W prasie: Św. Franciszek świąteczny

100116a.png W ostatnich świątecznych wydaniach popularnych tygodników kilkakrotnie pojawiły się teksty o św. Franciszku.
W "Polityce" dostał się on nawet na okładkę poprzez reprodukcję fragmentów fresku Giotta pt. "Kazanie do ptaków" oraz przez artykuł anonsowany jako temat numeru na święta pt. "Znaki pokoju. Zapomniane nauki św. Franciszka". Choć wewnątrz numeru tekst nosi tytuł "Święty i sułtan" i jest opowieścią o wyprawie Franciszka do Ziemi Świętej, a zwłaszcza o jego pobycie pod Damiettą w czasie piątej krucjaty i spotkaniu z sułtanem Al-Kamilem.


Natomiast w internetowym wydaniu artykuł "Polityki" jest zatytułowany "Chrześcijaństwo i islam: czy pojednanie jest możliwe? Jak św. Franciszek
nawracał sułtana" i tak to najpełniej ukazuje się jego treść. Wydaje
się, że teza autora tekstu Adama Szostkiewicza sprowadza się do znanej
opinii G.K. Chestertona, który widział w spotkaniu świętego z sułtanem
jedno z najważniejszych wydarzeń w historii.

"Gdybyż tylko ówczesny świat i obie cywilizacje, chrześcijańska
i islamska, zdołały to dostrzec i wyciągnąć naukę, bylibyśmy dziś może
w innym miejscu. Tak się nie stało. Mimo to rozmowa na dworze sułtana
wciąż przemawia do wyobraźni. Przede wszystkim tych, którzy mimo
wszystkich rozczarowań i okropności w stosunkach
chrześcijańsko-muzułmańskich nie stracili jeszcze nadziei, że ich
poprawa jest ciągle możliwa".

"Byłoby jednak grubą przesadą widzieć w spotkaniu w Egipcie przed
ośmiu wiekami jakiś dialog międzyreligijny w rozumieniu nowożytnym –
dodaje Szostkiewicz. – Było ono raczej misją pokojową ze strony
Franciszka, wynikającą z jego religijnej determinacji, i aktem
tolerancji ze strony sułtana, który mógł być ciekaw, co mu powie ten
chrześcijański mułła, ale który miał też, jak każdy człowiek władzy,
konkretny polityczny interes do załatwienia – zawarcie rozejmu
z osiągającym przewagę napastnikiem. Franciszek wykazał się męstwem
i dobrą wolą, ale jego celem było zatrzymanie choć na chwilę spirali
mordu i nienawiści, a nie teologiczna dysputa, mająca zbliżyć
religijnie chrześcijan i muzułmanów; i dziś takie wysiłki idą jak po
grudzie".

Również "Newsweek" publikuje ten sam fresk Giotta ilustrując nim tekst Jarosława Makowskiego pt. "Dlaczego Kościół milczy".
Jest on jednym z trzech artykułów w ramach głównego tematu numeru
dotyczącego naszej relacji do zwierząt. Franciszek jest tu pokazany
jako kontrpropozycja dla tez Tomasza z Akwinu. "Tyle że miłość i
szacunek św. Franciszka
do każdego żywego stworzenia są w nauczaniu kościelnym zdecydowanie
zmarginalizowane. – pisze Makowski dodając, że – Trudno się więc
dziwić, że chrześcijanie pogardzają zwierzętami i traktują je jak
przedmioty. W końcu wiara Jerozolimy i rozum Aten, czyli dwa filary
naszej cywilizacji, połączyły siły, by znaleźć duchowe i racjonalne
przesłanki i okrucieństwa wobec zwierząt nie nazywać grzechem. By ich
zabijanie nie spędzało nam snu z powiek ani nie budziło wrzutów
sumienia".

Na ten tekst postanowił zareagować "Gość Niedzielny" artykułem ks. Tomasza Jaklewicza pt. "Kościół przeciw zwierzętom?".
Tu zamiast Giotta jest zdjęcie o. Pawła Chmury OFMConv błogosławiącego
zwierzęta w Chęcinach. Autor obficie cytując Katechizm Kościoła
Katolickiego i książkę o. J. Salija pt. "Gwiazdy, ludzie i zwierzęta"
udowadnia bezzasadność tez Makowskiego oraz prezentuje poprawne miejsce
zwierząt w chrześcijańskiej wizji świata. O naszym patronie jest tu
napisane: "Św. Franciszek
jest słusznie patronem ekologów. Znane są opowieści o jego przyjaźni ze
zwierzętami i całą przyrodą. Bywa jednak traktowany jako szlachetny
wyjątek. A to nieprawda". I za o. Salijem przedstawia dominikańskich
świętych jeszcze bardziej franciszkańskich niż sam Franciszek. Książka
Salija jest zresztą swoistym fenomenem: na 250 stronach prezentuje
katolicką wizję człowieka i przyrody i ani razu nie wspomina o św. Franciszku
i tradycji franciszkańskiej tym samym potwierdzając tezę o ich
marginalizowaniu w nauczaniu kościelnym. W rozdziale pt.
"Chrześcijańscy protagoniści pojednania ze światem zwierząt" znany
teolog wymienia 3 nazwiska świętych: Tomasza z Akwinu, Marcina de
Porres i Różę z Limy (wszyscy OP). Można i tak, nie wychodząc ze swego
zaścianka, myśleć że dziedzictwo tomizmu daje mandat na rację we
wszystkich tematach.

Czy zatem polski katolik ma szansę na poprawną teologicznie wizję
tych spraw, zgodną zarówno z uniwersalną tradycją Kościoła,
osiągnięciami współczesnych nauk i jednocześnie wrażliwą na dialog z
różnymi prądami współczesności? Na szczęście ujęć takich nie brak. Do
bardziej znanych i cenionych należy pisarstwo teologiczne o. Zdzisława
J. Kijasa OFMConv. Na przykład na poruszaną w powyższych tekstach
kwestię "czy zwierzęta zmartwychwstaną?" odpowiada następująco: "Można
przypuszczać, że skoro wierzymy, iż cały świat zostanie przemieniony
mocą Chrystusa zmartwychwstałego, to również świat zwierząt doczeka się
udziału w zmartwychwstaniu. Wierzymy, że tak będzie, ponieważ nie tylko
człowiek, ale także inne stworzenia wyszły z ręki Stwórcy jako dobre
ciesząc się należną im godnością. To z kolei pozwala sądzić, że radość
zbawionych w niebie nie będzie radością indywidualną, lecz obejmować
będzie całe stworzenie, wszystkie rośliny i zwierzęta, podobnie jak
odnosić się będzie do wszystkich ludzi. Bóg istotnie będzie "wszystkim
we wszystkich", jak pisze Apostoł Paweł (por. 1 Kor 15,28). Bóg nie
wypiera się niczego, co jest Jego dziełem. W swojej wszechmocny nie
zrezygnuje z niczego, co jest owocem Jego mądrości, ale wszystko
pragnie doprowadzić do pełnej doskonałości." ("Odpowiedzi na 101 pytań
o rzeczy ostateczne").

o. Stanisław Jaromi OFMConv*, Kraków

* Autor (ur. 1963) należy do krakowskiej prowincji franciszkanów, jest doktorem filozofii i magistrem ochrony środowiska, przewodniczącym Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu (REFA).

Jest wykładowcą akademickim. Napisał książkę pt. "Ecologia humana – chrześcijańska odpowiedź na kryzys ekologiczny".

Przez kilka lat o. Jaromi był przewodniczącym Franciszkańskiej Komisji ds. Sprawiedliwości, Pokoju i Ochrony Stworzenia,
z siedzibą w Rzymie, podejmującej działania na rzecz propagowania
wartości pokoju, sprawiedliwości i ochrony dzieła stworzenia.

Za: www.franciszkanie.pl.