Kapucyni w Brisbane w Australii

Parafia pw. Świętych Aniołów Stróżów fot. www.guardianangels.org.auObecność kapucynów w Brisbane zaczęła się od placówki w Wynnum, na którą bracia w brązowych habitach przybyli w październiku 1945 roku, była to zarazem pierwsza obecność kapucynów z zamiarem przeszczepienia zakonu w Australii.

Kościół  objęty przez braci został wybudowany już wcześniej przez Irlandczyków i poświęcony w 1915 roku. Od 1957 roku w Wynnum mieścił się dom formacyjny dla studentów kapucyńskich, a od 1970 aż do 2000 roku w Brisbane znajdowała się siedziba nowicjatu.

Obecnie istnieją dwie czynne placówki kapucyńskie w Brisbane. Jedna znajduje się przy kościele pw. Świętych Aniołów Stróżów przy ul. Bay Terrace na Wynnum, gdzie posługuje czterech kapucynów, w tym trzech kapłanów i jeden brat zakonny. Dwaj bracia, Bernard i Benedykt, są Australijczykami, z kolei o. John Spiteri, który pracuje tu od lat, pochodzi z Malty, a Francis — z Indii. Bracia prowadzą parafię, przy której funkcjonuje szkoła podstawowa. W domu panuje braterska atmosfera i prostota przejawiająca się zarówno w skromnym wyposażeniu, jak i stylu życia. Bracia na co dzień chodzą w habitach i są szczerze oddani pracy z ubogimi.

Wspólnota Św. Franciszka z Asyżu przy Gladstone Road na Dutton Park powstała stosunkowo niedawno, bo w 2013 roku, kiedy to kapucyni zakupili dom po klasztorze sióstr urszulanek i podjęli w nim pracę duszpasterską oraz założyli dom formacji dla postulantów do zakonu. Obecnie mieszka tu pięciu kapłanów i dwóch postulantów. Wspólnota jest międzynarodowa, gdyż jeden z jej braci — Henry urodził się w Niemczech, na terenach należących dziś do Polski (Jelenia Góra), kolejny — James, jest Australijczykiem, następnie Lam pochodzi z rodziny wietnamskiej, Pio jest członkiem prowincji Sibolga w Indonezji, a gwardian Fernando przynależy do kapucyńskiej prowincji rytu syromalabarskiego w Kerala w Indiach. Jeden z postulantów ma korzenie wietnamskie, a matką drugiego jest Polka. Bracia ze wspólnoty przy Gladstone Road obsługują cztery parafie w południowym Brisbane: St Mary’s (South Brisbane), St Francis (Westend), Mother of Perpetual Help (Fairfield) i St Ita’s (Dutton Park). Prowadzą także zajęcia w szkole podstawowej, duszpasterstwo społeczności indonezyjskiej oraz msze święte w rycie syromalabarskim dla przybyszów z Kerala. Ponadto zajmują się spotkaniami dla uciekinierów i bezdomnych oraz opiekują się ludźmi ubogimi. Pracują jako kapelani w szpitalu i prowadzą katechezę w South Brisbane State High School, która jest uważana za jedną z lepszych szkół średnich w mieście. Bracia ponadto zaangażowani są w duszpasterstwo młodzieży i wspomagają kapelanię studentów na Australijskim Uniwersytecie Katolickim.

Praca duszpasterska wśród Australijczyków w Brisbane jest bardzo trudna, gdyż ludzie są zsekularyzowani, a wcześniejsze doświadczenia duszpasterskie nie uczyły wiernych szacunku dla rzeczy świętych. Eksperymenty liturgiczne oraz pastoralne prowadzone przez niektórych kapłanów australijskich doprowadziły do zaniku sakramentu pokuty i pojednania w tamtejszym Kościele oraz lekceważenia świętego charakteru liturgii. Przykładowo, w kościele Matki Bożej (Saint Mary) przez lata działał ksiądz proboszcz, który wprowadził zwyczaj, iż każdy uczestnik niedzielnego spotkania trzymał przed sobą hostię i powtarzał za kapłanem słowa Przeistoczenia. W ramach sprawiedliwości społecznej, aby uczestniczące w takiej liturgii dzieci nie czuły się pokrzywdzone, podczas Komunii świętej otrzymywały one czekoladki w kształcie żaby, a udzielający kapłan mówił: „The Body of Frog” (‘ciało żaby’). Po wizytacji apostolskiej i ukróceniu tego rodzaju praktyk część wiernych razem z księdzem zbuntowała się i otrzymawszy od miasta nowy lokal, założyła schizmatycką wspólnotę progresistów. Po odejściu proboszcza należało w pierwszej kolejności powtórzyć chrzty udzielane w parafii, ponieważ były one nieważne, ksiądz chrzcił bowiem w imię Stworzyciela, Odkupiciela i Uświęciciela, a nie w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Odnowa parafii dokonująca się przez gruntowną katechezę i duszpasterstwo sakramentalne nieustannie napotyka na przeszkody w postaci odmiennych zwyczajów wiernych, którzy poszukują wrażeń i często wybierają kościół blisko miejsc rozrywki, aby jedynie zaliczyć obowiązek mszy niedzielnej. Zjawisko churchingu, czyli poszukiwania dogodnego dla siebie kościoła niezależnie od parafii zamieszkania, powoduje, że ludzie są mało związani ze swoją parafią i nie mają poczucia więzi ze wspólnotą kościelną. Mimo to zapał duszpasterski kapłanów i sióstr zakonnych oraz pragnienie Boga dają nadzieję na rozwój dzieła nowej ewangelizacji.

Wśród Polaków w Brisbane

Pierwsza grupa Polaków dotarła do Queensland w roku 1932, jednak dopiero po II wojnie światowej, w roku 1949, zaczęły przybywać większe grupy polskich osadników, którzy osiedlając się na północy stanu, znajdowali zatrudnienie głównie na plantacjach trzciny cukrowej. Następnie, po odpracowaniu obowiązkowego dwuletniego kontraktu, przenosili się do miast. Polskie duszpasterstwo na tych terenach prowadził w latach 1949‒1953 ks. Wacław Czapla CM, były misjonarz pracujący w Chinach i wydalony stamtąd przez komunistów, który odprawiał msze święte w kościele Matki Bożej. Po jego nagłej śmierci pracę z Polakami podjął o. Hieronim Myszkowski, kapucyn z Prowincji Warszawskiej, który po aresztowaniu w czerwcu 1940 r. w Łomży, został osadzony w więzieniu w Mińsku, a następnie zesłany na Syberię. Z Rosji wyszedł z Armią Andersa i po okresie pracy z żołnierzami w Persji, a także czasowym pobycie z Polakami w Rodezji i Ugandzie, przedostał się do Australii, gdzie podjął posługę w Rose Water, Wynnum i Bowen Hills do swej śmierci w 1956 roku.

Przez lata w Brisbane działał także kapucyn z Polski, o. Kasjan Wolak, z Prowincji Krakowskiej, który po przeżyciu obozu koncentracyjnego i wyzwoleniu z niewoli niemieckiej wyjechał do Australii, gdzie początkowo w latach 1951‒1956 pracował w Canberra. Od 1956 roku został proboszczem parafii australijskiej na Bowen Hills i jednocześnie prowadził duszpasterstwo Polaków. W 1962 roku kościół na Bowen Hills ustanowiono sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej dla Polaków w Australii. Ojciec Kasjan założył tam polską szkołę sobotnią, która po jego śmierci przyjęła imię swego założyciela. Ofiarnemu pasterzowi poświęcono również tablicę pamiątkową w kościele, umieszczoną na bocznej ścianie prezbiterium. Biografię tego kapłana opracował o. Albin Janocha w wydanej przez kapucynów w Krakowie w 1981 roku książce O. Kasjan Wolak z Zakonu Kapucynów 1913‒1973: wspomnienie pośmiertne.

Na kilka lat przed swoją śmiercią ojciec Kasjan poprosił o pomoc duszpasterską wśród Polaków w Brisbane Księży Chrystusowców. Dlatego od 1967 roku rozpoczął pracę w Brisbane jako wikariusz ks. Jan Westfal TCh. Pierwszym proboszczem parafii ze zgromadzenia Księży Chrystusowców został w roku 1973 ks. Józef Kołodziej. Obecnie chrystusowcy pełnią posługi w kościele na Bowen Hills oraz odprawiają msze święte w Darra i Woodridge. Funkcję proboszcza sprawuje ks. Andrzej Kołaczkowski, któremu pomaga ks. Zenon Broniarczyk oraz siostry misjonarki Chrystusa Króla. Liczbę Polaków w Queensland szacuje się na około pięć tysięcy osób. Część z nich gromadzi się w ramach duszpasterstwa przy polskich placówkach prowadzonych przez księży chrystusowców i stąd najłatwiej jest do nich dotrzeć. Duża część nie ma związku z polską kulturą i zasymilowała się ze społecznością australijską.

W wielkim poście 2015 roku do Brisbane, na zaproszenie prowincjała księży chrystusowców, ks. Przemysława Karasiuka, przybył kapucyn z Polski, o. Andrzej Derdziuk, który głosił rekolekcje dla wspólnot polskich w tym mieście. Temat rekolekcji stanowiły podstawowe prawdy wiary obejmujące kwestie obrazu Boga, sakramentu pokuty, Eucharystii oraz modlitwy. Jako delegat Rektora KUL o. Andrzej spotykał się z Polakami, opowiadając im również o misji i posłannictwie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II oraz podkreślając potrzebę więzi z kulturą narodową. Goszcząc we wspólnocie polskiej w Australii, przedstawiciel KUL dziękował tej społeczności za wieloletnie wspieranie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i ukazywał aktualne uwarunkowania funkcjonowania szkolnictwa wyższego w Polsce. Dzięki uprzejmości pani Wandy Goj zostały nagrane dwie audycje w lokalnym radio 4EB FM 98.1 Commmunity Ethnic Radio, dotyczące warunków studiowania cudzoziemców na KUL oraz tematu zapłodnienia in vitro. Audycje polskie są nadawane w niedziele od 7.30 do 8.30 rano.

Kolejne spotkania delegata Rektora KUL z Polakami odbyły się w miejscowości Gold Coast, gdzie wspólnota polska gromadzi się w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa na Clear Water. Możliwość wysłuchania po polsku kazania rekolekcyjnego oraz wyspowiadania się w ojczystym języku są ważne dla umacniania wiary i ducha polskości. Pytania o Polskę oraz prośby o wyjaśnienie skomplikowanych uwarunkowań obecnego życia społeczno-politycznego w Ojczyźnie stanowiły istotny aspekt spotkań z rodakami. Dzięki uprzejmości ks. Bernarda Bednarza, duszpasterzującego na Gold Coast, oraz dyspozycyjności ks. Zenona Broniarczyka mogła dojść do skutku wyprawa do Marian Valley w pobliżu Canungra, gdzie pracują ojcowie paulini z Polski. Mnogość kaplic różnych narodowości i wyjątkowa uroda doliny przyciąga do tego sanktuarium różne grupy narodowe, które znajdują tu miejsce docelowe swoich pielgrzymek.

Doświadczenie pracy duszpasterskiej w innym kraju oraz poznawanie uwarunkowań życia Polaków w Australii potwierdzają aktualność polskiego stylu duszpasterstwa i podkreślają wagę spotkania kapłana z wiernymi. Mimo przyjaznego klimatu i względnego bogactwa tego kraju problemy mieszkających tu ludzi są podobne do tych z innych części świata i również wymagają ewangelicznej odpowiedzi na pytania o sens życia i cel ludzkiej wędrówki. Misją uniwersytetu katolickiego jest kształcenie ludzi zdolnych podjąć trud wskazywania innym znaków nadziei i ożywiania w nich zapału do przeobrażania ludzkiej społeczności.

Andrzej Derdziuk OFMCap

Za: Biuro Prasowe Kapucynów – Prowincja Krakowska.