A ja na motorze sobie jeżdżę!

XI Motocyklowy Zlot Gwiaździsty im. księdza Ułana Zdzisława Peszkowskiego, połączony z Pielgrzymką Motocyklistów, trwała na Jasnej Górze w niedzielę, 13 kwietnia.

Według organizatorów, na Zlot przyjechało ponad 20 tys. motocykli z całej Polski, ale także z Ukrainy, Węgier, Białorusi i Niemiec. W XI Zlocie uczestniczy o wiele więcej motocyklistów niż w zeszłym roku – na niektórych maszynach przyjechały po dwie osoby, w sumie trzeba więc liczyć ok. 35 tysięcy osób. Zgodnie z tradycją, Zlot na Jasnej Górze jest oficjalnym rozpoczęciem tegorocznego sezonu motocyklowego.

„Jak każdego roku zawierzamy swoje bezpieczeństwo, nas samych, nasze rodziny Matce Bożej Częstochowskiej, Królowej Polski – mówi Wiktor Węgrzyn, prezes Stowarzyszenia „Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński” i główny organizator Zlotu – Motocykl jest pasją, ale to zrozumie tylko ten, kto na motocyklu jeździ. Bo to nie tylko środek transportu, jak jeździsz przez las, to czuć zapach lasu, jesteś członkiem tej drogi, w samochodzie, to jakby się z telewizorem siedziało na kanapie”.

„Jadąc tutaj odwiedziliśmy pomnik Marszałka Piłsudskiego, złożyliśmy kwiaty, potem pomnik ks. Popiełuszki, złożyliśmy kwiaty, Pomnik Nieznanego Żołnierza i też złożyliśmy kwiaty. Wczoraj byliśmy przy pomniku Warszyca – kpt. Stanisława Sojczyńskiego, to weszło do naszego programu, każdego roku będziemy jechać przed pomnik Warszyca. Będziemy składać kwiaty i będziemy wspominać Warszyca” – podkreśla patriotyczny wymiar tej pielgrzymki Wiktor Węgrzyn.

Od wczesnych godzin rannych w całym mieście słychać było warkot tysięcy maszyn. Częstochowianie i pielgrzymi całymi rodzinami wychodzili w Aleje Najśw. Marii Panny i na plac przed Szczytem, aby obejrzeć paradę motocyklistów.

Motocykliści ustawili się na placu pod Jasną Górą, na okolicznych ulicach, w Alejach Najśw. Marii Panny. Można zobaczyć m.in. takie marki maszyn, jak BMW, Ducati, Harley Davidson, Honda, Jawa, Kawasaki, SMC, Solaris, Suzuki, Yamaha, Aprilla, Simson.

Jan Gadomski z Lublinca na motorze jeździ od 50 lat. Obecnie podróżuje na Hondzie. „Ja tu jestem piąty albo szósty raz. Niedaleko mieszkam, a trzeba sezon zacząć jakoś godnie, pomodlić się, przyjechać do Maryjki, odwiedzić Ją. Modlimy się zawsze o zdrowie i o powiodzenie w rodzinie – wyznaje Jan – Po polskich drogach da rade jeździć, powolutku, bo kto głupieje, to go prędzej wezmą na ‘drugą stronę’.

„Jedni piją, drudzy pala, a ja na motorze jeżdżę” – dodaje z uśmiechem Jan.

„Jak co roku tu jesteśmy, to już jest taka tradycja nasza – mówi Jola Melich z Katowic, która przybyła na Jasną Górę w grupie 15. motocykli – Modlimy się o zdrowie, o szczęśliwy rok, bezwypadkowy, bezpieczny”.

„To jest pasja, hobby, to jest więź bardzo mocna i adrenalina – to jest wszystko razem. Przesympatyczni, fajni ludzie, z którymi się spędza przyjemnie czas, i sama jazda daje niezwykłą frajdę” – opowiada Jola.

„My jesteśmy co roku, tradycyjnie otwieramy sezon tą Mszą, zjeżdżamy się wszyscy, żeby rozpocząć, i cały rok mieć spokój. Modlimy się o zdrowie i o pogodę, bezpieczeństwo jest najważniejsze, żeby było jak najmniej wypadków do końca roku – opowiada Krzysztof Wagiński z Sosnowca, pseudonim ‚Generał’ – Bezpieczeństwo zależy od tego, jak kto jeździ, jak wolniej jeździmy, drogi nie są za bardzo, kierowcy w samochodach nas nie widzą, jeszcze nie widzą. Trzeba apelować, że my też jesteśmy ludźmi, też jeździmy. My jeździmy na Cooperach, nie na ścigaczach, bardziej rekreacyjnie, turystycznie, żeby zwiedzać Polskę i świat. Ja jeżdżę 6 lat na Yamasze, zrobiłem ponad 40 tys. km”.

„Modlimy się o zdrowie dla rodziny, o bezpieczeństwo na drodze i o opatrzność – podkreśla Jędrek z Podhala, który przyjechał w dużej grupie motocyklowej wraz z ks. kapelanem – Pasja jazdy na motocyklu zrodziła się dawno temu. Teraz jeżdżę na motocyklu Yamaha, ale jeździłem na różnych motocyklach”.

Na Ogólnopolską Pielgrzymkę Motocyklistów przyjechała grupa 110 osób z Węgier. Opiekunem grupy był o. Botond Bátor, quasi-prowincjał paulinów na Węgrzech, rektor kościoła skalnego w Budapeszcie. „Ludzie są różni. Teraz prowadzimy już pracę duszpasterską z motocyklistami i niektórzy włączają się do naszego zakonu, często uczęszczają do kościoła, udzielamy im różnych sakramentów jak chrzest, ślub, staramy się pomagać motocyklistom, ale są też tutaj, którzy nie łączą się z nami, rzadko spotykają się z nami. Słyszeli, że jest tutaj na Jasnej Górze pielgrzymka i przyjechali tu nami – wyjaśnia o. Botond Bátor – Najwięcej jest osób wierzących, ale są również tacy, którzy mówią, że nie wierzą, ale nie wiadomo, jak mają w sercu”.

Jak mówi o. Bátor największym przeżyciem motocyklistów z Węgier jest sobotnia wieczorna modlitwa w Kaplicy Matki Bożej: „Zawsze mówią, że tutaj jest atmosfera, energia od Pana Boga, dużo łaski”.

*

Uczestnicy Ogólnopolskiej Pielgrzymki Motocyklistów wzięli udział we Mszy św. o godz. 12.00. Eucharystii na Szczycie przewodniczył o. Sebastian Matecki, podprzeor Jasnej Góry, który powitał pielgrzymów słowami: „Jesteście wspaniali, że odpowiedzieliście znowu na zaproszenie i wiem, że w waszych sercach pali się płomień wielkiej miłości do Pan Boga, do Ojczyzny i do Matki Bożej Jasnogórskiej, dlatego tu przybywacie”.

Homilię wygłosił ks. Dariusz Stańczyk, uczestnik Rajdów Katyńskich. „Moi drodzy motocykliści, ten wasz trud pielgrzymowania do Królowej Polski to nadzwyczajna tradycja waszych serc i rodzin, zrodzona z zrządzenia Opatrzności Bożej, z głębokiej wiary ks. prał. Zdzisława Peszkowskiego, z rycerskiej postawy ks. komandora Wiktora Węgrzyna, za co mu bardzo dziękujemy, z otwartością serc ojców paulinów, księży biskupów częstochowskich, by rozpoczynać nowy sezon z błogosławieństwem i poświęceniem motocykli, by od Matki usłyszeć w pokorze serca słowo na drogę: ‘Synu, jedź z Bogiem, wracaj szczęśliwie, uważaj na drodze, nie spiesz się, zdążysz!’ I Matka Jezusowa powie dalej tobie: ‘Synu mój, nie zapominaj o znaku krzyża i modlitwie, kiedy wyruszasz’” – mówił ks. Dariusz Stańczyk.

Na zakończenie złożony został Akt Zawierzenia. Po Mszy św. miało miejsce poświęcenie motocykli.

Przed Mszą św. odbył się koncert Macieja Wróblewskiego, muzyka i piosenkarza. Wykonał on trzy skomponowane przez siebie utwory: Hymn Motocyklistów, ‚Góra w chmurach’– pieśń o Jasnej Górze i pieśń ‚Zaszum nam Polsko nad Wilnem, nad Lwowem…’.

Na spotkaniu obecni byli przedstawiciele Komendy Głównej Policji z Warszawy. Tak, jak w ubiegłych latach, uczestnicy Zlotu przywieźli maskotki – dar serca dla dzieci na Wschodzie, które składali do specjalnych koszy pod murami jasnogórskimi. Zostaną one przeznaczone dla sierocińców w Polsce i na Kresach Wschodnich. Na pielgrzymce prowadzona jest również kwesta na rzecz Kresowian.

o. Stanisław Tomoń 
BPJG/ mś, dr, es 

Za: www.jasnagora.com