Home WiadomościZe Świata Siać ziarno Słowa w cierpliwości

Siać ziarno Słowa w cierpliwości

Redakcja

W niedzielny poranek poproszono mnie o pomoc w małej wspólnocie w Bogi (Lea Lea). Z Bomany do Bogi jest prawie 50 km. Jedziemy ze studentem Noelem, bo dla niego jest to okazja do praktyki duszpasterskiej, a i we dwoje zawsze jest raźniej.

Po raz pierwszy jechałem tą samą drogą z o. Michałem Tomaszewskim SVD we wrześniu 2021 roku. Droga jest teraz w lepszym stanie niż pięć lat temu, a wzdłuż niej widzimy coraz więcej dużych hangarów i magazynów portowych. Na odcinku od Baruni do Bogi mijamy wywrotki ze żwirem, gdzieniegdzie widać pracujący buldożer, jak w zwykły dzień powszedni. Krajobraz jest niemal księżycowy, choć nad brzegiem błękitnego morza. Wszędzie sucho, rozkopane wzgórza, a miejscami widać czerń spalonych traw. Ingerencja człowieka, która szpeci piękno stworzenia.

Msza św. w Bogi (fot. Michał Tomaszewski SVD)

W Bogi spotykamy katolicką wspólnotę składającą się z 14 dorosłych i mniej więcej tyle samo dzieci. Msza Święta odprawiana jest pod domem stojącym na wysokich metalowych słupach. Czasami grupa wiernych jest nieco większa, ale dziś niektórzy pojechali do kościoła parafialnego w Hanuabadzie na chrzest, podczas gdy inni mieli pilniejsze obowiązki.

Niewiele się zmieniło w tej wspólnocie przez te ostatnie pięć lat. Przynajmniej tak się może wydawać. Niektóre dzieci dorosły i przeprowadziły się gdzieś indziej lub osiedliły się bliżej centrum Port Moresby. Dominuje tu United Church, czyli Metodyści, a katolicy pochodzą właściwie z dwóch rodzin. Czy zmienia się coś w tej wspólnocie i w pojedynczych ludziach? Przysłuchując się rozmowom można odkryć, że nie ma tam stagnacji, ale ciągłe dojrzewanie, choć wśród pojawiających się wyzwań. 

Ewangelia XVI Niedzieli Zwykłej w roku A, podobnie jak Ewangelia z poprzedniej niedzieli, przywołuje obrazy siewcy, ziarna, chwastu, pola i przebiegłego wroga, który hamuje, a nawet chce uniemożliwić jakikolwiek wzrost. W tych przypowieściach znajduję bardzo wyraźne przesłanie misyjne i wskazówkę co do metody misyjnej. Ma w niej być miejsce na to, co dla człowieka niewidzialne i być może nawet niezrozumiałe. Potrzeba zaufania do Siewcy i Właściciela pola.

wmadziar bogi04Msza św. w Bogi (fot. archiwum Władysława Madziara SVD)

W tę niedzielę, słuchając Ewangelii o pszenicy i chwaście (por. Mt 13,24-43), zastanawiam się nad potrzebą, wręcz wymogiem, cierpliwości w przepowiadaniu Dobrej Nowiny. Po raz kolejny metoda Boga zaskakuje i zdumiewa. Nie pozwala On swoim sługom eliminować zła natychmiast po jego dostrzeżeniu, lecz nakazuje im cierpliwie czekać do żniwa. Im dłużej zamyślam się nad tym Słowem, tym bardziej przychodzą mi na myśl liczne sytuacje, w których wydawało się konieczne natychmiastowe zareagowanie i zduszenie zła w zarodku. I właśnie taka powinna być odpowiedź w odniesieniu do grzechu w życiu osobistym i pokusy zdrady przyjaźni z Bogiem. Jednakże nie tak powinniśmy reagować na zło lub na to, co w codziennych sytuacjach wydaje się być złem w ludziach. Bóg każe czekać. 

Bóg daje mi kolejne szanse zmiany i dojrzewania. Taka miałaby być również moja metoda w relacjach z ludźmi, których spotykam w moim misyjnym życiu i którzy nieraz mnie zawiedli lub nie spełniają moich oczekiwań. Niedawno przyłapano młodą kobietę na kradzieży warzyw z ogrodu naszego seminarium. Tu, w stolicy, taka uprawa graniczy z heroizmem – od początku maja nie spadła kropla deszczu, a dodatkowo ktoś inny może być szybszy od pracowitego ogrodnika, by zebrać dojrzałe plony. Studenci znali bliżej tę kobietę i wyjaśnili mi, że jako mała dziewczynka przychodziła ona do naszej wspólnoty i, jak zwykle, dzielono się z nią czy to jedzeniem czy zwykłymi rzeczami. Te gesty nie zawsze są całkowicie bezinteresowne. Często kryje się za nimi pragnienie, aby obdarowana osoba sama stawała się lepsza i chciała naśladować dobroć w stosunku do innych. Jednak nie jest to oczywista kolej rzeczy. Możemy więc czuć się rozczarowani, zdemotywowani i gotowi, i to ze złością, do usunięcia zła. Wtedy pojawia się myśl i zachęta samego Jezusa: „Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa”. To trudne przypomnienie dla misjonarza, że głoszenie ziarna Słowa może się dokonać tylko w cierpliwości. 

Władysław Madziar SVD

Za: równoleżnik.werbisic.pl

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda