Włochy – Uroczystość Maryi Wspomożycielki w Turynie

Nie było jednej uroczystości Maryi Wspomożycieli, ale było ich tysiące; dokładnie tyle, ilu pielgrzymów docierających do Bazyliki w Turynie, oraz – kościołów i kaplic Jej poświęconych w 134 krajach, w których salezjanie prowadzą swoje dzieła. 

Antonio Labanca

Nie chodzi tutaj tylko o liczby, ale o różnorodność sposobów zbliżania się do tego świętego miejsca, wyrazów wiary, historii życia, które są składane u stóp Maryi. Dla tych, którzy mieli to szczęście być tam na miejscu w dniu 24 maja, przemierzyć świątynię i podwórka, ulice i pomieszczenia Valdocco, był to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju.

Była to uroczystość, której rytm wymierzały celebracje eucharystyczne, znaczone pragnieniem Maryi, która chciała widzieć wierzących zgromadzonych wokół Słowa i Chleba swojego Syna. Fragmenty Ewangelii, w którym jest ukazana u boku Jezusa, jako dodająca Mu otuchy w Jego misji, jak również – wraz z apostołami, pomagająca im przezwyciężyć strach i głosić Zmartwychwstanie – zachęcały do powierzenia Maryi wszelkiej naszej niepewności życiowej i duchowej. 

A potem były: spotkanie z uczniami i nauczycielami, społecznością szkolną, gromadzącą osoby w różnym wieku, z różnymi oczekiwaniami wobec przyszłości… spotkanie z diecezją, które ubogaciło salezjańskie doświadczenie, będące dla arcybiskupa Turynu Cesare Nosiglii okazją, by podkreślić “misyjne pragnienie darowania Chrystusa”, którego przyjmujemy od Maryi, a co przekłada się na “odwagę śmiałości”, także w tym czasie “kryzysu nadziei”. 

Zaś późnym popołudniem miała miejsce celebracja eucharystyczna z licznym udziałem młodzieży, której przewodniczył Przełożony Generalny ks. Ángel Fernández Artime, a która stanowiła również zwieńczenie spotkania przedstawicieli całej Rodziny Salezjańskiej. Było to wspólne spotkanie się w “domu”, który, jak określił Następca Księdza Bosko, powstał dla “świętości, pobożności i posłannictwa”, wpisując się w charyzmat pozwalający zrealizować wielki projekt przyjęcia drugiego “bez granic”.

Wieczorna procesja nie odbyła się z powodu niesprzyjającej pogody; byłoby to zbyt ryzykowne dla niedawno odrestaurowanej drewnianej figury Wspomożycielki. Ale było za to uroczyste odmówienie różańca w Bazylice wypełnionej tysiącami osób, także na placu i na podwórkach.

Przybyło również wielu misjonarzy i wiele misjonarek – niektórzy po raz pierwszy brali udział w uroczystości Maryi Wspomożycielki – aby podzielić się swoim doświadczeniem i zaczerpnąć nową energię do swojej służby. Taką okazję do spotkanie z nimi stworzyły “Missioni Don Bosco” w swojej siedzibie po południu.

(ANS – Turyn)

Za: www.infoans.org