Kustosz Ziemi Świętej o 2008 roku

Przemoc się zmniejszyła, a liczba pielrzymów osiągnęła ponad 1,5 mln i jest wyższa niż kiedykolwiek wcześniej – podsumował rok 2008 w Ziemi Świętej o. Pierbattista Pizzaballa. Dlatego jego zdaniem rok ten jest godny zapamiętania, choć z punktu widzenia polityki był on "delikatny".

Przełożony franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej w wywiadzie dla agencji SIR przyznał, że w sferze polityki "nie odnotowano znaczących kroków naprzód". "Konferencja w Annapolis zakończyła się fiaskiem, obserwujemy obecnie kryzys izraelski" – dodał. Wierzy jednak, że w 2009 r. "coś się zmieni", również dzięki zastąpieniu na fotelu prezydenta USA George’a W. Busha przez Baracka Obamę.

Tłumacząc przyczyny przybycia do Ziemi Świętej pielgrzymów w rekordowej liczbie, o. Pizzaballa wskazał na względny spokój oraz fakt, że "w mediach mówi się teraz mniej o Ziemi Świętej jako o miejscu konfliktu". Istotną przyczyną jest też według niego działalność konferencji biskupich, które od dłuższego już czasu promują ruch pielgrzymkowy, a także apele papieża.

O. Pizzaballa stwierdził, że zgodnie z obecną tendencją w 2009 r. przybędzie tam jeszcze więcej pielgrzymów.

W rozmowie z SIR potwierdził także, że na Mszy św., która odprawiona zostanie o północy w Boże Narodzenie w Betlejem, obecny będzie prezydent palestyński Mahmud Abbas.

za: www.niedziela.pl