrowane jako znak nadziei dla wszystkich: nadziei, która nie ignoruje zranień historii, ale raczej odnosi się do nich ze współczuciem, wiernością i zaufaniem do Tego, który jest zbawieniem przygotowanym dla wszystkich narodów.
Święto Ofiarowania Pańskiego upamiętnia spotkanie między człowiekiem a Bogiem, w którym obietnica spełnia się w prostocie. Symeon i Anna, dwie postacie naznaczone kruchością (starością i wdowieństwem) oraz wytrwałością, reprezentują wiarę, która umie czekać, nadzieję, która nie ustaje, mądrość, która potrafi dobrze wybierać, świadectwo, które wybrzmiewa, oraz pamięć, która kontempluje i przyjmuje nowość Boga.
Zachowanie Maryi i Józefa jest głęboko paradoksalne i teologicznie odkrywcze: ofiarowując jedynie parę gołębi, co jest wyraźnym znakiem ich ubóstwa, według ówczesnego Prawa (por. Łk 2, 24; Kpł 12, 8), przedstawiają Dziecię Jezus w świątyni, ofiarę par excellence. Składają w ofierze Tego, który od wieczności należy do Boga. Ubóstwo ofiary Maryi i Józefa – para gołębi – podkreśla prostotę i pokorę ich gestu. Właśnie w tej prostocie objawia się ogrom Bożego daru: Jezus, Syn Boży, zostaje ofiarowany Ojcu i światu całkowicie i bez zastrzeżeń. W tym cichym geście Jezus zostaje przedstawiony jako światło, które oświeca narody, zapoczątkowując ekonomię zbawienia, w której wielkość Boga rozpoznaje się w pokorze najmniejszych i w radykalnym darze z samego siebie.
Święto to przypomina nam, poruszając zarówno naszą pamięć, jak i serce, że konsekracja jest darem otrzymanym od Pana. Już podczas chrztu zostaliśmy ofiarowani Bogu, a w dniu naszej profesji zakonnej odpowiedzieliśmy na Boże wezwanie słowami „Oto jestem” (por. Iz 6, 8; 1 Sm 3, 4-10; Rdz 22, 1. 11; Wj 3, 4; Ps 40 (39), 8-9; Hbr 10, 5-7). Ta odpowiedź nie jest li tylko jednorazowym aktem, ale codziennie na nowo staje się naszym wyborem. Realizuje się ona w bardzo konkretny sposób w naszym spotkaniu z Bogiem, w życiu wspólnotowym, w misji wśród najuboższych i najbardziej opuszczonych, w naszych ludzkich słabościach, w wytrwałej wierności na przestrzeni czasu, w wytrwałości w modlitwie i w naszej gotowości do misji (por. Łk 2, 36-38).
Symeon ogłasza Jezusa światłością narodów. Z tej perspektywy, przywołując Communicandę 1/2024 „Wy jesteście światłością świata” (Mt 5, 14), życie konsekrowane redemptorystów, służące misji Odkupiciela, ma odzwierciedlać tę światłość, a nie ją zaciemniać czy zatrzymywać dla siebie. Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek to światło musi świecić. W kontekście wojen, nienawiści do innych, głębokiego indywidualizmu, aporofobii, zmęczenia i starzenia się samego życia konsekrowanego, braku powołań i strachu, mamy promieniować nadzieją, która nie pochodzi od nas samych, lecz od Chrystusa – Światła, które nie gaśnie…
Myślę, że postawa Symeona stanowi dziś poważne i wymagające wyzwanie dla naszego życia konsekrowanego. Wzywa on nas bowiem do odważnego wkraczania w sytuacje kryzysu wiary, gdzie milczący lub jawny ateizm – zarówno ten przeżywany wewnątrz wspólnot, jak i obecny w otaczającym nas świecie – stanowi dziś poważne wyzwanie. W takim kontekście łatwo sprowadzić konsekrację jedynie do funkcji lub organizacyjnej roli, pozbawionej duchowej głębi. W obliczu tych scenariuszy możemy zadać sobie pytanie: jakie świadectwo dajemy dzisiejszemu światu? Jaki ślad Boga jest widoczny w naszym życiu?
Scena Ofiarowania Pańskiego nie pozwala nam na obojętność. Konfrontuje nas bezpośrednio z dwoma kluczowymi aspektami naszej konsekracji: po pierwsze, konfrontuje nas z tym, co dziś ofiarujemy Panu: nasze wybory, nasze struktury, nasz sposób życia, naszą misję. Po drugie, stawia pytanie o to, co jesteśmy w stanie dostrzec i kontemplować w otaczającej nas rzeczywistości. Ponadto skłania nas do refleksji nad tym, jak reagujemy na to, co widzimy: czy dostosowujemy się, czy potrafimy być prorokami, czy reagujemy strachem, czy nadzieją, czy zamkniętym umysłem, czy odnowionym zaangażowaniem. Odpowiedź Symeona brzmi wymownie: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” (Łk 2, 29-32).
Życie konsekrowane redemptorystów ma być znakiem nadziei, gdy ta wydaje się wyczerpana, ma pozostać wierne, gdy owoce są marne, i ma rozpoznawać działanie Boga w konkretnej rzeczywistości, zwłaszcza tam, gdzie życie jest poranione, zapomniane i wykluczone. To właśnie w tych miejscach mierzy się autentyczność naszej konsekracji, ponieważ to właśnie do tych rzeczywistości zostaliśmy posłani w imię Odkupiciela. W tym sensie nie ma konsekracji bez misji. Jeśli konsekracja nie porusza nas, nie niepokoi i nie pobudza do działania, grozi jej, że stanie się jałowa, zredukowana do zwykłego zadania, które trzeba wykonać. Dlatego jako misjonarze redemptoryści zostaliśmy konsekrowani, aby głosić obfite Odkupienie – nie w formie abstrakcyjnego dyskursu, ale przez oddanie życia, solidarną obecność i słowo, które wyzwala – w duchu charyzmatu odnowionego bez utraty swojej istoty.
Wierność charyzmatowi nie powinna być mylona z zachowywaniem form lub struktur. Wymaga ona odwagi, aby porzucić to, co nie jest już źródłem życia, wymaga pewnej swobody przekształcania struktur, metod i języków oraz ewangelicznej śmiałości, aby móc odpowiadać na znaki czasu, pozostając mocno zakorzenionym w Ewangelii. Tylko w ten sposób nasza konsekracja będzie nadal żywym świadectwem i konkretną nadzieją w sercu świata. Symeon, rozpoznając spełnienie Bożej obietnicy, z pokorą ustępuje miejsca działaniu Boga.
W tym dniu pragnę wyrazić głęboką wdzięczność każdemu współbratu za jego codzienne „oto jestem”, wypowiadane w różnych miejscach, gdzie obecne jest nasze Zgromadzenie, oraz za całą ofiarną posługę na rzecz najuboższych i najbardziej opuszczonych, poprzez którą Pan staje się widoczny w wielu „świątyniach świata”. Zachęcam każdego z Was, abyście z wdzięcznością wspominali własną drogę powołania i dziękowali Panu za to, co już dokonał w Waszym życiu – zarówno za radości, jak i za wyzwania. Życzę Wam wszystkim odnowionej odwagi, wiernej wytrwałości oraz spokojnego i ufnego serca, abyście mogli kontynuować misję Odkupiciela. Szczególnie kieruję słowo do naszych młodych współbraci w formacji podstawowej: nie lękajcie się każdego dnia ponawiać swojej odpowiedzi Panu i z odwagą oddawać Mu swoje życie w Zgromadzeniu.
Obyśmy poprzez nasze konsekrowane życie redemptorystowskie byli prawdziwymi apostołami silnej wiary, wciąż radośni nadzieją, rozpalani miłością i nieustannie płonący gorliwością, która wypływa z osobistego spotkania z Odkupicielem. Wolni od wszelkiej zarozumiałości i zakorzenieni w nieustannej modlitwie, bądźmy mężami apostolskimi, prawdziwymi synami św. Alfonsa, którzy idą radośnie za Chrystusem Zbawicielem, uczestnicząc w Jego misterium i głosząc Go przez ewangeliczną prostotę życia i przepowiadania. Poprzez wyrzeczenie się samych siebie, bądźmy zawsze gotowi do podjęcia wszelkiego trudu, realizując naszą misję bez zastrzeżeń, aby poprzez nasze oddane życie obfite Odkupienie Chrystusa dotarło do wszystkich, zwłaszcza do najuboższych i najbardziej opuszczonych (por. Konst. 20). A zachęceni przez Ducha Świętego, zawsze przeprawiajmy się na drugą stronę… (por. Mk 4, 35; Communicanda 2/25).
Niech Maryja, Matka Boża Nieustającej Pomocy, całkowicie poświęcona Bogu, wraz ze świętymi, błogosławionymi i męczennikami naszego Zgromadzenia, umacnia nas w naszej konsekracji, wspiera w codziennej wierności i pomaga nam wytrwać do końca. Amen.
o. Rogério Gomes CSsR, przełożony generalny
Rzym, 2 lutego 2026, święto Ofiarowania Pańskiego
Za: www.redemptor.pl
