Wskazówki Ignacego Loyoli na czas epidemii

Słuchajcie władz, jakbyście słuchali samego Boga, strzeżcie się strachu, nie zaniedbujcie modlitwy i nie zapominajcie cieszyć się życiem. Oto cztery wskazówki Ignacego Loyoli na czas epidemii. Skąd wiemy, co myślał na ten temat św. Ignacy? Otóż na oficjalnej stronie internetowej europejskich jezuitów pojawił się list z nieba podpisany przez Ignacego.

Niebo, Marzec 2020 czasu ziemskiego

Drodzy ludzie na ziemi,

Widzę, że trudno wam znaleźć właściwe podejście do koronawirusa. Nie dziwi mnie to. Wciągu ostatnich kilku dziesięcioleci nauka poczyniła tak wielkie postępy, że można było uwierzyć, że rozwiązanie każdego problemu nie wymaga czasu. Teraz na całym świecie okazuje się jasne, że to było złudzenie. Wielu z was jest w związku z tym jest zdezorientowana.

Sam zmagałem się z przewlekłą chorobą przez ponad trzydzieści lat. Jako przełożony generalny szybko rosnącego w liczbę zakonu jezuitów, każdego dnia przez piętnaście lat miałem do czynienia z wszelkiego rodzaju możliwymi i niemożliwymi do rozwiązania problemami. Chciałbym więc dać wam cztery wskazówki, jak przetrwać te trudne czasy. Są one zaczerpnięte z mojego własnego doświadczenia.

1/ W czasie tej epidemii koronawirusa słuchajcie lekarzy, naukowców i właściwych władz, jakbyście słuchali samego Boga. Nawet jeśli nie zgadzacie się z ich decyzjami lub nie rozumiecie ich dobrze, z pokorą je zaakceptujcie, gdyż warto polegać na ich wiedzy i doświadczeniu. To utrzyma w czystości wasze sumienie i pomoże przyczynić się do rozwiązania kryzysu.

2/ Strzeżcie się strachu. Strach nigdy nie pochodzi od Boga i nie prowadzi do Boga. Strach często sugeruje wszelkie możliwe powody, dla których powinniście się bać. Wiele z tych rzeczy jest prawdziwych. Tylko, że nie musicie się ich bać. Pan troszczy się o każdego z was. Uwierzcie mi. Wiem to z dobrze poinformowanego źródła w niebie. Doświadczenie pokazuje, że Bóg potrafi pisać prosto po krzywych ziemskich liniach.

3/ W czasach kryzysu nie zaniedbujcie modlitwy, lecz czerpcie z niej jeszcze więcej. Pozwólcie ogarnąć się Bożej miłości. To najlepsze antidotum na strach.

4/ Wreszcie, nie zapominajcie w tym wszystkim żyć i cieszyć się życiem. Cokolwiek się stanie, każda sekunda życia, jaką każdy z was otrzymuje, jest wyjątkowym i cennym prezentem. Koronawirus nie może nic zrobić, aby to zmienić.

W łączności z wami w niekończącej się modlitwie,

+ Ignacy

Za: www.jezuici.pl